Szukaj:Słowo(a): tatuaż krzyży
z ostatniej chwili
Kraj
PAP, MFi /2003-09-26 13:16:00

Poszukiwania zbiega z wadowickiego więzienia

...więźnia Zakładu Karnego w Wadowicach, który uciekł w środę z miejsca, gdzie
pracował poza murami więzienia - ujawniła rzeczniczka wadowickiej policji
nadkomisarz Bogumiła Bizoń.

Rzeczniczka poinformowała, że poszukiwany mężczyzna ma krótkie, jasne włosy,
170 cm wzrostu. Jest szczupłej budowy ciała. Na lewej ręce ma tatuaż w
kształcie krzyża,
a na prawym przedramieniu bliznę.

[...]

Skazany miał zgodę na pracę poza murami zakładu karnego.

[...]

W Zakładzie Karnym w Wadowicach nikt nie chciał komentować zdarzenia. Dyrektor
i jego zastępca byli nieobecni. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że
osadzeni, którzy pracują poza murami więzienia, są dozorowani jedynie
symbolicznie. Nikt z nadzorujących nie ma na przykład broni - poinformowano
dziennikarza PAP.

Zakład Karny w Wadowicach był już widownią bardziej spektakularnych ucieczek.
Najgłośniejsza miała miejsce w październiku 2000 roku. Z więzienia uciekł
Ryszard Niemczyk, poszukiwany do dziś domniemany zabójca szefa gangu
pruszkowskiego "Pershinga". W sierpniu 2000 roku z zakładu uciekło dwóch
aresztantów. [onet.pl]
Zajrzałem sobie na stronkę. Jestem pod wrażeniem (zakładam, że wszystkie 'obrazki' sa wykonane przez ten własnie warsztat) i mam uczucia tzw. mieszane.
Rzemiosło - na tyle na ile widać - bez zarzutu.
Ale próbuję sobie wyobrazić moje dzieci, które zamiast jakiejs bluzki czy koszuli mają na skórze coś takiego.... Dla mnie obrzydliwe. Ale podobno de gustibus... etc.

W tym miejsce powinienem napisać, że chciałbym zobaczyć te obrazki na tych bicepsach bezkarkowców za lat 10 i te różyczki na krzyzu lub na brzuchu u pięknych lasek jak będą po dwóch porodach i o 20 kilo 'starsze'.
Ale nie napiszę, bo widok nie będzie estetyczny. Chyba, że ktoś ma te 'nadruki' nietrwałe. Tylko nadal pozostaje pytanie: po co się kaleczyć ?
I nie skaczcie na mnie za brak tolerancji bo to nie ma z tym nic wspólnego.
To tylko kwestia estetyki i rozumu.
Jedyny tatuaż jaki powinien być OBOWIąZKOWY - a przynajmniej dla każdego kierowcy - to grupa krwi. Bo to może decydować o życiu.

I nie skaczcie na mnie za brak tolerancji bo to nie z tym nic wspólnego.
To tylko kwestaia estetyki i rozumu.
ja sama mam tatuazna podbrzuszu kolo miednicy zaraz, malutki fajny dyskretny. na
krzyzu tez sa bomba, ale moze jak dla mnie zbyt widoczny nie zawsze bedzie tak
ze ten tatuaz bedzie do pokazania. bol naprawde nie ejst duzy, sama bylam bardzo
zestresowana, ale naprawde, tyle bylo krzyku... o nic, a potemn ile radosci:) a
facetow to kreci...:D
hmmm wykonanie tatuazu nie jest takie bardzo bolesne jakby sie moglo wydawac
choc sa wlasnie miejsca gdzie boli bardziej ( krzyze , wewnetrzna strona rak ,
i ponizej bioder ) osobiscie mam tatuaz wlasnie ponizej kosci biodrowej i nie
moge powiedziec zeby wykonanie jego bylo szczegolnie bolesne . Z tego co wiem
nieco bardziej bolesne sa tzw tribale poniewaz tam gesto trzebanalozyc
barwike . Dobrze wykonany tatuaz goi si enie dluzej niz 2 tygodnie w czym
pomagaja np masci antyseptyczne latwodostepne w aptece . Odradzam wykonywanie
tatuazu u jakis znajomych bo roznie potem sie to konczy raczej w studio wtedy
nie ma wcale ani tak duzo krwi , tatuaz ladnie sie goi choc trzeba troche
wiecej zaplacic .
Ptrzede wzystkim odradzam biotatuaze , ladnie wyglada przez pol roku do roku
potem strasznie sie zaczyna rozmazywac a pod koniec przypomina bura plame :/

Chyba jednak warto wykonac taka ozdobe jesli one Ci sie podobaja , naprawde
fajnie to wyglada jesli tylko ma sie dobry pomysl
Ja mam tatuaż własnie na krzyżu dosyc duzy rozkładający sie na boki.Jezeli jest
robiony duza iloscia igieł to nie boli, ból czuc jedynie w okolicach kregosłupa,
bo to kosc, mozna to jednak do wytrzymać, jest tez uczucie cierpniecia
kregosłupa.jezeli chodzi o krew to u mnie wogóle jej nie było.polecam
Na krzyżach podobno troche boli... Ja mam na stopie- nie bolało aż tak bardzo
mimoże w tym miejscu skóra jest delikatna. Goiło się ze dwa tygodnie. Tatuaż to
fajna sprawa, ale muszi dokładnie sie zastanowicz jaki i czy napewno chcesz go
miec w tym miejscu, bo to raczej decyzja na całe zycie. Owszem można wywabiać,
ale zostaje blizna. Jak się zdecydujesz to daj znac. aaa a gdzie bedziesz robił?
Gość portalu: Słomiany But napisał(a):

> Ależ skąd, nie wszyscy powinni mieć tatułowanego orła. Część powinna mieć
> tatuaż w postaci znaku w kształćie równoramiennego krzyża o ramionach
zagiętych
>
> pod kątem prostym w tym samym kierunku.
a niektórzy sierp i młot
U mnie tatuaż na krzyżu goił się ok 2 tygodni. I dopiero po tym czasie jak
odpadły wszystkie strupy i skóra była gładka to mozna iść do poprawki. Na
początku boli ale idzie się przyzwyczaić do bólu. Potem smaruj to miejsce mocno
kremem natłuszczającym żeby strupy szybciej schodziły i żeby nie pozostały
blizny- no i oczywiście mniej boli bo jak jest skóra dobrze nawilzona to tego
nie czuć , a jak masz suchą to te strupy ciągną i mogą popękać i wtedy ból krew
blizny. powodzenia
Chciałabym uciąć wszelkie domysły, co do tego, że jestem niezrównoważona
psychicznie. Jestem jak najbardziej normalna i do tego kocham moje dzieci ponad
życie, wbrew temu co inni sugerują. Przekłucie uszu nie może być porównywane z
liftingiem, botoxem itd. Zapewniam was, że nie chodzą mi takie myśli po głowie,
aniektóre odpowiedzi utwierdziły mnie, że nie potrafimy być zwyczajni i
zwyczjnie poradzić bez złośliwości i docinków. Wystarczyłoby napisać: uważam,
że zrobisz błąd, bo..., nie rób tego, bo..., albo sądzę, że nie ma w tym nic
złego...itd. Jakiej Polski oczekujecie, gdy przy tak "nieważnym" temacie
większość z was działa kierowana negatywnymi emocjami. Przeciż zrobiliście ze
mnie nic nie wartą wyrodną matkę, która ma źle w głowie i chce zrobić swojemu
dziecku krzywdę. To nie jest tatuaź, to nie jest botox, to nie tipsy, to są
zwykłe rozmyślania: zrobić, czy nie. Po waszych komentarzach wyłania się osoba
niedojrzała, wręcz głupia, która odchodząc od komputera powinna rzucić się
krzyżem w kościele, albo, co najmniej się wyspowiadać! Otóż nie! Jestem już
raczej dorosła ( " młodej mamie"), mam 37 lat i urodziłam troje dzieci, z
których najstarsze miałoby już 10 lat, robię doktorat na kierunku
humanistycznym!, więc ..... Rozwiązanie moich wahań i tak zostawiliście dla
mnie, a zróciłam się do was, o ludzka naiwności!, jak do przyjaciół.Może
znajdzie się ktoś odważny, kto zgłosi to prokuraturze, bo przecież jesteście
poinformowani o domniemanym przestępstwie! Pozdrawiam, Gosia
I po zlocie depeszów
<Atrybutami prawdziwego depesza są wypolerowane glany, białe spodnie, czarna
<koszula. Do tego krzyż na szyi i tatuaż. No i żel do włosów. Dużo żelu.

Jak ja lubie takich "niedzielnych" dziennikarzy. Jest zlecenie to trzeba isc
i napisac. A jesli nie bardzo sie ma pomysl na artykul to najlepiej uzyc
stylu "opisu encyklopedycznego".

<Jeden z utworów DM - "Pimpff" wielbiciele grupy ogłosili swoim hymnem. Grają
<go na wszystkich zlotach dokładnie o północy. Wtedy podczas refrenu część
<fanów kładzie się na wznak na podłodze, a reszta chodzi wkoło, specyficznie
<ruszając rękami.

Specyficznie! Buhahaha!

>Fani depeszów podkreślają, że czują się razem jak jedna rodzina. Co ważne,
>rodzina ta stale się powiększa. Skupia 45-latków wiernych zespołowi swojej
>młodości, zafascynowaną muzyką DM młodzież i coraz młodsze pokolenia. Na
>zlot przyjechał z rodzicami nawet 8-letni chłopiec.

Warto dodac, ze przyszlo tez wiele osob przypadkowych: kolesie w sportowych
podkoszulkach (chyba z zamiarem wyrwania jakiejs panny) i panienki na
szpilkach. I wcale klub nie byl zapelniony. Po polnocy zdecydowanie sie
wyludnilo. I wcale nie bylo tak fajnie. Mi brakowalo klipow puszczanych na
telebimie lub po prostu jakiejs oprawy "graficznej". Najlepiej wypadl koncert
Station One.
Ja miałam różne jazdy na tatuaże ( na krzyżu, na nodze, najchętniej jakiegoś
tygrysa) i na kolczyka w języku.
Na tatuaże na szczęscie mi przeszło - nie zrobilam i nie zrobię.
Co do kolczyka- wciąż myśle.'
Natomiast u facetów tatuaże niesamowicie mnie podniecają.
Tatuaże
Co myślicie o tatuowaniu na ciele ezoterycznych symboli? Chodzi mi głównie o
runy. Osobiście chyba nigdy nie zdobyłabym się na coś takiego, choć od lat
marzę o wytatuowaniu sobie w jakimś dyskretnym miejscu krzyża celtyckiego...
ale runy? Albo runy wiązane? To przecież tak, jakby w swoje ciało wtopić
zaklęcie, już na zawsze. Chyba bym spękała :P A Wy?
Nie jestem zwolenniczką tatuażu, zwłaszcza w postaci potężnego zaklęcia...
Chyba, że ktoś ma sprawdzony w róznych sytuacjach symbol, noszony przez lata i
jest absolutnie pewien. Takim moim symbolem jest krzyż Ankh, jego byłabym
pewna. Ale chyba się nie zdecyduję na tatuaż na stałe.
Natomiast ciekawe byłoby malowanie takich symboli henną, na potrzeby pewnych
rytuałów czy świąt. Można by je dowolnie zmieniać w zależności od potrzeb :-)
cuski napisał:

> Noo, nie tylko Twoje, he he he...
>
> PS. Moja dziewczyna chce sobie zrobic tatuaz na krzyzu... a ja mowie
> stanowczo NIEE !

na krzyzu to jest stanowczo za oklepane, co sie nie obejrze to kazda ma na
krzyzu.
ja se walne kod kreskowy na karku, tak jak Hitman mial
efka1986 napisała:

> hej a mozna sobie wybrac rodzaj znieczulenia?? czy to zalezy od lekarza?? bo
ja
>
> bym nawet chciala slyszec co mowia i co robia... hihi

Można.
1) jeśli mają
2) jeśli nie masz tatuażu na krzyżu :) Nie ryzykują wtedy zewnątrz-oponowego,
by barwnik nie dostał się do środka.
3) jeśli pacjentka przeżyje to psychicznie ( ja bym nie przezyła ;) ).
czy beda sie mnie czepiac ?
Mam poglady jakie mam i nie o tym teraz rozmawiac bo sa rownie dobre jak i
wasze poglady ale chcialbym sie zapytac o ubrania. Mam duzo koszulek z
krzyzami celtyckimi i troche tatuazy z odwroconym greckim znakiem ognia
(celtyckim "niezlomnosci"). Jade do dosyc drogiego osrodka i teoretycznie
powinno mi to wisiec co bezowi sobie mysla bo sa tam dla mnie a nie ja dla
nich ale chcialbym zapytac czy wiaze sie to z czyms np. na ulicy ?. Prosze o
powazne odpowiedzi.
pzdr.
aqua blu animator
hej dziewczyny jestem nowa na tym forum i mam pytanie czy zna może
któraś animatora z aqua blu w hurghadzie o imieniu MARCO jest on tam
nowy a jego prawdziwe imię podobno to IHAB ma 24 lata i tatuaż na
ramieniu krzyż będe wdzięczna za informacje i opinie na jego temat
buty? najlepiej kozaki :D albo buty do kostki - pixie boots oraz buty slupkach i
na platformach

wiesz, odpuscilabym sobie noszenie do legginsow baletek i mini, chyba ze chcesz
wygladac jak co druga dziewczyna na ulicy.
dlugie swetry i tuniki ->zawsze! Legginsy plus mini to taki nowy stamp tramp
moim zdaniem (tak, wiem, ze to dotyczy tatuazu na krzyzu, tak mi sie skojarzylo,
ze to po prostu kolejny pomysl, na to co niby jest cool).
pzdr,
p.
Hej.
Ja robiłam sobie tatuaż pod koniec marca tego roku na krzyżu. Mżesz bez obaw barć prysznic, nawet godzinami i nic się nie stanie a tym lepiej bo szybciej się zagoi i odpadna strupki. Mój tatuaż zagoił się już po tygodniu a jest nawet duży (bo 14 cm wysoki i 25 cm szeroki, czyli szerokość jest na całe plecy) zawsze wieczorem i rano smarowałam go wazeliną aby był nawilżony ale nie nakładaj tej wazeliny za grubo bo skura musi jakoś oddychać nauż tak aby była cieniutka warstwa, strubków nie radze zrywać bo jak wcześniej napisala magda mogą zostać prześwity ale czasem jak jest kijowy tusz to i tak trzeba iść na poprawkę w przeważnie karzdym salonie tatuażu jest taka poprawka za darmo (ale musisz iść tam gdzie robiłaś jeślki będziesz miala prześwity).
Acha i w nie opalaj się do puki się nie zagoi.
Jak chcesz coś więcej się na ten temat dowiedzieć to wpisz w wyszukiwarce tattoo i będziesz miala wiele stronek z tatuażami i niekturzy piszą jak dobrze pielegnować świeżo zrobiony tatuaż
POZDRAWIAM.
tez sobie chce zrobic tatuaz, taki nieduzy, chcialam sie dowiedziec, jaka mniej
wiecej moze byc cena, bo w ogole sie nie orientuje. no i jeszcze chcialam
zapytac w jakich miejscach na ciele macie tatuaze? mnie sie bardzo podoba
tatuaz na dole plecow ,tak na krzyzu, ale tam podobno boli:/
Tatuaz:)
chce sobie zrobic tatuaz, taki nieduzy, chcialam sie dowiedziec, jaka mniej
wiecej moze byc cena, bo w ogole sie nie orientuje. no i jeszcze chcialam
zapytac w jakich miejscach na ciele macie tatuaze? mnie sie bardzo podoba
tatuaz na dole plecow ,tak na krzyzu, ale tam podobno boli:/
Ja mam własnie tatuaż na krzyżu.jest dosyc duży a kosztował 300zł,ale to jest
zalezne od salonu.jezeli chodzi o ból to było nie najgorzej, najbardziej boli w
okolicy kręgosłupa,czasem czuć dretwienie,ale to tylko chwilowe i naprawde da
sie wytrzymac.o wiele mniej bolesnym miejscem jest łopatka na której
praktycznie mało co czułam
USA ma najlepsze szkolnictwo na świecie...
He he eksport wyedukowanych w usa kadr idzie pełną parą:

serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3529458.html
"Łatwo ich rozpoznać - mają 15-30 lat, ogolone głowy i mnóstwo tatuaży:
trupie czaszki, pogańskie symbole, krzyże. Do tego numer - 13 lub 18, zwykle
na powiekach. Czarne ubrania, luźne spodnie, ciemne chusty wokół nadgarstków.
To mareros, członkowie najpotężniejszych gangów Ameryki Środkowej -
osławionych Mara 13 i Mara 18. "

"Numery w nazwach to ulice w Los Angeles, gdzie powstawała ich historia. Mara
13, zwana też Mara Salvatrucha, to dzieci mieszkańców Salwadoru, którzy w
latach 80. uciekli do Stanów przed krwawą wojną domową. Szybko przekonali
się, że niełatwo się żyje wśród miejscowych gangów Miasta Aniołów - żeby
przeżyć, musieli się zorganizować. Mieli od kogo się uczyć - pięć ulic dalej
już od 20 lat niepodzielnie rządziła utworzona przez meksykańskich imigrantów
i ciesząca się ponurą sławą najgroźniejszego gangu USA Mara 18."

Szkolnictwo to zawsze podstawa he he...
Zaginął Berneński Pies Pasterski BERNI
W dn 19.12.07 ok. godz.15.00 w okolicy ul
Pełczyńskiej/Kominiarskkiej (Lipa Piotrowska) zaginął 11 miesięczny
BERNEŃSKI PIES PASTERSKI wabi się BERNI i reaguje na swoje imię.
Jest trzykolorowy, ma długi włos.Jest czarny , a łapy i pysk ma
biało-rude.Na piersi charakterystyczny duży biały krzyż. Na pysku
charakterystyczne trzy piegi. Miał na sobie czerwona zaciskową
obrożę. Ma tatuaż w uchu:014L Dla znalazcy wysoka nagroda.
Zrozpaczona właścicielka czeka na informację tel 0608 507 102 lub
0501 76 00 99.
ja własnie dzisiaj robilam sobie makijaz permanentny brwi i bio
tatuaż na krzyzu. w środe ide na usta
Bylam m nowym salonie La madame na okręznej w wilanowie (warszawa)
Nowy salon, super lux, pełna profeska, pracuja na kosmetykas swiss
color- podobno najlesze do pernamentnego.
Najnowocześniejsze sprzety.
zniaczulenia.
Bosko
'Jeszcze dostalam do domu kremy dop ielegnacji.

Bardzo jestem zadowolona

>Co do mnie, to mam dwa (krzyz celtycki i dwa splecione smoki japonskie), i
>dobrze mi z tym. Ale uwazam ze wypowiedz chuck.norris2'a jest super - juz dawno
>nie zdarzylo mi sie tak ryczec ze smiechu. Zwlaszcza pierwsza polowa ostatniego
>zdania, ktora stanowi kompletne przeciwienstwo reszty postu. Dojrzyj najpierw do
>zdolnosci wypowiadania sie logicznie zanim zaczniesz brac udzial w dyskusjach,
>biedaku.

ostatnie zdanie chuck.norris2:
>Nie mam nic do ludzi z tatuażami ale sam sobie nie zrobię.

Co w tym zdaniu jest nie tak, albo co takiego śmiesznego?
Może ty mi napisz bo nie bardzo rozumiem.Przeczytałam
uważnie i nie wiem.Ja też nie mam nic przeciwko tatuażom,
ale sama bym sobie nie zrobiła. Czy w związku z tym jestem
godna wyśmiania?Myślisz że jesteś lepszy bo masz tatuaż?
To jest godne wyśmiania.Łatwiej zrobić tatuaż niż stopień
naukowy.To mi bardziej imponuje niż najładniejszy tatuaż.
oznaczyć media
Oczywiście wszyscy nieposłuszni dziennikarze powinni dośtać dyscyplinarne
zwolnienie z pracy i przepadek mienia na rzecz PiS
Zaś "ewidencjonowanie faktów medialnych, tak by każdy obywatel mógł ustalić,
jaką opcję jakaś gazeta reprezentuje" proponuję z twórczym wykorzystaniem
dorobku księdza Jankowskiego i innych -
By każdy obywate, a szczególnie poseł, nmógł ustalić, jaką opcję reprezentuje
jakaś gazeta, jej przedstawiciele powinni nosić opaski (ew. widoczne tatuaże na
czole) - odpowiednio ze swastyką (kapitał niemiecki), gwiazdą Dawida (wiadomo),
sierpem i młotem (postkomuchy, łącznie z Mazowieckim i "księdzem redaktorem"
Bonieckim), chełmem z rogami (szwedzcy Wikingowie). Korespondentom arabskim
przymusowo tatuować karykatury Mahometa. Zaś uczciwe media dostaną ryngraf z
kaczką, przepraszam, orłem, wpisanym w krzyż. Oczywiście zdarzać się będzie
znowu gwiazda Dawida wpisana w swastykę, sierp i młot zamiast rogów na
pseudowikingu itd.
I każdy obywatel, szczególnie poseł, wiedzieć będzie kogo wpuścić na
konferencję prasową, komu dac wywiad - a komu w pysk
heh wiezienny to chyba ten mój :PP
zrobił mi go kolega który jest "samoukiem"
powiemze wyszło swietnie ale nie mam wypełnienia:P za bardzo bolało..
tatuaz mam juz hmmm rok i eeee 2 miesiace i wyglada tak samo jak wygladał...
chciałam miec bo mi sie podobaja.. a nie po to by łazic z odkrytym krzyzem i
nachylac sie przy kimklwiek... taka nie jestem
a jakby mi sie "zepsuł" po ciazy to zawszemoge go poprawic:)
no i specjalnie nie robiłamgo na łopatce, nodze czy razmieniu zeby potem jak
juz sie zestarzeje zeby go nie było widac... przeciez z odkrytymi plecami
babcie 50 lat nie chodza:))

jednym słowem zaplanowałam sobie wszystko i nie załuje:)
1. komunja
córka kolegi chce na prezent komunijny żeby jej pozwolić zrobić sobie tatuaż.
na wątpliwości rodziców odpowiada, ze chce sobie wytatuować małego dżizuska na
rękach matki jego. albo na krzyżu. podobno umocni ją to w wierze jak sam
sakrament a przy okazji będzie miała fajną dziarę.
na anielskie skrzydła jak u dody na plecach zgody nie ma.
poradźcie, drodzy czytelnicy.
zaniepokojony patolik
""ortodox napisał: Sprzęt czy ubiór jest tutaj
tylko przykładem, pretekstem. Rozmawiamy o postawach ludzkich, o tym z czym ja
i z pewnością każdy, kto ma oczy otwarte spotyka się na co dzień, o tolerancji
i jej braku. Krótko mówiąc o tym, co kogo drażni ""

Owsze, i te sparawy dostrzeglam,, jednak opisalam wlasnie jedno, tzn to, z
czesto mozna blednie osadzac i blednie moze cos draznic, wlasnie z powodu
niezrozumienia.
Tolerancja ? hm...i nietolerancja to temat , problem palacy, aktualny .
aby jednak pozostac przy sniegowo narciarskim temacie, pamietam jak bardzo
nietolerancyjni byli narciarze dla deskowiczow.
Krzyczano , by zabronic im wjazdu na trasy, bo zagrazaja bezpieczenstwu.
Palacze tytoniu domagaja sie tolerancji, innowiercy domagaja sie tolerancji.
Kobiety noszace chustke na glowie domagaja sie tolerancji.
Tolerancjidomaga sie sztuka "rzezba" z genitaliami na krzyzu , autorstwa Pani
Niesiolowskiej, tolerancji domaga ksiazla Kod leonarda, percing, tatuaz,punk
itp itd.

Tolerancja ma wiec wiele barw i wile oblicz.

Co mnie wkdrazni : to braz zyczliwosci i wyrozumialosci.
TO, ze Czlowiek ma zawsze niebywaly talent do zadawania innym krzywdy.
inaczej mozna ujac:
do wynajdowania sposobow, by sie obronic przed krzywda.
Tak jest zreczniej powiedziane.Niby.!

Jakaklwiek by nie byla krytyka , zawsze jest cenna ;;))
pozdrawiam.
Fil.
Zrobisz oczywiście jak zechcesz, ale ja ci odradzam. Sama mam tatuaż średniej
wielkości na krzyżu. Ogólnie nie było i nie ma większych problemów z pracą z
tego powodu - z wykształcenia jestem nauczycielką, ale pracuję w biurze. Raz
tylko zwrócono mi w biurze uwagę, że powinnam raczej go zasłonić (jest widoczny
jak noszę biodrówki). Ja nie robiłabym sobie już tatuażu - gdybym mogła cofnąć
czas o 5 lat. Jakiś czas temu oglądałam reportaż o kobietach, które z powodu
tatuażu na ramieniu miały dość poważne problemy w pracy. Jedna z bich była
przedstawicielem firmy, w której pracowała i miała ciągły kontakt z klientami.
Biedna kobitka męczyła się w upale w koszulach na długi rękaw i przeklinała
swoją głupotę. Zdecydowała się na usunięcie laserem, co kosztowało ją kupę
nerwów i dało ostro po kieszeni - teraz ma bliznę na ramieniu. Wszystko zależy
oczywiście od rodzaju wykonywanej pracy, w biurze, szczególnie w jakiejś
korporacji, poważnej firmie, czy też kancelarii tatuaż raczej nie przejdzie.
Trudno też mi jakoś sobie wyobrazić np. panią doktor ze smokiem na ramieniu, czy
sędzinę z wdzięcznym motylkiem :-))) Widziałam też panny młode w pięknej sukbnie
z tatuażem na ramieniu i powiem szczerze - był to dla mnie nieestetyczny widok.
Decyzja należy więc do ciebie, życzę, aby była mądra.
Ja mogę tylko się cieszyć, że dałam się wydziarać w takim, a nie innym miejscu...
Hmm, wielka mi indywidualność, jak co 2 laska biega z tatuażem - najczęściej na
krzyżu czy też ramieniu. Jeżeli chciałeś zarzucić mi zacofanie - ja pisałam tu o
moich odczuciach i moim smaku, być może masz inne odmienne zdanie, ale to
jeszcze wcale nie oznacza, że ty jesteś mniej ode mnie zacofany, czy też twój
gust "lepszy". Co do stereotypu, że posiadanie tatuażu = pobyt w więzieniu,
wyroki za morderstwo - nie spotkałam się z nim w moim środowisku.
Mój M. ma na plecach między łopatkami krzyż celtycki, który oznacza oddanie i
poświęcenie rodzinie. Tatuaż jest niebanalny i jeszcze nigdzie takiego nie
widziałam. Uwielbiam u niego ten tatuaż i zamierzam sobie zrobić taki sam, w tym
samym miejscu, tylko trochę mniejszy.
Swoją drogą uważam, że tatuaże są odmianą sztuki. I tak jak w każdej dziedzinie
sztuki, zdarzają się artyści od siedmiu boleści, ale i Michał Anioł się zdarzy
albo inaczej Aniu
> Nie bedzie mnie razilo jezeli ktos bedzie siedzial pod
> polksiezycem czy tez gwiazda dawidowa bo wchodzac do pomieszczenia
> bede wiedzial z kim mam do czynienia.

Proponuje opaski na rekawie według wierzeń
albo nawet tatuaż
półksięzyc,krzyz, gwiazda Dawida, portret Stalina, portret Hasza...

wiadomo będzie z kim ma się do czynienia
Wiadomo będzie , czy dosypać trucizny do herbaty
(wybacz, ale jestem jeszcze w szoku po wypowiedzi mojego pracownika,
po tej wypowiedzi zaczyan się bać róznych bombowców i truciciel
prawdziwej wiary )

A.
andrzejg napisał:

> > Nie bedzie mnie razilo jezeli ktos bedzie siedzial pod
> > polksiezycem czy tez gwiazda dawidowa bo wchodzac do
pomieszczenia
> > bede wiedzial z kim mam do czynienia.
>
> Proponuje opaski na rekawie według wierzeń

hitler znaczyl ludzi przed toba.

albo nawet tatuaż
> półksięzyc,krzyz, gwiazda Dawida, portret Stalina, portret Hasza...
>
>
>
> wiadomo będzie z kim ma się do czynienia
> Wiadomo będzie , czy dosypać trucizny do herbaty
> (wybacz, ale jestem jeszcze w szoku po wypowiedzi mojego
pracownika,
> po tej wypowiedzi zaczyan się bać róznych bombowców i truciciel
> prawdziwej wiary )
>
> A.

bombowce prawdziwej wiary, dobre.
Powodzenia Panie Tosti!
We Włoszech sędzia Tosti twardo walczy z krzyżami:
www.rp.pl/artykul/33,424444_Nowa_wojna__o_krzyze.html
Prawdziwi katolicy już szykują igły do tatuażu na klacie.
Twoje argumenty pokazują, że niektórzy ludzie mają naprawde problemy z logicznym myśleniem. Dziwna jest ta analogia to firm odzieżowych bo czy ktokolwiek wiesza loga tych firm w szkołach i urzędach? Jak chcesz możesz sobie w swoim domu wieszać co chcesz, na szyi nosić co chcesz nawet sobie zrobić tatuaż ze krzyżem albo znakiem piwa. To sie nazywa WOLNOŚĆ. Gdyby tego zakazano to by było to prześladowanie o którym bredzi ten ksiądz. Zabawne, że kościół którzy żelazem nawracał niewiernych gada coś o godności człowieka. Niewiarygodna hipokryzja. Tolerancja to niewieszanie żadnych symboli religijnych i po kłopocie a nie wieszanie wszystkich 178 symboli religijnych jakie są w Polsce.
Dla kogo są tatuaże? Dla wszystkich!
Brzuch: pierwszy tatuaż, słońce z twarzą z "Krzyku" Muncha w hołdzie dla
artysty. Wiek - 19. Ramię: krzyż z delikatnymi zdobieniami. Hołd dla idoli.
Wiek 22 - lata. Ramię: rok urodzenia. Wiek - 30 lat. Klatka piersiowa: widok
Warszawy. Wiek - 32 lata. Brzuch: ulubiony przedmiot mojej żony. Wiek - 33
lata. Na 35 urodziny na plecach podobizna syna i córki - to już za rok. Nie
idę na Konwent, gdyż trzeba zacisnąć pasa po wakacjach:-) Pieniądze? Znam
salon (w Krakowie), gdzie jestem stałym klientem. Aha. Jestem kierownikiem
zespołu w firmie informatycznej. Ostatnio specjalistka do spraw szkoleń w
mojej firmie pojawiła się z dwoma smokami na klatce piersiowej. Piękny,
kolorowy tatuaż - widoczny ze względu na dekolt w sukience. Super sprawa.
Czytam wpisy o oszpecaniu się i się uśmiecham. Jak można tak zapamiętale
krytykować tatuaże. Nie rozumiem.
> Brzuch: pierwszy tatuaż, słońce z twarzą z "Krzyku" Muncha w hołdzie dla
> artysty.

Munchowi byloby smutno. Wystarczy troche o Munchu poczytac zeby wiedziec co
pomyslalby o takim tatuazu.

> Wiek - 19. Ramię: krzyż z delikatnymi zdobieniami. Hołd dla idoli.

Dla jakich idoli? Swietego Piotra? Chrystusa? Czy barokowych tworcow?;)

> Wiek 22 - lata. Ramię: rok urodzenia.

Zebys nie zapomnial?

> Wiek - 30 lat. Klatka piersiowa: widok
> Warszawy.

Coraz jestes starszy a coraz glupsze decyzje tatuazowe podejmujesz;)

> Wiek - 32 lata. Brzuch: ulubiony przedmiot mojej żony.

Pomadke?

> Na 35 urodziny na plecach podobizna syna i córki - to już za rok.

Zebys nie zapomnial jak wygladali?

> Nie
> idę na Konwent, gdyż trzeba zacisnąć pasa po wakacjach:-)

Szkoda Ci 40. zlotych zeby zobaczyc artystów przy pracy?

> Czytam wpisy o oszpecaniu się i się uśmiecham. Jak można tak zapamiętale
> krytykować tatuaże. Nie rozumiem.

A ja rozumiem krytykowanie tatuazu jako symbolu statusu i robienie z tatuazu
domeny snobow.
Pomijajac fakt ze wypowiedz Oli wydaje mi sie wyciagnieta z kontekstu troche i
przerysowana przez komentujacych, to szkoda ze tatuaz bedzie sie teraz kojarzyl
z nadertymi bubkami, co to na rautach beda sie chwalic ze zrobili sobie trzy
kreski za 3 tysiace dolcow u Bootha, zamiast pojechac na fajne wakacje.

I zeby nie bylo: sama jestem dosc mocno wytatuowana, i nigdy z tatuazu nie
robilam protezy dla poczucia wlasnej wartosci.
chrzescjanie drogo zaplaca za swoje tchorzostwo ++
ekumeniczny powaznie mysli o wycofaniu sie z zamieszczania postow.
ekumeniczny jest zaszokowany bezczynnoscia i tchorzostwem
chrzescjan.
Tchorzostwo Chrzescjan bedzie ich drogo kosztowalo. Wkrotce
zabronia nam noszenia medalikow, krzyzy, rozanca. Ale oczywiscie
ich "trybunaly" pozwalaja nosic szatanskie emblematy, tatuaze,
urzadzac w miejscach publicznych "haloweeny" i inne szatanskie
obrzedy.

Cenzorze, te znaki w tytule niniejszego i poprzedniego postu to
znaki dodawania. Czy dodawanie jest jeszcze politycznie poprawne
czy tez powinnismy je zastapic mnozeniem?
;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
;-OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Prawdopodobnie jest to ostatni post ekumenicznego w wyborczej.
Cenzorze, niniejszym upowazniam cie do zdyletowania mojego "account".
Katolicy chcą umieścić krzyż w polskim godle. B...
Najpierw szkoły i urzędy, teraz godła... Co będzie później? Tatuaże? Jeśli
chcecie wyrazić swój sprzeciw wobec takich pomysłów - wejdźcie na stronę
Pan się myli, Panie
Prezydencie. Projektem obywatelskim też się zapewne zajmiemy.
wystarczą ci już odpowiedzi przemiłych kobietek w ciąży
ja bym na twoim miejscu nie robiła, ze względu na to, że rozciąga sie skóra w
ciąży. Sama mam tatuaż na krzyżu i jakoś się na razie trzyma, po 9 m ale po co
masz ryzykować?
ponadto jest to bolesny zabieg, tez nie widzę powodu, aby dzidzie narażać na
dodatkowe stresy???
mi sie kojarza z obozem koncentracyjnym, poczta, tatuaze te, a najczesciej z z
kiczem. to tylko jest dobre ale u brodatych miskow na harlejach.

> pani psycholog mówi, że ludzie robią takie rzeczy, bo mają jakieś
> zaburzenia, coś tam w ich życiu nie halo jest.
> się ma podobne wrażenie.

a ja slyszalem ze robia sobie ludzie to ktorzy ogolnie duzo stawiaja na cialo w
zyciu.

ja widzialem panienkie mlodziutka z wygladu dosc grzeczna i wiotka. ktora zdjela
zdjela bluze i na plecach olbrzmi krzyz miala celtycki gruby. niestety czlowiek
urzeczony swa mlodoscia, nie przyswoi ze moze miec dekade wiecej albo dwie i juz
nie bedzie odlotowy underground tylko moze na bal sie bedzie chcialo isc z dekoltem.
Pierdoły piszecie! Ja nigdy nie byłam rozwiązła (miałam w życiu trzech
kilkuletnich partnerów, a trzeci to mąż), nigdy nie siedziałam, jestem "uroczą
blondyneczką", a tatuaż zrobiłam sobie bo mi się podobał. Mam go w miejscu
widocznym tylko wtedy kiedy chcę żeby był widoczny (na krzyżu). Nigdy tego nie
żałowałam, bo dalej mi się podoba. A mój mąż mówi, że jest ciekawym elementem
podczas gierek sexualnych i że go to kręci chociaż nigdy nie sądził, że może mu
się podobać coś takiego jak tatuaż. A od tych głupot jak dawcy do przeszczepów,
czy niemożność pójścia do policji się już odchodzi!

A do autorki. Nie rób na ręce, bo możesz kiedyś trafić na nietolerancyjnego
pracodawce i nie rób na brzuchu ani na piersi, bo po ciąży będzie wyglądać
koszmarnie (widziałam u kilku koleżanek), polecam na krzyżu lub tak jak ma moja
kuzynka, między łopatkami motyla, (skrzydła wchodzą trochę na łopatki i jak się
rusza to wygląda tak jak by motyl leciał)
Odradzalabym tatuaz w okolicach krzyza, w innych krajach okresla sie go jako
"tramp stamp", "slag tag" albo "arse antlers".

Dla mnie widok polowy motylka/delfinka/rozyczki/tribala wystajacego zza dzinsow
jest niefajny (szczegolnie w polaczeniu z wystajacymi stringami), ale moze to
juz moj problem :)

W koncu i tak decyzja nalezy do ciebie.
UWAGA!!! Żona mojego znajomego nie dostała znieczulenia przy porodzie, gdyż
miała tatuaż na krzyżu/kości ogonowej. Tam się ponoć igłę wbija. Chyba chodzi o
to, że barwnik może się przedostać do rdzenia. Niestety, nikt o tym nie
informuje (może nie wiedzą) w salonach tatuażu. To tak w ramach uświadamiania.
Być może wielu szpitalom to nie przeszkadza...
nie nie, krzyża nie można profanować, a nie wiadomo gdzie kto z tym
tatuażem by biegał i wyczyniał...odpada.
albo aureolka (żeby się przypominało że to radosne wydarzenie
kiedyś było i wzniosłe. i w ogóle wzywa do świętości, cierpliwości
i.. tepe, w myśl "taki mały, taki duży, taki zonaty może świętym
być.." ) ,
albo dwie złączone obrączki między oczami, żeby sie nie dało np
brody na tatuaż zapuścić i udawać kawalera...
o ile znak ślubu cywilnego może być gdzieś dyskretniej(dłon, palce,
przegub), o tyle kościelnego nie może byc w miejscu które można
schowac pod ubraniem. wiadomo.
noooo... powazna sprawa z tego wyszła.
Bo to prawda, Roger nigdy nie będzie Polakiem
Być Polakiem a mieć obywatelstwo polskie to nie to samo. Krzyż celtycki został "przywłaszczony" a nie wymyślony przez faszystów, więc jeśli np. jakaś kolejna banda idiotów weźmie sobie za znak orła w koronie to co będziemy zmieniać nasze godło? Tatuaż z krzyżem celtyckim ma były piłkarz Liverpoolu i walijskiej reprezentacji Craig Belamy, jakim cudem taki "rasista" gra jeszcze w piłkę. Cała ta ostatnia GWniana kampania jest mocno dęta i na kilometr śmierdzi manipulacją.
Tak na marginesie towarzyszu michnik(Szechter), za czasów Piłsudskiego, już dawno razem ze swoją zgrają antypolskich ścierw, miałbyś zabukowane miejsce na "wczasach" w Berezie Kartuskiej.
Krytyka dresiarzy, a nie wiary i krzyża
"- Przed wykonaniem tego dzieła Dorota Nieznalska dokładnie obserwowała subkulturę dresiarzy. Doszła do wniosku, że za jej ukształtowanie odpowiedzialna jest m.in. religia - zeznawał Łukasz Guzek. - Świadczą o tym np. tatuaże o motywach religijnych na ciałach mężczyzn wyznających kult fizycznej siły i łańcuchy z krzyżami na ich szyjach".

dokładnie, dresiarski partriarchat unurzany jest w prymitywnie pojmowanej religii. czarno - bialy swiat dresa :)
tatuaż
Mam ochotę zrobic sobie tatuaż ale nie mam koncepcjii. Chciałabym
zrobić go na kostce, żeby nie był za wielki i nie mam pomysłu co by
tam pasowało? Oczywiście poza tym odczuwam strach:) A tak wogóle to
w których miejscach najwięcej boli? Chciałam na krzyżu ale
nasłuchałam sie ze tego nie wytrzymam. Napiszcie swoje opinie na ten
temat
Hmmmm no to zaszalałaś ;))
1. Jeżeli masz ochotę zrobić sobie tatuaż to ewidentny znak, że nie powinnaś go
robić
2. Tatuaż powinien coś znaczyć dla Ciebie, a nie być ukłonem w stronę mody,
która przemija
3. Jest to zabieg przeważnie na całe życie, i z biegiem czasu traci na "urok"
4. Najbardziej bolesne miejsca to te w okolicach kości, miejsca gdzie masz
najmniej tkanki tłuszczowej: kostka(sic!), kark, krzyż, łopatki, kości biodrowe...
5.Skoro pytasz co by pasowało... bez komentarza :|
6.Strach? Kolejny "przeciw"...
7. Zastanów się na sensem robienia go w takim miejscu
Jeżeli nie masz koncepcji to nie rób tatuażu. Żeby się zdecydować
trzeba mieć pomysł od razu i wiedzieć czego się po tatuażu oczekuje.
IMHO tatuaż nie jest kolejną ozdobą jak nowe kolczyki, ale czymś co
ma o wiele większe znaczenie.

Co do strachu - tatuaż mam akurat na łopatce i ból porównałabym do
depilatora. A nawet powiem że depilator bywa gorszy. O iinych
częściach ciała się nie wypowiem poza tym, że słyszałam iż na krzyżu
naprawdę boli.
Zdecydowanie szpeca. Zwlaszcza jesli sa zrobione w miejscach typu:

- krzyz (tzw. "dziary blachary")
- brzuch, piersi - po ciazy wygladaja jak zle ulozone puzzle
- twarz, dlonie, przedramiona - kojarza mi sie z piratami ;)

Jestem w stanie zrozumiec tatuaz u kobiety na kostce u stopy czy na barku, ale
reszta - brrr.. Poza tym na starosc tatuaze bleda i wygladaja dosyc paskudnie,
na takiej zwiotczalej, przezroczystej skorze :/
Kwestia wystających z zaciasnych biodrówek półdupków odzianych w procę i
wylewających się brzusiów, to osobne zjawisko. Aczkolwiek tatuaż doskonale
podkreśla takie "walory". Tak w ogóle sobie myślę, że jest odrębny gatunek
kobiet rozpoznawalny po ubiorze i "wykończeniu". Bluzka/kurtka nerkówka,
spodnie/spódniczka zapizdniczka,stringi naciągnięte pod pachy, kolczyk w pępku
wielkości pięści, tipsy i badziewny tatuaż na krzyżu albo brzuchu.
Ja jestem za, ale w granicach rozsądku.
Nie podobają mi się ogromne tatuaże na całych plecach, głupawe tribale na
łydkach czy piętno ladacznicy na krzyżu.
Mój pierwszy tatuaż zrobię za ok. miesiąc, w urodziny. Traktuję to jako prezent
za obronę magistra - obrona za tydzień i jestem pewna że się uda :)
Skoro zdaję magistra to nie można mi zarzucić że małolata ma focha. O tatuażu
myślałam od na prawdę długiego czasu, ale nigdy nie mogłam się zdecydować. I
jakoś tak ostatnio wpadł mi do głowy pomysł uwiecznienia mojego kochanego
zwierzaka.
Tatuaż na plecach, nieduży, powiedzmy że zmieści się w kwadracie 10x10 cm. Moja
piękna gekonica lamparcia, moja córcia kochana, zostanie uwieczniona :)

Pozdrawiam wszystkich, którzy tatuaż robią sobie z zamiłowania, z fantazją i z
pomysłem. Nie dla szpanu.
hehe
Ty matka Polka jaki tatuaz:P jak sie ma dzieci to sie w domu zamyka przy garach
heheh ;)))

Mam tatuaz na krzyzu. Jak mialam 17 lat przebilam pepek, rok pozniej na urodziny
strzelilam tatuaz.
Przemyslana decyzja, wiedzialam co i jak.
wybieralam miejsce w miare dyskretne gdzie jak przytyje kiedys ewentualnie, to
nie rozjdzie sie, ani nic sie z nim nie stanie.

Co do bolu jest to specyficzny bol ,ale nie opisalabym ze nie do zniesienia.
Spokojnie do wytrzymania.
zreszta kobieto ty przezylas POROD! czy moze byc gorszy bol ??hiihhi
ZZO a tatuaż:/
No i wyczytałam na stronie mojego potencjalnego szpitala że tatuaż na
lędźwiach jest przeciwskazaniem do ZZO. Ja to mam szczęście - zawsze ku.rde
coś Tatuaż mam dokładnie na krzyżu, od wielu lat, wybrałam specjalnie to
miejsce żeby nie było go ciągle widać i żeby w niczym nie przeszkadzał I
żeby nie rozciągnął się przy ew. ciązy. No to teraz mam
Słyszałyście coś na ten temat? Z jakiego powodu jest to przeciwskazane?
Czy nad tym forum ktoś czuwa?
Taki oto wpis czytam i oczom nie wierzę:

>>flyguy71 27.04.06, 22:44 + odpowiedz
Taki kraj - takie życiie :-)Moje chłopaki są "be" bo długie włosy "majom"
tatuaże i do siedziby kultu zdechłego pajaca na krzyżu nie chodzą i w ogóle
są "be"<<

GDZIE JEST OSOBA ODPOWIEDZIALNA ZA TREŚCI ZAWARTE NA FORUM???
WSTYD I HAŃBA.
Długo zastanawiałem się czy umieścic ten wpis. Jednak zdecydowałem na tak.
Szanowny Luzaku. Znam Cie tylko z kilkunastu Twoich postów, czyli prawie wcale.
Nie obchodzi mnie kim jesteś, jak długi łańcuch z kuchni ma Twoja żona, długie
włosy Twoich synów są mi obojetne, tak samo ich tatuaże, jak również to że nie
potrafisz bez pseudo intelektualnych prowokacji, napisac kiku zdań. Nie moge
natomiast przejśc obojetnie gdy ktoś (w tym przypadku Ty)wkracza z buciorami na
bardzo intymny i ważny dla każdego obszar jakim jest religia. Dla jasności,
jestem zdeklarowanym ateistą, wzyscy moi znajomi i przyjaciele (a mam takich)
wiedzą o tym. Nie przeszkadza nam to wcale w przyjacielskich czy koleżeńskich
kontaktach. Szanujemy nasze poglądy, spieramy się, ale nigdy nie pozwalamy
sobie na obrażanie nikogo tylko dlatego, że jest wierzący lub nie. Użycie przez
Ciebie zwrotu "pajac który dał się zamęczyc na krzyżu" (lub podobnie) uważam za
zwykłą podłość z Twojej strony. Nie dociekam przyczyn dla których to napisałeś,
to spawa raczej dla psychologa, wyrażam tylko mój sprzeciw dla takiej Twojej
postawy. Oczywiście nie łudze się, że moje słowa wywrą na Tobie jakieś wrażenie
lub, że od jutra staniesz sie innym człowiekiem. Prawdopodobnie uważasz się za
człowieka kulturalnego, inteligentnego, myślącego i nic nie trzeba zmieniać w
Twojej postawie do innych ludzi. Jeśli nie, pomyliłem sie.
Życząc miłego długiego weckendu na wodzie.
Pozdrawiam
Kobiety czy rockmeni wam sie podobją?
Witam

Mam dylemat ponieważ jak dotąd nie spotkałem sie z jakimś wielkim zainteresowaniem dziewczyn nawet tych z którymi chodziłem cyz poprostu my teognie widzimy? Ubieram sie w miare normalnie, tzn dbam o to zeby nie wyglądało zbyt pedlasko ani zbyt lumpowsko, staram sie zeby wszytko było czyste (tzn raczej moja mama).Nie jestem za gróby ani za hcódy no i nie jestem szpetny :P Ale mam jeszcze jedno pytanie chodzi mi o włosy... do tej pory miałem włosy (czarne) około 8-10 cm. Czy dziewczyny pociągają w krótkich wyżelowanych włosach facieci czy tylko mi sie tak wydaje?
I czy dopuszczacie dredy? bo nie powiem interesowały mnie i co sądzicie o tatuażu.... tzn nie intersuj mnie jakies wulgarne lub jakies czaszki lub krzyże poprostu jkis wzór na plecach?? Nie jestem jakimś tam umieśnianym wielkoludem.....
Ja mam dwa tatuaże,na karku i na krzyżu,ten drugi ma troche kolorku teraz
planuje tatuaż na stopie bo bardzo mi sie w tym miejscu podoba Kolczyków mam
5,trzy w uszach,na języku i w pępku planuje jeszcze nos Tattoo i piercing
uzaleznia więc ostrzegam ))ja to uwielbiam ))
a ja sobie 3 tygodnie temu trzasnąłem tatuaż na prawym przedramieniu i nie kce
mi zejść - to tak dla jaj sobie sieknąłem takiego krzyża bizantyjskiego - był
niebieski,teraz zielony i nie schodzi...nawet po szczotkowaniu kuźwa ja nie mogę
zawsze jakieś paszteciarstwo do człowieka się przypałęta...
Jeszcze w sprawie tatuazy.. znalazlam ciakawa wypowiedz "gwiazdy"

"Nienawidzi swoich tatuaży - Melanie C

Melanie C dorobiła się dziesięciu i bardzo tego żałuje.

Piosenkarka ma m.in. czarny krzyż na lewym ramieniu i smoka na prawej nodze. To
dzieła na jej ciele były inspiracją dla wielu młodych fanów, którzy masowo
zaczęli robić sobie tatuaże.

"Nie wydaje ci się, że to głupie robić sobie takie rzeczy? Teraz wiem, że
oznaczanie się na całe życie jest nienormalne.
Tatuaże wyglądają ładnie, kiedy jestem opalona i piękna. Kiedy jednak
przybieram na wadze, wyglądają fatalnie. Nie zrobiłam sobie nowego od siedmiu
lat", mówiła Sporty Spice.

www.egoisci.pl/1268/nienawidzi_swoich_tatuazy/
No więc wychodzę Ci ja sobie z mojej przytulnej nory i idę na przystanek
autobusowy.Jeszcze trochę było do odjazdu więc się na ławeczce rozsiadłam.
Leniwie się rozglądam na boki. Podziwiam zieleń a tu nagle piękna blond
laseczka siada obok. Włoski w loczki poskręcane wiatr rozwiewa. Spodenki się
kończą gdzieś w połowie bioderek a kurteczka zaczyna się pod piersiami. Między
tym piękne ciałko i w okolicy krzyża tatuaż wielce erotyczny. No ale łups
takiej gesiej skórki to ja dawno nie widziałam hi, hi, hi
cos ci sie pomylilo zdeka :)
ani we francji, ani w norwegii decyzji tych nie podejmuja muzulmanie.

a co do egiptu - chrzescijanie maja tam tatuaz w formie krzyza, nie jest to ani
zabronione, ani tepione, wiec nie opowiadaj bajek.

swoja droga ciekawe, jak podchodzi sie np w izraelu do noszenia flagi
palestynskiej? albo w korei pld do noszenia flagi korei pln? o, ciekawa sprawa.
Gość portalu: ccc napisał(a):

> U faceta tez niezle tam wyglada tak mysle. A Ty ?

szczerze..? nie..
u faceta moim skromnym zdaniem fajnie wygląda na bicepsie, na klatce piersiowej,
na łopatce, na łydce (z tyłu oczywiście)...
krzyż jest chyba bardziej kobiecy - taki wystający koniuszek tatuażu z bikini
albo z biodrówek.....
muzaaa napisał(a):

> Mikolaj to ta krowa to z Twojej historii? Ja to tez pamietam jak taka jedna
> czarna krowa gonila mnie na polu. Nie bylo to w Krakowie, ale na wsi i nie
> zmienia to faktu ze mialam szok na nastepne pare lat.
> Naprawde masz siniak? Nie przesadzaj, cialo ludzkie ma duze mozliwosci...
> zapomnialam slowa...

15cm podkowa odbita na krzyzu! jak tatuaz :D

dobrze, ze mi jottka o niej przypomniala ! :)))
jottka napisał(a):

> mikolaj7 napisał(a):
>
>
> > 15cm podkowa odbita na krzyzu! jak tatuaz :D
>
>
> Mikołaj, jak po krowie masz ślady podków, to to się rzeczywiście do księgi
> Guinessa nadaje :)))
>

moze to sa racice...
Bardzo podobaja mi sie tatuaze u dziewczyn! :)) Nawet nie musza byc kolorowe.
A najlepszym miejscem na nie sa krzyze i troche pod pepkiem.

Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech sa teraz bardzo w modzie, do tego
stopnia, ze czasami mlode pary zamiast sie obraczkowac robia sobie ten sam
motyw w tym samym miejscu, przewaznie na lydce. Zgodnie z Feng Shui dobrze jest
dla zakochanych jakis znak wodny, np. dobrze wyglada delfin.

To do dziela Seatko, i zycze odwagi!!! :)))
Przede wszystkim wybierz jakiś oryginalny wzór, taki który wyrażałby coś
Twojego, który pasowałby do Ciebie. Bezsensowne wzory typu delfin świdczą że
osoba zrobiła sobie tatuaż dla szpanu. Niektórzy ludzie naiwnie sądzą, że
posiadając tatuaż sprawiają wrażenie twardzieli. :-))) Tatuaż musi pasować do
osoby i do jej stylu - ubioru, stroju. Jeśli ktoś posiada tatuaż typu smok
(wśród mięczaków bardzo modny, większość z nich i tak nie wie że smok coś
wyraża, że są różne smoki i każdy znaczy coś innego), a zachowuje się jak
płochliwy ministrant, to narazi się tylko na wyśmianie. Sztuczność, pozerstwo
zawsze wyjdą na jaw.

Uważam "dziarki" w okolicach krzyża za szczyt kiczu.... ponieważ to miejsce
wybierane jest w ostatnim czasie wręcz masowo. A tatuaż ma być indywidualny, ma
uzupełniać naszą osobowość, nie może być inspirowany jakąś modą.

Jako kobieta dobrze zastanów się najpierw nad swoim przyszłym życiem, co
będziesz najprawdopodobniej robić. Jesli będziesz pojawiać się na eleganckich
bankietach w sukniach wieczorowych, to tatuaż będzie dużym problemem. Po
pierwsze wzór musiałby być wyjątkowo kobiecy by nie "gryzł" się z elegancką
suknią, po drugie.... wiele osób z tzw. bankietowego high-class nie akceptuje
tatuaży i mogą zerkać na Ciebie krzywym okiem. Decyzja należy do Ciebie.
Tatuaże to raczej ozdoba dla ludzi z silną osobowością, jeśli ją posiadasz, nie
widzę problemu. :-) Pozdrawiam! :-)
tatuaż
czy tatuaż na krzyżu jest przeszkodą do znieczulenia w kręgosłup
podczas cc?
tatuaz
przekonajcie mnie do tatuazu...
bardzo chcialabym go zrobic,potrzebuje tylko jakiegos bozdzca...boje sie bolu!
czy to bardzo boli?jak dlugo sie goi?mysle o tatuazu na krzyzach.
"żelazko" na głowie ? białe jeansy? tatuaż z krzyżem? brodę? ))))))
Tatuaże
chciałabym sie dowiedzieć co myślicie o tatuażach. 3 lata temu zrobiłam
sobie tribala na krzyzu, bardzo mi sie tedy podobał, ale teraz jestem
starsza i nie iwem czy to był dobry pomysł.
Ależ skąd, nie wszyscy powinni mieć tatułowanego orła. Część powinna mieć
tatuaż w postaci znaku w kształćie równoramiennego krzyża o ramionach zagiętych
pod kątem prostym w tym samym kierunku.
Noo, nie tylko Twoje, he he he...

PS. Moja dziewczyna chce sobie zrobic tatuaz na krzyzu... a ja mowie
stanowczo NIEE !

Pozdrowionka
Ja mam trzy tatuaze, na krzyzu wzor dotycki, a po obu stronach na biodrach mam
spore motyle z czerwonymi oczkami. Z piercingu mam przekluty noc i pepek, no i
uszy oczywiscie. Przez krotki czas mialam jeszcze w wardze, ale zrezygnowalam.
Ale tez lubie, przy czym wiecej nie chce.
Tatuaż....
Kiedyś była dyskusja na temat tatuażu na krzyżu....
spójrzcie na to....
Odrzuca mnie ten widok
img83.imageshack.us/img83/3854/picw037tf4jz.jpg
masz na mysli ciążę i rozciąganie skóry?
Uwierz mi - tatuaż na piersi jest bardziej problematyczny jeśli mówimy o tym
temacie. Znam kogoś komu z wróbelka zrobił się nietoperz.
Na krzyżu się nie spotkałam.
Coś sobie wymyśliłaś i robisz cyrk.
Położne i lekarki nie zaglądają na forum moda żeby wypowiadać się na temat
tatuazy na krzyżu.
Gdzie macie tatuaże?
i ile? ja mam trzy,na karku,na krzyżu i na stopie.Uwielbiam je i nigdy nie
żałowałam ze je mam ,chciałabym jeszcze podciągnąc ten ze stopy na łydke.
np. jak masz na krzyżu tatuaż lub jakiej rany albo owrzodzenia, trądzik
1)Tatuaż na krzyżu i między łopatkami- obydwa to smoki, myślę o tatuażu na
udzie i na szyi wzdłuż kręgosłupa
2)Kolczyk-miałam w brwi, a przymieżam się do języka,-tylko troche się boję
3)Nigdy nie zrobię tatuażu na brzuchu,ramieniu i łopatce.
POZDRAWIAM!
ja sobie zrobiłam dziare 3 miesiące temu, na krzyżach, jak sie komuś nie podoba
to sory, tatuaż jest dla mnie a nie dla otoczenia!!!
Zdecydowanie ladny tatuaz na krzyzu, lopatce lub ramieniu.
Opalenizna.
Stroj, ale nie w stylu Barbie.
Bizuteria srebrna.
Przede wszystkim kobieta aktywna, a nie flaki w oleju.
A ja mam koczyczka w pępusiu:P i mam tez tatuaz na krzyżu:)))
a na wiosne chciałabym po prostu schudnać bo jeszcze nigdy sie nie odchudzałam
tak jak tobie to teraz:)
ja zamiast krzyża na łańcuszku, wole nosić serce. Ładnie podkreśla dekolt;)
a na lewym ramieniu zrobie delikatny tatuaz ze znakiem nieskończoności.
zapach Eternity jest dla mnie wieczny
Proponuję jeszcze krzyż-tatuaż na czole.
Żaden katolik się krzyża wstydzić nie powinien!
Odwrotnie? Jak ktos ma swira na punkcie krzyza niech sobie go wytnie
na czole. Niech sobie zrobi tatuaz na pupie, ale niech nie pcha mi
tego krzyza w gardlo. Idz sie powies wariacie na krzyzu.
moja mlodsza siostra ma tatuaz dosyc duzy bo ponad 20cm na krzyżu i mowila ze
ogólnie nie bolało prawie wcale przez 1,5 godziny,natomiast ostatnie 30minut to
byla masakra
Czy to ta co ma piękny tatuaż w okolicy krzyża i chowający się pod
stringami? :)
Tatuaż: kocham czy nienawidzę?
Tatuaż w różnych kulturach pojawia się od bardzo dawna, nosili go
Egipcjanie, Indianie, chrześcijanie tatuowali na swoich ciałach
krzyże. Mimo swojej długiej historii jeszcze niedawno wielu osobom
kojarzył się tylko z subkulturą więzienną, środowiskami
przestępczymi. Temat jest więc kontrowersyjny mimo iż dziś jest on
oficjalnie uznany za sztukę!
Tatuaż. Czy kocham? Nie, nie mam tatuaży, nie będę miała nigdy.
Nienawidzę? Nie, te artystyczne, pięknie wykonane obrazki są
wspaniałą ozdobą ciała właściciela!
Tatuaż to temat rzeka, można dyskutować na jego temat, spierać się
co do jego walorów artystycznych, estetycznych… Być może właśnie
dlatego niektórych on tak bardzo fascynuje, pociąga jego
kontrowersyjność. Czy te obrazki ‘rysowane’ igłą na ciele się komuś
podobają czy nie to jednak trzeba przyznać, że czynią swojego
właściciela indywidualnością! W tatuażu ważny jest zarówno motyw jak
i jego wykonanie. Nieprzemyślany, wykonany w przypadkowym miejscu
przez amatora może oszpecić ciało na całe życie. Ważne jest więc
aby decyzja o wykonaniu tatuażu była przemyślana, przedyskutowana z
fachowcem tej dziedziny. Motyw? Moim zdaniem najlepiej ponadczasowy
gdyż moda przemija a obrazki zostaną należy więc zrobić wszystko aby
nie były w przyszłości tylko wstydliwym wspomnieniem młodzieńczego
szaleństwa!
Tatuaż może być symbolem może być ozdobą. Ważne aby nie był chwilową
zachcianką lecz sztuką tworzoną na żywym materiale jakim jest
ludzkie ciało!
Moja opinia? Podoba mi się delikatny motyw wykłuty na kobiecym
ciele, mężczyzna moim zdaniem może tu pozwolić sobie na więcej… Czy
podobają mi się ciała od stóp do głów artystycznie wytatuowane? Nie!
Tatuaż powinien zdobić a nie przykrywać szczelnie to co piękne jest
samo w sobie- ludzkie ciało!
słodka i głupiutka ewunia jak zwykle niezawodna
Ale przecież za to kochamy w końcu te kobiety )))

Ewuniu droga gdzie i w którym momencie Karol Wojtyła, prałat Jankowski, czy inny
"sukienkowy" _kazał_ Ci coś robić? Wiesz na czym polega ewangelizacja? Czy kogoś
się do czegoś przymusza? Skazuje wyrokami sądowymi jak się nie zastosuje?

> Prałat uważa, że wszyscy ludzie powinni chodzić do kościoła.

A ja uważam, że wszyscy powinni rano i wieczorem myć zęby. No i?

> I nikt Ci nie zabrania paradować obwieszony medalikami, rózańcami i podobiznami

Zabrania, nie uważnie czytałaś.

> Jak sądzisz, czy rozkochany w satanizmie, pokryty
> tatuażami nauczyciel, z irokezem na czubku głowy, miałby szansę pracować w
> szkole? Swoich prywatnych przekonań nie należy demonstracyjnie wnosić do
> instytucji państwowych.

Ja jestem przeciwko państwowym szkołom to raz. W moim modelu edukacyjnym mógłby,
gdyby dana szkoła (prywatna) sobie tak zażyczyła.
Natomiast co do państwowych i satanizmu to przypomina mi się moje liceum
(państwowe a jakże) i moja klasa, do której chodziło dwóch satanistów (w każdym
razie za takich się uważali, nie będę tu wnikał w buntowniczą naturę i psychikę
nastolatka...). Pech chciał, że nasza wychowawczyni była dość hmm... świątobliwą
osobą. No i między nimi panowała szczególnie napięta atmosfera i swoista
"wojna". Jak jeden z tych kolesi postanowił przyjść z wielką, drewnianą rzeźbą
"Lewiatana" (którego nazywał największym złem, bla, bla, bla) przewieszoną
sznurkiem na szyi to nauczycielka zaczęła przychodzić z pokaźnych rozmiarów
krzyżykiem, który nosiła "ostentacyjnie na wierzchu" jakbyś to nazwała. Nikt nie
został wyrzucony, zawieszony, czy skazany przez sąd... no ale my to ciemnogród
Panie w tej "Ełropie" nie to co ci "postempowcy" z zachodu.

Zdefiniuj mi bowiem Ewuniu co znaczy "demonstracyjnie"? Dawno chyba nie byłaś w
jakiejś szkole... tabuny młodzieży obwieszone tonami żelastwa... kółka,
kolczyki, pręciki, świecidełka i inne duperele w nosach, uszach, językach,
pępkach i Bóg jeden raczy wiedzieć gdzie jeszcze... ale niech nie daj boże te
wszystkie pierdołki przyjmą kształt zbliżony do krzyża... OOOOOO... to to już
będzie "demonstracyjne", "obnoszenie", itd... a jakże...
symbole satanistyczne i koszulki HM w Egipcie
mam troche tatuazy z pentagramami i poodwracanymi krzyzami i chodze w
koszulkach takich grup jak Kreator, Sodom czy Destruction czy w Egipcie
lepiej zalozyc gladkie i troche tatuazy poprzyslaniac czy tez nie i
dlaczego ?.
Mam, na krzyżu. Też nie wiem, dlaczego zrobiłam i tez nie żałuję :)
Poza tym z TŻ planujemy zrobić sobie dwa małe tatuaże po ślubie (w miejscach
które tylko my widzimy:)
TATUAŻ-WZORY,STRONKI
chce sobie zrobic tatuaż na krzyżu(nad pupą)nie wiem jaki sobie wybrac
wzór,jeśli macie jakieś fajne strony z tatuazami albo wzory to bardzo bym
prosila o podanie mi ich,z góry dzieki
Witam, mogę jedynie powiedzieć jaki ja mam tatuaż - krzyz egipski ANKH - nie
dość ze bardzo efektowny to o wielkiej symbolice. znajdziesz w internecie
mikolaj7 napisał(a):

> 15cm podkowa odbita na krzyzu! jak tatuaz :D

Mikołaj, jak po krowie masz ślady podków, to to się rzeczywiście do księgi
Guinessa nadaje :)))
Metalowcy Bydgoszczy lączcie się!
Miastu potrzeba ludzi z jajami, nie gipsowymi jakie mają Miłośnicy, ale
polityków, którzy by podparli nowego prezydenta miasta, który zdaje się jest
pierwszym po wojnie, kto potrafi coś zdziałać, jeżeli komuchów wsadzi się na
taczki i wywiezie za rogatki.

Komuchy, czyli zdrajcy, których miejsce w 89 roku było na latarniach,
doprowadzili miasto do obecnego upadku. Powinno się piętnować każdego komucha
jak dawniej we Francji kryminalistów tatuażem czerwonej róży na skroni.

Najlepszym albumem miasta jest galeria pocztówek w witrynie
internetowej “Bydzia”.

Ale ten album, który oglądełem i ten o którym słyszę ma drukowane reklamy z
biznesikami urągają możliwościom bydgoszczaków. Jest tu wciąż jeszcze żywa
tradycja pruskiej przedsiębiorczości, inwencji i pracowitości. Zamiast
Miłośników należałoby zorganizować i sfinansować nieskrępowaną rządem
warszawskim działalność polityczną Wolnych Bydgoszczan.

Popieram ideę utworzenia Wolnego Miasta Bydgoszczy i Województwa. Współpraca z
niemieckimi patriotami wskrzesiłaby przemysł obróbki metalu.

Bez szumnego politykierstwa, po prostu, przez bezpośrednie kontakty w Niemczech
sprowadziłoby się fachowców niemieckich i ominęło żydowskie banki w Polsce.
Katolicy mają własne pieniądze, nie potzrebują żydowskiej lichwy.

Na bazie byłej fabryki automatów tokarskich można uruchomić filię Hardinge,
najlepszych tokarni.

Sprowadzanie “inwestorów” to pasywne poddanie się losowi i wyciąganie łapy po
co łaska. Inwestorzy są zainteresowani tanią robocizną, a ta jest w Chinach.
Tylko wysoko kwalifikowani metalowcy mogą postawić na nogi przemysł w
Bydgoszczy, zdolny również w przyszłości konkurować nawet z Chińczykami, którzy
długo będą pracować za garstkę ryżu i kijem po krzyżu, ale też tylko do pewnego
czasu.

Ruch secesyjny, uniezależnienie się od Żydów w Warszawie, sprowadzenie
niemieckich metalowców to jest droga w przyszłość bydgoszczan. Kto tego nie
widzi jest godny pożałowania jak zdechła ryba płynąca z prądem.

Miasto winno zażądać zatrzymania projektu Disneylandu biurowego w Wilanowie,
tj. wydatkowania co najmniej tego zgłoszonego miliarda dolarów w kraju, który
nie potrzebuje administracji, zwłaszcza brukselskiej globalistów, tylko
nowoczesnego połączenia kolejowego z szybkością 480 km/godz. z Berlinem.

Dajcie nam ten miliard dolarów, a my zapewnimy dobrobyt sobie a nie globalistom
w Nowym Jorku, Bostonie i gdzie nie jeszcze!

Co trzeci Polak żyje zagranicą. Wśród polskiej emigracji znajdują się
niepospolici ludzie, którzy nie mogli ścierpieć tumiwisizmu, wszystkojedności i
bylejakości – nie tylko “żydokomuny”! Tych należy pozyskać do
staroświeckiej “pracy oragnicznej”. Niechaj bydgoszczanie uderzą się w pierś i
wreszcie powiedzą obcemu panoszeniu się – fora ze dwora! i sami zabiorą się do
roboty.
W Bydgoszczy istnieja ludzie nazywajacy siebie Towarzystwem Milosnikow Miasta.
Co zdzialali? Wydali albumy z widokowkami.

Miastu potrzeba ludzi z jajami, nie gipsowymi jakie mają Miłośnicy, ale
polityków, którzy by poparli nowego prezydenta miasta, który zdaje się jest
pierwszym po wojnie, ktory coś zdziała, jeżeli komuchów wsadzi się na
taczki i wywiezie za rogatki.

Komuchy, czyli zdrajcy, których miejsce w 89 roku było na latarniach,
doprowadzili miasto do obecnego upadku. Powinno się piętnować każdego komucha
jak dawniej we Francji znaczono kryminalistów tatuażem czerwonej róży na skroni.

Najlepszym albumem, jaki dotad ogladalem, jest galeria pocztówek w witrynie
internetowej “Bydzia”.

Album, który widzialem na pierze i ten o którym słyszę ma drukowane reklamy z
biznesikami urągają możliwościom bydgoszczaków. Jest tu wciąż jeszcze żywa
tradycja pruskiej przedsiębiorczości, inwencji i pracowitości. Zamiast
Miłośników należałoby zorganizować i sfinansować nieskrępowaną rządem
warszawskim działalność polityczną Wolnych Bydgoszczan.

Popieram ideę utworzenia Wolnego Miasta Bydgoszczy i Województwa. Współpraca z
niemieckimi patriotami wskrzesiłaby przemysł obróbki metalu.

Bez szumnego politykierstwa, po prostu, przez bezpośrednie kontakty w Niemczech
sprowadziłoby się fachowców i ominęło żydowskie banki w Polsce. Katolicy mają
własne pieniądze, nie potrzebują żydowskiej lichwy.

Na bazie byłej fabryki automatów tokarskich można uruchomić filię Hardinge,
najlepszych tokarni.

Sprowadzanie “inwestorów” to pasywne poddanie się losowi i wyciąganie łapy po
co łaska. Inwestorzy są zainteresowani tanią robocizną, a ta jest w Chinach.
Tylko wysoko kwalifikowani metalowcy mogą postawić na nogi przemysł w
Bydgoszczy, zdolny również w przyszłości konkurować nawet z Chińczykami, którzy
długo będą pracować za garstkę ryżu i kijem po krzyżu, ale też tylko do pewnego
czasu.

Ruch secesyjny, uniezależnienie się od Żydów w Warszawie, sprowadzenie
metalowców, ktorzy wskrzesza tradycje skrawania metalu, to jest droga w
przyszłość bydgoszczan. Kto tego nie widzi jest godny pożałowania jak zdechła
ryba płynąca z prądem.

Miasto winno zażądać zatrzymania projektu Disneylandu biurowego w Wilanowie,
tj. wydatkowania co najmniej tego zgłoszonego miliarda dolarów. Kraj nasz nie
potrzebuje administracji, zwłaszcza brukselskiej globalistów, tylko
nowoczesnego połączenia kolejowego z szybkością 480 km/godz. z Berlinem.

Dajcie bydgoszczanom ten miliard dolarów, a oni zapewnia dobrobyt sobie a nie
globalistom w Nowym Jorku, Bostonie i gdzie nie jeszcze!

Co trzeci Polak żyje zagranicą. Wśród polskiej emigracji znajdują się
niepospolici ludzie, którzy nie mogli ścierpieć tumiwisizmu, wszystkojedności i
bylejakości – nie tylko “żydokomuny”! Tych należy pozyskać do prozaicznej, jak
Bog przykazal, “pracy organicznej”. Niechaj bydgoszczanie uderzą się w pierś i
wreszcie powiedzą obcemu panoszeniu się – fora ze dwora! i sami zabiorą się do
roboty.
Skinheadzi (skini, skiny, łysogłowi, glancmózgowce)

Subkultura oparta na kulcie siły i przemocy. W Polsce pojawiła się na początku
lat 80, spora część jej członków wywodziła się z kręgu młodzieży społecznie
zaniedbanej i kryminogennie zagrożonej, stanowiąc swoistą kontynuację
dawniejszego "ruchu" gitów. Na początku ideologia skinów zdominowana była przez
hasła faszystowskie i kult Hitlera, z biegiem czasu ewoluowała w kierunku
polskiego nacjonalizmu i haseł w rodzaju "Polska dla Polaków" czy "Polska ponad
wszystko" opierając się na głoszonej miłości do Polski i Boga oraz głębokiej
niechęci wobec obcych, a zwłaszcza Cyganów, Murzynów, Niemców, Arabów oraz
Żydów. Skini uważają, iż Polacy są manipulowani przez żydowskich nacjonalistów
oraz że USA, Niemcy i Izrael przejmują nasze dobra narodowe, spychając Polaków
do roli "robola". Skini dbają o własną kondycję fizyczną. Skin musi być silny,
odważny, dumny, gotowy do walki. Musi też wyrabiać w sobie odporność na
cierpienia, stąd jego ciało pokrywają liczne "sznyty" i "tatuaże".
Charakterystyczny jest też wygląd skinów: buty Martena lub glany, kurtki typu
"fleyers", wojskowe spodnie. Często noszą też koszulki z napisami typu:
"Skinhead 0I" lub krzyżami celtyckimi. Do tego oczywiście krótko ostrzyżone
włosy, (aby nie przeszkadzały w walce). Łatwo ich rozpoznać po; ogolonej głowie,
lub krótko przy skórze przyciętych włosach oraz po ubiorze na który składają
się; kurtka typu "Flayers" z pomarańczową podszewką i kieszonką na rękawie,
obcisłe spodnie z podwiniętymi nogawkami, flanelowa koszula, szelki oraz wysokie
sznurowane buty zwane ojkami lub glanami, ewentualnie półbuty, typu "martensy".
Wielu skinów ma charakterystyczne tatuaże.

Polscy skini nie stanowią jednolitego ugrupowania, dzielą się na kilka odłamów:
Naziskinów - utożsamiają się z ideologią faszystowską
Ojskinów - głównie kibice sportowi, charakteryzuje ich skrajny nacjonalizm, ich
domeną są burdy i awantury wszczynane z kibicami innych drużyn.
Redskinów - na kurtkach noszą naszyte czerwone trójkąty, określają się jako
antyfaszyści, nie tolerują podziałów rasowych, popierają punków.
Skinheadzi to podkultura młodzieżowa, mająca silne powiązania polityczne, z
ugrupowaniami prawicowymi, przez które często wykorzystywani są jako wyszkolone
bojówki uliczne.

Ruch skinów w Polsce zaczął powstawać w połowie lat 80-tych. Za "debiut" skinów
uważa się festiwal w Jarocinie z 1984 roku. Uczestniczyli w nim młodzi ludzie
zafascynowani skinami z zachodu (głównie z Anglii) i słuchając ich muzyki,
oglądając filmy, naśladowali ich zachowania. Druga grupa sympatyzująca ze
skinami i innymi radykalnymi ruchami prawicowymi, wyszła z podziemia
postsolidarnościowego. Rozczarowana "miękką" postawą starych działaczy oraz
lansowanej przez nich zasadzie nie używaniem przemocy, rozpoczęła własne
radykalne działania, zakładając różnorodne narodowo-niepodległościowe
organizacje. Te grupy działały głównie w Warszawie (Niepodległość, KPN), Gdańsku
(RSA), Wrocławiu (Solidarność Walcząca) i w Krakowie. Jednak największy rozwój
ruchu skinów rozpoczął się po upadku komuny (1989 rok). Wówczas obie grupy
połączyły się i rozpoczęły oficjalną działalność. Przejawiały swoją aktywność
głównie w czasie meczów piłkarskich, koncertów rockowych oraz demonstracji
ulicznych. Ich ilość w 1990 roku szacowano na około 2 tysiące.

W pierwszym okresie swojej działalności rozpoczęli walkę z wówczas liczniejszymi
punkami. W walce byli bezwzględni. Ich łupem padały skórzane kurtki Punków, co
nazywano "krojeniem". Skini dosyć szybko wyparli punków z ulic. Śladem swoich
poprzedników na zachodzie, skini szybko pojawili się w zorganizowanych grupach
na stadionach. Na początku działo się to w Warszawie (Legia), we Wrocławiu
(Śląsk) oraz w Gdańsku (Lechia). Potem pojawili się na innych stadionach. Skini
nigdzie nie stanowili większości szalikowców, ale byli aktywni. Często jeździli
na wyjazdy (niekiedy stanowiąc większość grupy wyjazdowej) gdzie byli z powodu
swego "obycia w walce" bardzo cenieni. W pierwszym etapie "wygonili" z trybun
punków, których i tak nie było nigdy zbyt wielu na stadionach. Zaraz potem
"wzięli się" za metalowców. Jednocześnie coraz bardzie wpływali na zwyczaje i
"ideologię" szalikowców.
Gość portalu: Zniesmaczony napisał(a):

> [...] A tu reszta tego bełkotu [...]
> [...] w szkole winno się przekazywać treści oparte na wiedzy, a nie zabobonach.
> Nie dość wam indoktrynacji religijnej już od przedszkoli, że musicie dzieci
tresować w nienawiści do myślących inaczej?
> [...] W czym jest to gorsze od ściemniania dzieciom o duszyczkach > i
diabełkach i kłamania o jakimś starcu z brodą? [...]
> Jaki chory umysł twierdzi, że [...]
> Jakiż przesączony nienawiścią gnom bełkocze, że tatuaże Pismo Święte traktuje
tego typu naznaczanie ciała jako obrazę Boga Stwórcy i jako znak odstępstwa
> Z obrzydzeniem zanurzyłem palce w tej kloace nienawiści do
> wszystkiego co inne, do wszystkiego, co może dać alternatywę
> terrorowi jednomyślności, jedynie słusznej.

Powyższe cytaty ilustrują Twoją tolerancję i szacunek dla poglądów innych niż
Twoje.

> O taaaak - ja zostałem ochrzczony i posłany do I komunii
> niezależnie czy tego chciałem czy nie.

A niby czyja to wina, że tak się stało, kościoła?

> Jakiś mroczny funkcjonariusz czyta z ambony nazwiska dzieci, które > ośmielają
się nie iść na zajęcia z katechizacji (bo tylko naiwniak > nazwałby to "religią").

Mroczny funkcjonariusz? Czyli kto? Batman? :D

> Inny tłucze w dzwony świątek piątek i niedziela jak oszalały.

Ciekawe czy tak samo mówiłbyś o tym, że imman z meczetu wzywałby co rano wiernych.

> Jeszcze inny wpycha głęboko swoje brudne paluchy w kieszeń mojego
> miasta, państwa, czy wreszcie personalnie - moją - żądając moich
> podatków. ...i szerzy nienawiść.

Strasznie to dramatycznie przedstawiłeś, prawie się przestraszyłem. Nie płać,
głosuj na tych, co nie chcą, żeby kasa państwowa szła na kościół. A jeśli chodzi
o nienawiść - to póki co tą nienawiść szerzy się raczej w stronę katolików, co
to są zacofani, zabobonni i źli.

> Zaiste, ta sekta ostro sobie poczyna.

No i znów pokazałeś swoją "tolerancję".

> Taaaaak, a po lekcjach wpie...koledze z sąsiedniej klatki, bo ma kolczyk w uchu
> albo ma skośne oczy (i nieważne czy nazywa się Nydahl).

Jasne, dresiarze z mojego osiedla w większości leżą krzyżem codziennie w
kościele i dlatego przesiąknięci ideologią katolicką leją każdego. Dramatyczna
jest ta Twoja wizja ale nieprawdziwa.

> Lekcja chrześcijańskiej miłości bliźniego.

W chrześcijańskiej miłości bliźniego nie ma nic złego. Gdybyś potrafił wyzbyć
się swoich uprzedzeń i spróbował zgłębić temat zrozumiałbyś, że to jest dobra droga.

> Mam nadzieję, że w końcu się to zapadnie i przestanie śmiecić w
> przestrzeni publicznej, ale miną pokolenia, zanim się ostatni
> uwolnią od piętna Jedynie Słusznej Drogi.
>
> Brrrr. Wstrząsa mnie z obrzydzenia.
> Katolicy. Brrr...

Twoja sprawa co sobie o nas myślisz, tym bardziej, że widać, że nie masz pojęcia
o co chodzi tak na prawdę w religii katolickiej.

Pozdrawiam i życzę więcej spokoju i szacunku dla innych, niezależnie od ich
poglądów i wyglądu.
Prześladowania muzułmanów w komunistycznej Bułgari
Prześladowania muzułmanów w komunistycznej Bułgarii

Imam Mohamed Hasan Hadżijew w dżamii (meczecie) w miasteczku Benkowski
fot. Magdalena Grochowska

Malina Tomowa, autorka scenariusza filmu ?Płoń, płoń, płomyczku?
fot. Magdalena Grochowska

Magdalena Grochowska 24-09-2003, ostatnia aktualizacja 24-09-2003 19:22

Opowieść Magdaleny Grochowskiej o przymusowej asymilacji Turków i Pomaków,
bułgarskojęzycznych muzułmanów, dokonanej w komunistycznej Bułgarii, i o jej
trwających do dziś skutkach

"...jeśli ktoś upadł,

jeśli kogoś zakuwają w kajdany,

to ja jestem winny"

Mehmed Karahiuseinow

O szóstej upał gęstnieje i w barze koło cerkwi mężczyźni zastygają w bezruchu.
Dzielnica Gledka leży na wzgórzu, widać stąd blokowiska Kyrdżali na tle
łagodnej linii Rodop. Dziury w asfalcie, wirujący kurz, tatuaże bezczynnych
taksówkarzy i cały placyk tchną smutkiem.

Za murem okalającym cerkiew uderza świeża zieleń trawników. Ojciec Bojan
Saryjew już czeka.

Każda rozmowa w Sofii zahaczała o tę postać. Saryjew kichnie, a prasa zaraz o
tym donosi - powiedział z przekąsem pewien profesor. Biznesmen, z entuzjazmem:
ochrzcił już 30 tys. bułgarskich muzułmanów. Dziennikarz: mętna figura, był
współpracownikiem służby bezpieczeństwa. Archiwistka: nieważne, kim był, ważna
jest jego misja.

Wysoki, w rozpiętej niedbale sutannie, z kucykiem jasnych włosów. - Chcę
odzyskać dla chrześcijaństwa ludzi, których oderwano od niego siłą. Oni żyją w
duchowej schizofrenii: są wytworem europejskiej kultury, a tkwią w obcej,
azjatyckiej religii. W prawosławiu odnajdą spokój ducha.

- Muzułmanie mówili mi, że odnajdują spokój ducha w islamie. Boga można chyba
spotkać w każdej religii?

Nagle ulatuje z niego uprzejmość; przechodzi na "ty".

- Mówisz jak Europejka, jakbyś nic nie zrozumiała... Ty swoim sercem nie możesz
odczuć, o co w tej misji chodzi. Wyrosłaś w innym świecie, a ja mówię o
konkretnej sytuacji w Rodopach.

Półksiężyc i Krzyż

W Instytucie Bułgarskim w Warszawie otwarto tego lata wystawę
fotograficzną "Półksiężyc i Krzyż. Więzi sąsiedzkie w Rodopach Centralnych".
Autorki, Magdalena Gyłybowa i Bogusława Marszalik, studentki etnologii i
antropologii kulturowej, badały poczucie tożsamości mieszkańców Rodop. Piszą: w
Rodopach Centralnych "od czasów niewoli tureckiej (XIV w.) żyją obok siebie
Bułgarzy i Turcy (...). Od XVI w. obraz struktury demograficznej skomplikował
się dodatkowo wskutek pojawienia się grupy Pomaków (...), tj.
bułgarskojęzycznych muzułmanów. Proces islamizacji tego regionu zapoczątkowały
jednostkowe konwersje w XVI w. Przybrał on na sile w drugiej połowie XVII w.,
aż do wygaśnięcia w XVIII w. (...) Ich tożsamość kulturowa i etniczna nie jest
do końca ustalona. Stanowią więc oni przedmiot rywalizacji między różnymi (...)
narodami".

Mówi Ibrahim Jałymow, w Wyższym Instytucie Islamu w Sofii wykłada historię
muzułmanów w Bułgarii: - Turcy bułgarscy mają bardzo wyraźną narodową
świadomość; mówią: jestem Turkiem. Pomacy się wahają. Ci w Rodopach Zachodnich
uważają, że są muzułmanami i Turkami, choć prawie nie znają tureckiego. W
Centralnych - w okolicach Smolianu - uważają się za muzułmanów i Bułgarów. We
Wschodnich - w okolicach Kyrdżali - twierdzą, że nie są ani Bułgarami, ani
Turkami, tylko Pomakami. Każda władza wykorzystywała to wahanie. Ojciec Saryjew
wychodzi z błędnego założenia, że Pomacy byli zislamizowani przemocą. Dziś
większość bułgarskich historyków pisze, że Pomacy przyjęli islam dobrowolnie.
Przypuszczam, że jeśli "nawracają się" teraz na prawosławie, to pod naciskiem.
Jest w kraju grupa, która próbuje podtrzymywać skrajny bułgarski nacjonalizm,
wykorzystując religię i Saryjewa.

Bułgaria liczy ponad 7,5 mln mieszkańców. Turków jest 740 tys., Pomaków - 220
tys. Bojan Saryjew, chrześcijanin w pierwszym pokoleniu, pochodzi z rodziny
pomackiej.

Unieważnić poniżenie

Jeden regał w Państwowym Archiwum w Smolianie, Rodopy Centralne, zawiera
granatowe teczki, których w czasach komunizmu strzegły żelazne szafy i kraty.
Tylko zaufani funkcjonariusze partyjni mieli do nich dostęp. Sięgam po pierwszą
z brzegu.

Gmina Łyki. Prośby o przywrócenie bułgarskich (niektórzy piszą - słowiańskich)
nazwisk mieszkańcom wsi Borowo. Proces rozpoczęto 6 stycznia 1970 r.,
zakończono 8 listopada 1971 r.. "Do przewodniczącego rady gminnej Łyki od
rodziny...".

Ahmed Bezramow Ahmedow, Pomak urodzony w 1909 r., będzie się odtąd nazywał
Władimir Todorow Dimitrow. Jego żona Hasibe będzie Marijką. Bajram Ahmedow
Bajramow - Boris Borisow Mamełow. Imię Mehmed zastąpi Wasił. Salih - Saszo.
Rajne - Minka. Safe - Sofka. I tak dalej. Zamiast podpisu - często tylko odcisk
palca. Czerwone ptaszki przy nazwisku oznaczają, że sprawę zakończono.

Tysiące podań Pomaków z okręgu Smolian. Każda kartka to los człowieka. W
procesie przymusowej asymilacji następni po Pomakach będą w 1984 r. Turcy.

>