| ||
|
Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: tatuaż Dody na plecach
|
| Szukaj:Słowo(a): tatuaż Dody na plecach |
Ihas z "Dziennika" ja klasycznie z Pudelka (hehe wiem jak to o mnie swiadczy ) "Szczególną uwagę dziennikarzy zwróciły nowe tatuaże na ramieniu i plecach aktorki. Poziome i pionowe linie to dokładne szerokości i długości geograficzne miejsc, w których urodziły się jej dzieci. Dwa świeże napisy, o nieco mocniejszej barwie, to "dane" urodzonych niedawno bliźniąt. Wiadomo, że gwiazdorska para ma już w planach kolejne adopcje. A to oznacza, że Angelina niebawem doda do swojej kolekcji następne tatuaże. Ciekawe, kiedy dojdzie do łokcia." http://www.pudelek.pl/art...tuaze_angeliny/ |
witam. zawsze chciałam mieć tatuaż, wreszcie mama [w akcie zadośćuczynienia] zezwoliła mi na wykonanie "dziary". niestety mam ograniczone pole popisu -.- [albo coś co nie będzie krzykliwe albo 0 tatuażu] tak więc, zwracam się do was o pomoc ... Stwierdziłam, że pierwszy tatuaż znajdzie się gdzieś na plecach. Chciałabym, żeby było to coś niebanalnego. Skrzydełka są kuszące ale ma je już Nicole Richie i Doda -.- więc ten pomysł mnie ciut odpycha...zainspirował mnie trochę mój kolega który ma na całych plecach wytatuowany krzyż [medalik] św. Beńka ;-D...ja nie chcę żadnego krzyża, ale na medaliku tym są wygrawerowane litery, które są pierwszymi literami modlitwy po łacinie...wygląda ona tak: Crux Sacra Sit Mihi Lux Non Draco Sit Mihi Dux Vade retro Satana Numquam Suade Mihi Vana Sunt Mala Quae Libas, Ipse Venena Bibas [tłumaczenia każdy może sam poszukać ;-) ] zastanawia mnie właśnie taki wzór tatuażu...ale gdzie ja taki długi tekst "ładnie" umieszczę na plecach?! nie mam pojęcia -.- więc może jakiś symbol, rysunek...a teraz pytanie czy kolor czy czerń ?! proszę o pomoc ;-) może macie jakieś fajne pomysły a może gotowe wzory a może pomysł na umieszczenie tego tekstu po łacinie na moim ciele ?! z góry dziękuję za pomoc. |
Rasta, pisząc tribalki nie chodzi o dobry tatuaż etniczny,maoryski czy celtycki, tylko o te gówniane,wszędobylskie wygibaski rodem z komórek, koszulek z new yorkera i super stjuningowanych samochodów.... A że większość gwiazd ma "tanie"dziary to fakt... Wyjątkiem jest np.Sly Stallone, który wrzucił sobie fajny kolorowy portret na ramieniu. Naszej Dodzie też już ktoś otworzył oczy i zrobił cover z tych tanich skrzydełek od podpasek które miała na plecach... |
Dzięki za odzew.
Bardzo chciałabym skrzydła na całe plecy, ale muszę brać pod uwagę przyszłość w zawodzie nauczycielki... Niby nikt mnie nie będzie rozbierał, ale gdzieś coś będzie wystawać i już mogą się zacząć kłopoty, jeśli trafię na upierdliwego przełożonego.
No niestety, tak to się kojarzy niektórym... ;/ To tak, jakby wytatuowanie naszego godła kojarzyło się od razu z Michałem Wiśniewskim, który taki tatuaż ponoć posiada. Tak na marginesie, skrzydła będą trochę zmodyfikowane i będzie do nich dodany jeszcze jeden element po środku... Może wtedy skojarzenie z (ekhem) Dodą będzie mniejsze. Skoro mówicie, że na A5 może się zlać, nie będę ryzykować, poświęcę w miarę możliwości większy kawałek pleców. Właśnie zastanawiałam się nad Tat w Gdańsku, pewnie nie jest tam zbyt tanio, ale tatuaż raz na całe życie, więc warto w taką sztukę inwestować. Btw, będzie to mój pierwszy tatuaż, więc nie jestem zorientowana, a do 3miasta musiałabym dojechać spory kawałek... Jak myślicie, jedna wizyta wystarczy, czy na pociąg też muszę zbierać fundusze? Przyjmijmy format A4 (kartka z bloku) i trochę uproszczony wzór, zależy, co mi w studio doradzą. Pozdrawiam |
Hello Postanowilam ze zrobie sobie tatuaż==> skrzydelka aniolka, na plecach dokladnie na łopatkach. Co sadzicie o tym? Czy jest to jakies oklepane, tandetne? w wyszukiwarce znalazlam dwie panny z takim rysuneczkiem ( kelly osbourne i dode ;/ ) ile moze kosztowac taka przyjemnosc? |
Jak chciałam sobie zrobić tatuaż, to moja stara oczywiście nie! Bo tylko więźniowie noszą takie albo co. Ale wtedy wytłumaczyłam jej kim jestem w moich oczach i do czego dążę, miałam wtedy z 15 lat, i tatuaż był dla mnie czymś co ukazuje mnie samą, moją osobowość, z reszta nadal tak myślę. W końcu go sobie nie zrobiłam...no ale wpadłam na genialny pomysł, żeby sobie zrobić tatuaż na języku http://www.zletrafiles.pl/galeria,590.html,63 ...oooo to strasznie brzmi, wiem, ale to takie pociągające. Nadal chcę sobie zrobić skrzydełka na plecach, tak jak kiedyś, ale rozdziera mnie to czy maja być czarne czy białe, pierzaste czy skórzane...no i w ogóle cieniowanie, kolor, a może jakiś napis jeszcze...np anioły nigdy nie umierają, albo anioł śmierci zszedł na ziemie...może po hebrajsku albo w innym języku... no i w ogóle to zbieram powoli kasę nie? Bo jak skrzydła to na całe plecy, a nie jak doda, co ma takie małe gów** co w ogóle skrzydeł nie przypomina, no może ideą i chęcią idioty co jej go robił.
|
Witam wszystkich!! w końcu trafiłam na jakieś forum dla siebie... Ja tez mam tatuaż. Co prawda zrobiłam go sobie jakiś miesiąc temu, ale uważam, że jest śliczny. Wybrałam wzór typowo kobiecy. Za jakis czas wkleje fotke:) Zgadzam się z Marusią, że miejsce jest bardzo ważne, sama zastanawiałam się nad nim dłużej niż nad wybraniem wzoru. W końcu zdecydowałam się na lewą łopatkę... W zasadzie do końca nie zdajemy sobie sprawy dlaczego akurat taki wzór, takie miejsce... ja uważam,że nie popełniłam błędu. Miejsce na łopatce takżemożna zakryć, ale i odsłonić kiedy się chce. Co do sukien ślubnych czy balowych... dla mnie to na szczęscie nie stanowi problemu. Uważam, że mój wzór jest na tyle delikatny i kobiecy, że przy sukni z odkrytymi plecami nie będzie mnie szpecił, a wręcz przeciwnie, doda charakteru i uroku:) Druga sprawa...nie robiłam go w salonie. Byłam prywatnie, w domu. Facet, który go robił pracował kiedyś w salonie, ma na swoim koncie tysiące tatuaży, wiem, bo mój brat robił u niego dwa ogromne. Mnie praktycznie nic nie bolało, teraz planuje zrobić drugi...alebardziej osobisty. [ Dodano: 2006-08-09, 13:47 ] |
ja sobie marzę o całych plerach w tatuażu i co z tego?? ale za niedługo może zrobię sobie gwiazdkę przy lewej kości miedniczej, a kiedyś na dole pleców takie wypasiste serce ze skrzydłami na szerokość całych pleców ![]() kiedyś marzyłam sobie też o takich małych skrzydełkach na łopatkach, ale jak zobaczyłam coś takiego na dodzie to mi się odechciało peace |
Pucia ! k****.. ja też właśnie taki chcę Ahh.. i mówię wielkie "nie" kolorowym tatuażom. Pozdrawiam |
Ajj ja tez chce:D powiedz swojemu bratu *.* piszę sie na to jak tylko idę do liceum! z henny to lipa. znika:(( Ja sie zastanawiam nad tatuażem na: *tyłku *plecach Podoba mi się też na rece,znak celtycki jak ma Doda ale nie zrobilabym takiego raczej xD |
"Koleś zrobił mi kontury i powiedział zajebiście wyszło, to już było za późno" - żali się Robaczewska na łamach brukowca. Królowa tandety chciała powiększyć tatuaż na plecach, jednak tatuator przesadził. Teraz musi usunąć. Cóż, za głupotę trzeba płacić... Dorota "Robaczewska" ma chyba problem. Jak donosi "Super Express" piosenkarka postanowiła rozbudować swoje skrzydła na plecach, gdyż stwierdziła, że są zbyt małe. Okazało się jednak, że tatuator trochę przesadził... - Kiedy koleś zrobił mi kontury i powiedział "zajebiście wyszło", to już było za późno. Chyba są trochę za duże..." - kwili Dorota. - Chciałaś mieć większe to masz - śmieje się Majdan. "Robaczewska" usunąć skrzydła może na trzy sposoby, oczywiście słono płacąc za swoją głupotę i potwornie cierpiąc, gdyż są to zabiegi bardzo bolesne: "laser, głęboki peeling skóry i przeszczep. Usunięcie rysunków wymaga badań pacjenta. Potem dokonuje się wyboru metody - wszystko w zależności od głębokości, na jakiej w ciele znajduje się tusz. Trzeba jeszcze zrobić próbę, czy wzór w ogóle da się wywabić" - pisze gazeta. Robert, tatuator ze Szczecina jednak ostrzega: - Po cięciach chirurgicznych pozostaje brzydka blizna, laserowy zabieg pozostawi również bliznę, tyle, że trochę ładniejszą. Poza tym ze słyszenia wiem, że zabieg laserowy nie jest w stanie usunąć intensywnych kolorów, takich jak czarny, czy czerwony. Źródło informacji: pomponik.pl |
no ja slyszalem, ale raczej źródła nie podam bo nie pamietam Jak juz mowilem nie przeszkadza mi to ze Matt ma ręce wytatuowane, pasuje to do niego. Ale inni artyści mają głupie pomysły: np Michał Wiśniewski wytatuował sobie orła na plecach (patriota sie znalazl). I ten tatuaż był robiony przed kamerami w tym programie co kiedys mial, wtedy jeszcze jak Mandaryna z nim była to sie kłóciła z nim o to i powiedziala "A na brzuchu wytatuuj sobie reszke" - za ten tekst ona ma u mnie plusa A Doda sobie walneła takie duże skrzydla na plecach Albo na ręku miala wytatuowane imie Majdana jakąś tam czcionką, a jak z nim zerwała to ponoć szła go usunąć I co, jak teraz znowu są razem to se poszła znowu ten tatuaż zrobić? |
Kiedys nie podobaly mi sie tatuaze ale zmienilam zdanie Strasznie podobaja mi sie napisy na wewnetrznej stronie reki lub na plecach typu skrzydelka ala doda xD
Sa takie tatuaze ktore zchodza po 3 latach zrobione sa z jakichs naturlanych barwnikow wiec niekoniecznie na cale zycie:P Co do kolczykow to zawsze sie mi to podobalo:) mam 3 w uszach w tym jednego u gory na chrzastce zamierzam dorobic 4 zeby bylo parzyscie lol xD |
Chodzi Ci o takie testy na co jesteś uczulona? Ja miałam takie coś dwa razy roione w życiu. Kiedyś jak byłam mlodsza to mi lekarka nakluwała wewnętrzną stronę ręki (tam gdzie Doda ma tatuaż:)) i w każda taka 'rankę' nakładała jakiś preparat (to się jakoś fachowo nazywa, to są takie substancje, na które mozesz być ewentualnie uczulona, np. sierść, nikiel itp). Następnie nakleja się na to plastry i chodzisz z nimi parę dni. Nie można ich myć. Za drugim razem miałam to samo, ale na plecach. I teraz chyba już się robi na plecach, bo moja koleżanka tez tam miała teraz. I od razu mówię, że to naklucie nic nie boli, więc się nie zrażaj |
Owszem, o ile dobrze pamiętam, w podstawce stoi, ze jeśli bohater chce zachowac bliznę po ranie, tatuaż albo takie tam, musi wydac punkt WP, a jeśli chce zachowa sobie coś odpowiednio dużego, jak tatuaż na pół pleców, albo bliznę na całym policzku, to musi wyda kropę. Co do koksu w organizmie - moim zdaniem bohater zwraca torebke, zaraz po połknięciu, albo po scenie, w przypadku wydania Vitea. Jak nie mogą spożywa to nie mogą, nieważne co połkną. To doda trochę utrudnień do Waszej kampanii. Resztki Ciała nie zostały omówionę w tej edycji Wampira, o ile się nie mylę, ale zdaje się , ze w WtM pisało, że ręka się rozpada, tak jak napisał to jeden z użytkowników powyzej i można przyjąc, że w tempie podobnym do tego jak zostało opisane rozpadanie się ciała zdiabolizowanego wampira. Czyli w zależności od BP, o ile pamiętam dobrze. Oczywiście wszystko jest IMHO, na podstawie własnych interpretacji podręczników i nikomu tej wizji nie narzucam |
http://photocdn.sohu.com/20050610/Img225889872.jpg proszę o jakieś zdjęcie tatuażu Dody na plecach (skrzydła). |
Ja Dodzie tez tylko jednej rzeczy zazdroszcze... tych skrzydeł na plecach:) boski ma tatuaż. Talent i głos to ona ma, zachowania wole nie komentować.
|
Mi póki co wystarczy kolczyk w brodzie, tatuaż do tego wyglądałby zbyt krzykliwie . Kiedyś chciałam sobie zrobić na plecach anielskie skrzydła (nie, nie zainspirowała mnie do tego czynu Doda ), ale powoli przechodzi mi faza na aniołki.
|
mi się podobają tatuaże!! jak bym miała zrobić sobie to wielkie skrzydła na plecach (nie papuguję po Dodzie) Zawsze chciałam latać zawsze jakiś symbol
|
-Starszy sierżant Gruho Agharadal. -Gruho nie dało się nie zauważyć. Nawet w sporym tłumie nie dałby rady się ukryć. Ciężko gdzieś niezauważenie przejść mierzącemu ponad 220 centymetrów wzrostu i ważącemu ponad 160 kilogramów murzynowi o aparycji zbliżonej do tej Freda Kruegera. Zresztą on praktycznie nigdy nie starał się ukrywać. Nie miał ku temu żadnych powodów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie spojrzałby na niego krzywo czy rzucił, chociaż jakąś uszczypliwą uwagę. Jego twarz mówiła wiele potencjalnym ryzykantom. Nos złamany wielokrotnie. Szyja po lewej stronie jak i połowa policzka nosiły ślady poważnych oparzeń. Reszta twarzy było bogato przyozdobiona różnej wielkości bliznami. Ktoś kiedyś zażartował, że Gruho próbował zeżreć granat i stąd ten jego piękny wygląd. Reszta ciała też nie wyglądała normalnie. Nie warto tu chyba wspominać o potężnych mięśniach czy bliznach panoszących się praktycznie wszędzie. Na uwagę zasługiwał za to tatuaż w skomplikowane niesymetryczne wzory pokrywające całe plecy Gruha wraz z jego ramionami i rękami aż po dłonie. Każdy, kto próbował dłużej się na nim skupić miał wrażenie, że tatuaż ożywał i wił się na ciele żołnierza. Usposobienie, Gruho nie do końca komponowało się z jego fizjonomia. Generalnie był cichym spokojny człowiek. -Zasadniczo gdy wszystko idzie dobrze zbędny w drużynie, ale gdy coś zaczyna się pierd... wręcz niezbędny by wszystko wróciło na właściwy tor. Robi za kierowcę, specjalistę od wszystkiego z czego da się wystrzelić lub co da się zdetonować. Czasami wie gdzie przywalić młotkiem lub wsadzić srubokręt by coś co się zepsuło zadzialało ponownie. -Krążyły o nim różne plotki. O tym jak podobno zamordował trzech marines, który drwali, że jego matką może być tylko gorylica. O tym, że wrzucił swojego przełożonego pod ciężarówkę, gdy nie chciał się podporządkować jego poleceniom. O plotkach mówiących, że zostawia za sobą jedynie połamane ręce i nogi ludzi, którzy na niego krzywo spojrzeli wspominać już chyba nie warto. Wiadomo jak to plotki ktoś coś tam usłyszy drugi pozmienia trzeci doda swoje, no, ale przecież mówi się też, że w każdej plotce tkwi ziarno prawdy. Jeżeli ktoś służył w Afganistanie z pewnością słyszał historię o potężnym wytatuowanym murzynie, którego dowódca zostawił na pastwę losu w górach, a ten po miesiącu pojawił się w bazie wojskowej w Kabulu z głową Osamy bin Ladena. |
1: Dane Osobowe Imie: Obecnie nie uzywa swego imienia Nazwisko/Pseudonim: Van der Gororouw Status: Jeden z osmiu generałów, Arcykapłan bogini Shar'ake Rasa: "Czlowiek" Plec: Mezczyzna Pochodzenie: "Prymitywne systemy" Wiek: 30 lat Rodzina: Nieznane 2: Wyglad Bardzo wysoki (232 cm) i dobrze umiesniony o bardzo jasnej karnacji skory. Brak owłosienia na głowie. Oczy błękitne. Przypomina typa "na co mi mozg skoro mam miesnie" Znaki szczegolne: Tatuaż zaczynający się na policzkach a kończący się na plecach przedstawiający...niewiadomo co Styl ubierania: skorzane zbroje, niektore z odslonieta klatka piersiowa 3:Charakter Osobowość: Prosty, myslacy prosto i dzialajacy prosto. Zawziety. Lubiący wyzwanie i bezmyslne rzeznie. Sposob postepowania: Kodeks bogini Shar'ake. Niestety kodeks jest znany tylko wyznawca tej "prymitywnej" bogini. Mozna go porownac z Kodeksem rycerskim. Gust: Nie jest wybredny, przedewszystkim wykonuje to co nakazuje mu religia, na drugim miejscu wykonuje rozkazy. Maksyma: "Niech Bogini Shar'ake doda nam sil w walce z wrogiem" 4:Cechy Umiejetnosci nabyte: Walka bronmi obuchowymi oraz halabardami, podstawowa obsluga broni strzelajacej Umiejetnosci wrodzone: Monstrualna siła, Przyspieszona regeneracja, Taktyka, odbornosc na obrazenia mechaniczne, mniejsza potrzeba snu. Wytrzymalosc. Ułomności: IQ=75 5:Magia Magia oparta na "prosbach" do bogini. Zazwyczaj jest to prosba o udane lowy, badz odnalezienie okreslonej osoby. 6:Ataki walczy na bardzo bliski dystans. Atakuje zazwyczaj swoja specjalna bronia, lub jakakolwiek inna bronia obuchowa. Teoretycznie nigdy nie siega po bron, chociaz wymogi Anty-Wipu zmuszaja go do noszenia broni, wiec wybral zwykly nieskuteczny pistolet. Ataki specjalne: Ogłuszenie: czyli swoisty "Stun". Walczac kazdym typem broni obuchowej ma niewielka szanse na "zestunowanie" przeciwnika Hammer crush: Tylko z jego specjalna bronia: Atak polegajacy na poteznym udzreniu w ziemie i wywolaniu malych fal sejsmicznych ktore powalaja na ziemie pobliskich wrogow. 7:Ekwipunek Przedmioty: Sakiewka służaca do przenoszenia roznych przedmiotów stroj: Roznorakie zbroje skorzane. kazda jest na specjalna okazje oraz grube buty. pozatym zadnych plasczy, koszul, spodni, rekawiczek ani nic innego broń: "Bezuzyteczny" pistolet kaliber 0,6 mm wogole nie uzywany "Battle War Hammer" Skrzyzowanie Mlota bitewnego i halabardy. Osadzony na metrowym grubym dzrewcu z specjalnego rodzaju drewna. Z jednej strony jest Mlot w ksztalcie walca, nieco wklesly. na czubku dzrewca jest kolec, a z drugiej strony jest ostrze przypominajace siekiere. Jest to jego specjalna i ulubiona bron ktora niemal zawsze sie posluguje. Inne: Poziom socjalny: Generał Dobra materialne: To co uda się złupić Transport: Bliskie i srednie dystanse: piechota Dalekie: Flotylla Anty-Wipu drobne "wyjasnienie" Zapewne zdziwicie sie skad u typa z 75 IQ umiejetnoscia jest taktyka. Zapewne "wszyscy do ataku" pomysla sobie niektorzy, ale nie. der Gororouw posiada "przeblyski" taktyczne ktore sa bardzo skuteczne. Nie myslcie ze dostal pozycje Generala za "piekne oczy" Notka biograficzna: Gdzies w archiwach Anty-Wipu.. zreszta przeszlosc jest niewazna. Rysunek postaci: |
Gruho Gruho nie dało się nie zauważyć. Nawet w sporym tłumie nie dałby rady się ukryć. Ciężko gdzieś niezauważenie przejść mierzącemu ponad 220 centymetrów wzrostu i ważącemu ponad 160 kilogramów murzynowi o aparycji zbliżonej do tej Freda Kruegera. Zresztą on praktycznie nigdy nie starał się ukrywać. Nie miał ku temu żadnych powodów. Nikt przy zdrowych zmysłach nie spojrzałby na niego krzywo czy rzucił, chociaż jakąś uszczypliwą uwagę. Jego twarz mówiła wiele potencjalnym ryzykantom. Nos złamany wielokrotnie. Szyja po lewej stronie jak i połowa policzka nosiły ślady poważnych oparzeń. Reszta twarzy było bogato przyozdobiona różnej wielkości bliznami. Ktoś kiedyś zażartował, że Gruho próbował zeżreć granat i stąd ten jego piękny wygląd. Reszta ciała też nie wyglądała normalnie. Nie warto tu chyba wspominać o potężnych mięśniach czy bliznach panoszących się praktycznie wszędzie. Na uwagę zasługiwał za to tatuaż w skomplikowane niesymetryczne wzory pokrywające całe plecy Gruha wraz z jego ramionami i rękami aż po dłonie. Każdy, kto próbował dłużej się na nim skupić miał wrażenie, że tatuaż ożywał i wił się na ciele żołnierza. Usposobienie, Gruho nie do końca komponowało się z jego fizjonomia. Generalnie był cichym spokojny człowiek. Nie starał się wadzić nikomu i powodować konfliktów, ale biada temu, kto starał się spowodować konflikt z nim. Krążyły o nim różne plotki. O tym jak podobno zamordował trzech marines, który drwali, że jego matką może być tylko gorylica. O tym, że wrzucił swojego przełożonego pod ciężarówkę, gdy nie chciał się podporządkować jego poleceniom. O plotkach mówiących, że zostawia za sobą jedynie połamane ręce i nogi ludzi, którzy na niego krzywo spojrzeli wspominać już chyba nie warto. Wiadomo jak to plotki ktoś coś tam usłyszy drugi pozmienia trzeci doda swoje, no, ale przecież mówi się też, że w każdej plotce tkwi ziarno prawdy. Nowy przydział nie zaskoczył Gruho specjalnie. Zresztą tak naprawdę nic już nie mogło go zaskoczyć. W swoim niezbyt długim życiu już za wiele widział i za wiele doświadczył, aby cokolwiek mogło wytrącić go z równowagi. Przeniesienie przyjął ze stoickim spokojem, miał ino nadzieje, że nie wpłynie to negatywnie na zadania wykonywane przez jego mały, ale wyspecjalizowany oddział. Nie chciałby usłyszeć, że z powodu, jego przeniesienia nie udało się kogoś ocalić. Zresztą biada wtedy tym, którzy dokonali jego transferu gdyby tak się stało, ale Gruho rozumiał rozkaz to rozkaz. Od maleńkości wypełniał czyjeś polecenia i rozkazy i zdążył się już do tego przyzwyczaić, co nie znaczyło, że nie miał własnego zdania, które od czasu do czasu prezentował zbyt nieodpowiedzialnym rozkazującym. Jego nowi kompani okazali się słabeuszami. Nikt nawet nie był wstanie dorównać jego sile czy wytrzymałości, a podobno w większości byli to żołnierze z wieloletnim doświadczeniem. Nie warto nawet wspominać tutaj o dokonaniach cywila na treningach, bo były żadne i Gruho od samego początku wiedział jak się skończy, gdy znajdą się w niebezpieczeństwie. To on będzie musiał ratować tyłek przemądrzałego białasa. Pozostali no może oprócz dowódcy też wydawali się słabiutcy może i tam znali się na jakiś swoich specjalnościach, ale jak przyjdzie, co, do czego to będzie ich pewnie trzeba ratować z opresji. Oczywiście Gruho swoje spostrzeżenia zachował dla siebie. Nie ma to przecież jak zaufanie w zespole, a nóż któryś z tych mięczaków będzie osłaniał jego plecy, lepiej wtedy żeby mimo wszystko celował we wrogów a nie w niego. |