Szukaj:Słowo(a): Tatuaże kolorowe-wzory
Oferuje Wam super hit,  bio-tatuaz
nie rózni sie on niczym od normalnego, posiada to zalete, ze po 3-5 latach
znika. Mam profesjonalny sprzet, 5000 kolorowych wzorów dojeżdzam do klienta
takze z okolic Wrocławia.
Dla pan dodatkowo makijaz permanentny - nie zmywa sie, jest na twarzy ok 4
lata, tipsy UV setki kolorow i wzorów
Jola tel: 0 601 067 223 i 346 68 81




Oferuje Wam super hit,  bio-tatuaz
nie rózni sie on niczym od normalnego, posiada to zalete, ze po 3-5 latach
znika. Mam profesjonalny sprzet, 5000 kolorowych wzorów dojeżdzam do
klienta
takze z okolic Wrocławia.
Dla pan dodatkowo makijaz permanentny - nie zmywa sie, jest na twarzy ok 4
lata, tipsy UV setki kolorow i wzorów
Jola tel: 0 601 067 223 i 346 68 81



A ceny?


| Oferuje Wam super hit,  bio-tatuaz
| nie rózni sie on niczym od normalnego, posiada to zalete, ze po 3-5
latach
| znika. Mam profesjonalny sprzet, 5000 kolorowych wzorów dojeżdzam do
klienta
| takze z okolic Wrocławia.
| Dla pan dodatkowo makijaz permanentny - nie zmywa sie, jest na twarzy ok
4
| lata, tipsy UV setki kolorow i wzorów
| Jola tel: 0 601 067 223 i 346 68 81

A ceny?



ustalam indywidualnie, zalezy od wielkosci ilosci kolorow i wzoru
Jolla

Witam. Chciałbym się zapytać, które studio w Polsce specjalizuje się w robieniu takich oldschoolowych, amerykańskich, kolorowych tatuaży.
Chciałbym się również spytać gdzie mógłbym znaleść jakąś galerię wzorów, gdyż to co znalazłem w googlach mnie nie satysfakcjonuje. Pozdrawiam.
Dzięki coguar za przestrogę:) W każdym razie kolejna osoba radzi mi zakryć stary tatuaż.... gdybym poprawiał stary nie byłoby problemu ..a tak muszę szukać wzoru. Napiszę co mi chodzi po głowie a czego na razie nie znalazłem:
biomechanika, ładne cieniowanie , ciemne kolory, 'promienie(rozjaśniające gdzieniegdzie tatuaż)>to oczywiście nie będzie pasowało do każdego tatuażu', jeden kolor z sensem jaskrawy> jak w niektórych pracach > tofiego z Art-line. Ciekawe czy ktoś zrozumiał co napisałem , nie podobają mi się biomechaniki zrobione "bez ładu i składu" > ładna kreska ale bez pomysłu (tatuaż musi coś przedstawiać).
Witam,
jestem tu nowy i mam kilka pytan, zrobiłem sobie tatuaz na plecach
i powiedziano mi zebym przez 3 noce na plecy nakładał folie i przedtem nasmarował dziarke wieksza warstwa bepanthena a w ciagu dnia 3 razy dziennie smarowac
by nie doprowadzic do wyschniecia skóry czy tak powinno być
bo niewiem czy to bedzie sie dobrze goiło tak natłuszczone

prosze o rade



Ja zakładam folie tylko na 6/7 godzin (i tylko przy kolorowych wzorach), pozniej zalecam zwykłe opatrunki z jałowej gazy,,,
Do tego smarowania bepanthenem dołączył bym jeszcze przemywanie letnia wodą z mydełkiem antybakteryjnym i powinno byc ok! mam nadzieje ze gosc wspomnial o tym czego NIE wolno robić (na serwisie w dziale FAQ mozesz poczytac)
No, jak kolory beda podobne to juz w ogole dwie rece sie "zleja". :>

A chodzi o to przeciez zeby jedna reka podkreslala druga i odwrotnie, zeby zachowac rownowage a jednoczesnie czystosc przekazu czy wzoru tatuazu.

black-grey tez da rade jesli ladnie skomponowany, bo bedzie dobre kontrastowal z drugim kolorowym sleevem.
Przesiedziałem parę godzin serfując w przeogromnej sieci jaką jest Internet oglądając przeróżne wzory i szkice tatuaży i znalazłem coś, co mnie zainspirowało. O:

http://img122.imageshack....0previewtl7.jpg

Oczywiście nie miałby to być tatuaż żywcem zerżnięty z powyższego szkicu, nie, nie. Znajdowałby się na lewym ramieniu, będąc częścią motywu zajmującego cały lewy rękaw + pierś. Z tym, że resztę elementów, za radą rdza_nie_spi, wykonałbym na kolejnych sesjach.

W mojej głowie zrodziła się wizja, w której to kobieta nie miałaby mieć na ciele mechanicznych elementów, a jej twarz byłaby bardziej wyrazista. Jej sylwetka, niejako wyłaniająca się z głębi, zajmowałaby niemal całe ramię, resztę wypełniałyby mechaniczne motywy. Oczywiście tatuaż byłby żywszy, posiadał kolorowe elementy.

Co o tym myślicie? Jakieś rady, sugestie?
Tak sie zastanawialam jakby wygladal sleeve w stylu Klimta. ( to ten pan http://images.google.pl/i...az%C3%B3w&gbv=2 ).

Czy ktos z was kiedys tatuowal cos podobnego?

Znalazlam tylko zdjecie z Pocalunkiem http://tn1-1.deviantart.c...strange_cat.jpg ktore i tak mi sie nie podoba.

Bo generalnie nie chodzi mi o skopiowanie konkretnego obrazu ile o inspiracje ale wciaz z mocnym zachowaniem stylu Klimta.

I tak sobie mysle jak widza to osoby zajmujace sie tatuazem na co dzien. Czy taki wzor nie jest zbyt gesty/misterny i za kilkanascie lat zrobi mi sie z tego kolorowa plama? Czy zamiast sleeva postawic na cos mniejszego?
Cześć

Jestem w trakcie projektowania swojego pierwszego tatuażu, a raczej chłopaki z Saurona z Rudy Śląskiej są w trakcie.

Kiedy podawałem wytyczne co dokładnie mnie interesuje okazało się, że interesuje mnie styl oldschool. Przeglądając różne wzory znalazłem trochę wspólnych cech między poszczególnymi projektami.

Czy ktoś może mi przybliżyć mniej więcej jak dzielą się style tatuażu lub podać jakiś link do artykułów (polskich lub angielskich) gdzie mogę o tym poczytać?

PS.
To co mnie strasznie zaintrygowało to motyw ryby w kolorowych tatuażach. Czy on coś oznacza?

Teraz poćwicz sobie rysunek różnymi technikami, zapisz się na jakieś warsztaty, ognisko, cokolwiek gdzie doradzą, poprawią Twoje największe błędy w rysunku...



A oswiecisz mnie Myszko, jak sie ma na poziomie technicznym geniusz rysunkowy do tatugeniusza?

Bo mimo ze naprawde sie staram to nie wiem co wspolnego ma ladna kreska na kartce papieru z ta wbita pod skore. Nie estetycznie oczywiscie - tylko znow technicznie.

Jesli chodzi o poprawianie bledow w rysunku, to i Picassa chciano poprawiac i Modiglianiego.

Generalnie rady - chcesz byc dobrym tatuatorem to pocwicz rysunek sa o kant d*py rozbic.

A wracajac do tatuazu ze zdjecia.

Ja sie usmiechnelam Bo juz tyle burakow widzialam, ze czekam az ktos wpadnie na pomysl by lansowac buraczane z zalozenia tatuaze.

Francuzi zrobili juz pierwszy krok w tym kierunku Nie pamietam nazwiska artysty, ale koles robi tatuaze ktore wygladaja jak robione reka dziecka. Linie sa niezbyt rowne, generalnie wzor jest porozwalany na jak najwiekszej powierzchni i bardzo kolorowy. Niektorych taka awangarda brzydzi, mnie rozczula.

szatan,

od siebie dodam tylko ze jakbys wstretnych tatuazy nie robil - rob je w higienicznych warunkach, sterylnym sprzetem. Covera zawsze mozna zrobic, ale przeszczep watroby czy walka z gronkowcem nie sa juz ani tak latwe, ani przyjemne.

heh, za mocna kawe chyba wypilam
widziałam w internecie foto tatuazu typu lamparcie cętki na ramieniu (ktory podoba mi sie od dawna) i chciałabym cos takiego sobie wytatuowac. czy owo wydrukowane zdjecie (dosc nieduze ale tatuaz jest widoczny) wystarczy (tatuaz nie musiałby byc zupełnie identyczny, chodzi o pomysł)? i przy okazji czy ktos moze mi podpowiedziec orientacyjna cene za cos takiego, niekolorowego. albo chociaz podpowiedziec czy taki wzor zalicza sie do tych bardziej czy mniej skomplikowanych/czasochłonnych? dzieki
Witam.
Po pierwsze, dziwią mnie posty typu " dajcie to wszystko co macie na nadgarstek, albo pierś, albo mały palec u nogi". Wzorów i pomysłów jest ilość nie skończona, a co za tym idzie to bardzo ciężko będzie trafić w gust delikwenta proszącego o wzór bez sprecyzowania choćby stylu czy tematyki wzoru. Mało tego, przeca można niemal wszystkie wzory dopasować do miejsca (o ile ich obrys będzie mniej więcej pasował) które wybrał owy delikwent. Jeśli jest za mały - powiększyć, a kiedy za wielki - zmniejszyć, wszystko do momentu aż wzór nie straci czytelności.
I jak tu podać dwa, trzy przykłady?

Sprawa nr.2, co do ceny. Jak już chyba milion razy tu i we wszystkich innych miejscach mówiono, tatuaż nie ma swojej ceny, to tatuator ma cenę. Kwota jaką zapłacimy za tatuaż jest uzależniona od bardzo wielu czynników które i tak zbiera do kupy tatuator i to on określa wysokość tej kwoty. Składa się na to wszystko między innymi wielkość wzoru, użyte kolory, stopień skomplikowania wzoru, ceny konkurencji, i wreszcie najważniejsze, zdolności tatuatora. Nawet stopień zażyłości pomiędzy klientem a tatuatorem może odgrywać czasem rolę.
Więc jak widać nie da się określić ceny za coś, na co jeszcze nawet nie ma pomysłu.
awww.. padlam agat_r jak przeczytalam o tym ze chcialas miec tribala

ola,

dobry tatuator przeniesie ci na skore cokolwiek zechcesz I jesli mam byc szczera to jest mnostwo piekniejszych wzorow niz prosty tribal. Polecam Ci przejrzenie prac Daveeego z krakowskiego Kultu - zaraz Ci tribal przejdzie na rzecz czegos kolorowego i szalonego

I jak wszyscy wyzej - mi samej tatuaz marzyl sie od dawna, ale serio pomyslalam o tym jak poznalam osobe ktora dobrze zna branze i dzieki temu uniknelam byle czego na skorze. Inna sprawa ze raczej daje sie poniesc emocjom, i mimo ze z perspektywy czasu moze lepiej wykorzystalabym rece albo bardziej wzor przemyslala to ani troche nie zaluje
c). W przypadku kolorowych wzorów często na początek zakłada się folie na świeży tatuaż aby utrzymać żywsze kolory. Po wykonaniu tatuażu, zostaje wam założona folia którą należy ściągnąć po góra 6 godzinach, a następnie trzeba postępować jak napisano w punkcie b. (nie zakładać ponownie folii)



Tatuaż(świeży) może przebywać pod folią nawet i 10 godzin,należy co prawda potem zmyć wydzielone osocze i spokojnie można wsadzić go pod folię na następne kilka godzin przedtem delikatnie smarując go np wazelina białą.Poszukajcie i poczytajcie na temat właściwości osocza.
Ja uważam, że wszystko zależy od "charakteru" danego wzoru. Czasami dodając nieco koloru można sprawić, że tatuaż naprawde wiele zyska.
Tak samo jest w przypadku wieloletniego, "opatrzonego" już tatuażu- kolory ożywią go, i sprawią że będzie wyglądał atrakcyjniej dla oka.

Nie wyobrażam sobie oldskulowych amerykańskich tatusów zrobionych jedynie czarnym- straciłyby wiele ze swojego uroku. To samo tyczy się japończyków.

Co innego, gdy mamy do zrobienia jakiegoś potwora, diabła czy coś horrorowatego- wtedy dzięki czerni i cieniom doskonale zbudujemy mroczny klimat.

Wiadomo, że od każdej regułu są wyjątki- ale to w gestii artysty jest wybranie odpowiedniej palety barw czy odcieni szarości, by uzyskać maksimum ekspresji w swoich pracach.
mnie to cieszy i sprawia przyjemność, w sensie podglądanie wytatuowanych gwiazdek, ot taka ciekawostka

ostatnio sie zdziwilam, bo rozmawiamy z rodzina o bzdurach i bajerach i mysle na glos: ciekawe ktora z gwiazd [przyp. red ekranowa] jest najbardziej wytatuowana, na co maja mama krzyczy: brad pitt!
wczesniej nawet nie wiedzialam ze ma jakikolwiek tatuaz no i ze moja mama jest taka obeznana
hmmm zastanawiam sie, jakiej gwiazdy tatu podoba mi sie najbardziej...moze jakas sonda, jak te 10 najpiekniejszych, 15najbogatszych, 20 najszczuplejszych itd

cyt z komentarzy wp:
nie lubię takich kolorowych wzorów są takie ludowe!

eheheheheh
witam wiem ze bylo juz o tym i ze raczej wszyscy odradzacie takich kursow
ale mam pytanie o konkretny kurs w sieci salonow RECTUM
czy moze ktos bral udzial w takim lub innym kursie i sie moze wypowiedziec na ten temat
chyba morzna sie nauczyc podstaw i nie jest to wyrzycenie pieniedzy w bloto?

KURS TATUAŻU - program

1. Zagadnienia teoretyczne

* organizacja przestrzeni w studiu
* budowa i działanie maszyn do tatuażu
* wzory (dobór i wycena)
* sterylizacja, dezynfekcja i BHP w studiu tatuażu
* zalecenia dla klientów (gojenie tatuażu)

2. Praktyka

* prezentacja procesu tatuowania na żywym modelu
* dobór i przygotowanie igieł
* przenoszenie odbitek na skórę
* tatuowanie w trzech podstawowych stylach (trybal, kolorowy, cieniowany) na żywym modelu (zapewniamy modeli bez dodatkowych opłat)

Na czas szkolenia udostępniamy kursantom nasz sprzęt (maszyny, igły, farby).

Kurs odbywa się w systemie nauczania indywidualnego, co z pewnością podnosi poziom fachowości i rzetelności przekazywanej wiedzy.

Czas trwania: 10 dni (czas kursu można skrócić lub wydłużyć w zależności od potrzeb kursanta - szczegóły do uzgodnienia)

Cena: 1500 zł
Witajcie!
Szukam ciekawego wzoru ying yang w całości skladajacego sie z wody i ognia. Tatuaż powienien miec do 10 cm srednicy kólki. Chcem go miec na łopatce albo pomiedzy łopatkami. Ma mieć typowo japońską kreske i kolorowe wykonanie, chciałabym aby był wycieniowany na brzegach, mogłby miec nawet jakis ornament z fal po stronie wody i plomieni po stronie ognia.

Dokładnie wiem jak powinien wygladać i jakie miec szczegóły moje pytanie brzmi
czy jest jakies studio ktore specjalizuje sie w japonskich tatuazach ?
Czy ktoś widzial juz podobny motyw, jesli tak to proszę o linka przeszukalam juz google i mimo popularnosci wzoru nie znalazlam nic co mogloby przypominac wybrany przeze mnie.
Czy studia wykonujace autorskie projekty sa w stanie cos tak konkretnego zaprojektowac?

Z gory dzieki za pomoc.
Ja nigdy nie miałam większych problemów z piercingiem, może trochę na studiach, bo byłam rozpoznawalna,a to czasem nie popłaca Ale nigdy nie usłyszałam jakiegoś krzywego komentarza ze strony wykladowców, patrzyli na mnie i na moje 2 kumpele z roku raczej jak na zjawiska przyrodnicze, bo chyba niewiele osób przed nami na wydziale wyglądalo tak awangardowo.
Kolczyki wyjęłam dopiero niedawno, kiedy musiałam iść do " powaznej pracy", brakuje mi troche mojej "metalowej" twarzy ale kiedyś to musiało nastapic Tym razem powaznie mysle o tatuazu, własciwie planuję go juz od dawna, ale calu czas dojrzewam do tej decyzji, bo to ma byc naprawde duzy, kolorowy wzór.
ja robiłam sobie mając 17lat.boże jak ja teraz żałuję .jak zaszłam w ciążę na porodówce patrzyli na mnie jak na kosmitę.przykro mi było jak ordynator nabijał sie ze mnie i mówił innym lekarzom żeby zobaczyli jaka za mnie kolorowanka.[CHOĆ MAM NA KOSTCE U NOGI 1 MALUTKI TATUAŻ]nom może jeszcze na pachwinie ale też malutki.pamiętam jak bardzo ja sie wtedy wsydziłam.dziś to takie coś ma dużo ludzi a tu w Irlandii dużo starszych pań.troche to śmiesznie wygląda skóra pomarszczona i tatos na łydce KONIEC KOŃCÓW,JAK JUŻ ROBIĆ TO TAKI FAJNY KOLOROWY teraz jest tyle pięknych wzorów i pigmentów
Taaak ? A na chochlika masz przepis ?

Dla mnie elf powinien być niebanalny, zwariowany i wesoły, choć w chwili zagrozenia potrafiący pokazać pazurki. Nie obchodzi mnie z jakiego "odłamu" pochodzi choć niezwykły kolor skóry lub włosów mile widziany.
Gdybym grała kiedyś elfem to albo "zrobiłabym" lekko świrniętą/ego w kolorowych jedwabnych ciuszkach, z wiecznym usmiechem i jakimś instrumentem, kawalarza. Prawdopodobnie barda, iluzjonistę lub czarodzieja.
Drugim typem elfa byłaby bardzo tajemnicza i dosyć mroczna kobieta i dziwnej przeszłości pokryta na całym ciele skomplikowanym wzorem kolorowego tatuażu, kolor ten miałaby także na włosach. Zachowywałaby się jak szlachcianka, lecz byłaby groźną skrytobójczynią lub mażką.

--
"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze mysli" M. Aureliusz
Dałem coś w przedziale 600-700 zetos, robiłem go już dawno i jak widać na dwie sesje więc dokładnie nie pamiętam. Ogólnie mam straszną zajawke na Irezumi, ale z racji tego że nie lubie kolorowych tatuaży to będe robił niedługo coś tylko inspirowane tym stylem : wzór będzie wzorowany (a masło maślane ) na pracach Horiyoshi III lub po prostu przerzuci się jego rysunek na skóre.
Taki pajączek też fajnie wygląda. Zawsze podobało mi się wrażenie trójwymiaru w tego typu wzorach.
Jeśli się w końcu zdecyduję i znajdę odpowiedni wzór, to zrobię sobie tatuaż w dolnej części pleców. Na pewno będzie czarny, bo kolorowe mi się nie podobają. Chociaż nie wiem co będę myślała o zrobieniu sobie tatuażu za rok czy 2 lata. Może będę wtedy uważała, że to głupota i dobrze, że jednak poczekałam?
Blek wybacz ale na tatuażach to ty sie znasz jak ja na fizyce kwantowej... Dobrze wykonany, profesjonalny, zadbany tatuaż bedzie zawsze dobrze wyglądał! Osoby które są wytatuowane w widocznym miejscu powinny unikać wystawiania tatuażu na intensywne działanie promieni słonecznych, gdyż ma to wpływ na trwałość pigmentu... Z czego tatuaże czarne zachowują sie najlepiej, kolorowe barwniki szybko się wchłaniają i blakną... i trzeba powtarzać.. co do tatuaży u kobiet... pewien czas obracałam sie w towarzystwie tatuażystów a i teraz mam z nimi stały kontakt... zaprojektowałam wiele wzorow część z nich była dla kobiet i mnie to przerazilo!! Często doradzałam próbny tatuaż henna aby przyzwyczaić sie do niego zaakceptowac bo nie zawsze wybrany wzór bedzie nam pasował po 3 tygodnaich, kobiety nie myśla nad konsekwencjami typu: ciaża, efekt jo jo a to ma wpływ na kształt tatuażu!
Poza tym nie rozumiem ludzi którzy tatułują sie na ejdno kopyto- smoczki sa modne to sobie zrobie... żenua! po samym zamówieniu potrafiłam dużo powiedzieć o człowieku
Tatuaże owszem lubię, podziwiam i chetnie bym miała ale dopiero gdy urodze potomka a co do tatuaży męskich, zawsze mnie na swój sposób kręciły Dlastego tez mój ex patrząc w lustro będzie do końca życia myślał o mnie jestem jedyna babą która dosłownie zalazła mu za skórę
A tak na zupełnym marginesie prawdziwą sztuka jest dobranie odpowiedniego wzoru do wyglądu i charekteru klienta każdy z nas jest indywidualista poza tzw modowcami z smoczkami, motylkami i delfinkami
a ja mam na lewej łopatce, dlugo sie zastanawiałam gdzie go zrobić bo kobieta ma większy problem. Na brzuchu odpada, bo co jak bede w ciąży, na piersi to samo, ramie... mimo wszystko nie chce jako nauczycielka zawsze chodzić z bluzkami z rękawami No i właśnie taki drugi to na plecach na dole chciałabym też miec
A co mam... róża w tribalu, tribal czarny, roza kolorowa. Tatuaż wybierałam naprawde długo, wzór jest bardzo ważny, musi coś znaczyć dla danej osoby, dlatego też roza, bo ma w moim życiu szczególne znaczenie
Witam. Jeśli chodzi o koszta w jakich można zrobić porządny tatuaż to wiadomo że w salonach jest drogo. Ja jakiś czas temu robiłem u znajomego i za napis ośmioliterowy na ramieniu zapłaciłem 100 złotych. Wykonane elegancko (nawet lepiej niż w salonie ), pełen profesjonalizm, zero ryzyka zarażenia czy coś w tym style. Zresztą kto jest z Kielc to powinien się orientować o kim pisze Za taki sam tatuaż w salonie zapłaciłbym ok. 300 złotych. Dwóch znajomych jeszcze robiło u tego samego gościa i za np. orła trzymającego szarfę biało - czerwoną z napisem Semper Fidelis, kumpel zapłacił 150 złotych , a za husarza na łydce (co tu kiedyś był wzór) kolega zapłacił 300 złotych (do tego tatuaż jest kolorowy, milion razy lepiej wygląda niż oryginał i ma więcej dodatków a nie tylko samego husarza ) Jak będę miał czas to zrobię zdjęcia i pokażę o czym piszę Pozdrawiam
Piekna przyszlosc z dala od domu - nie odczuwam zbyt silnie "lokalnego patriotyzmu"



no nareszcie ktos sie ze mna zgadza, dziekuje.

Ciasna wyscigowka, no chyba ze jedziemy na bialo- czarna impreze, to wtedy limuzyna.

A to zadam troche, bo sie zdecydowac nie moge.

Nowy tatuaż na wierzchniej czy spodniej stronie stop?
Chce na lewej i prawej ten sam wzor... kolorowy. W Srode robie, wiec musze sie zdecydowac...
Osobiście bardzo lubię kolorową, plastikową biżuterię. Ale przestałam takową nosić w momencie, gdy stała się niezwykle popularna i widziałam ją u wielu lasek mijanych na ulicy/w szkole/na imprezie.

Teraz noszę jedynie kilka srebrnych kolczyków. Mam śliczny, delikatny, srebrny łańcuszek, ale jakoś nie pasuje do mojego stylu, dlatego zarezerwowany jest na specjalne okazje. Pierścionków za bardzo nie mogę nosić, bo mi puchną palce i wtedy wszelka biżuteria na nich, uciska.

Tatuaż? A owszem. Posiadam. Jest piękny. Czarny, pionowy smok na kręgosłupie. Wzór wyczekany przez kilka lat. I jest. Taki mój prezent za zdaną maturę i dostanie się na studia.
Oj krzyczala, moze dlatego ze na plecach, tam podobno bardziej boli? Choc ja sie nie bardzo znam. Robila dawno, jak jeszcze bylo studio w tym takim niby-domu handlowym, przy dworcu, kojarzysz? A miala tatuaz kolorowy.
Ja tak sobie mysle, ze za bardzo zmienna jestem, zeby sie zdecydowac na jeden wzor jakis, to jak z kolorem wlosow, dlugo w jednym nie wytrzymuje.
1
Już od 16 roku życia marzę o tatuażu - wtedy nawet już rodzice się zgodzili, ale nie mogłam zdecydować się na żaden wzór i tak szukam do dziś...w końcu pomyślałam czy tatoo musi koniecznie mieć jakieś znaczenie? I tak oto zaczynam się zastanawiać nad tatuażem typowo ozdobnym - może kolorowym?
Na kompie w pracy mam zapisane wzory co mi się podobają, rajskie ptaki, kwiaty - na pewno na łopatce, w ogóle tatuaże na plecach mi się bardzo podobają
Że zależy, to się domyślam^^ Chodzi mi o orientacyjną cenę - powiedzmy, obraz zamykający się w kwadracie pięć na pięć centymetrów, dość skomplikowany ornament. Ile kosztowałby kolorowy, a ile czarno-biały?
W jaki sposób zalezy od miejsca? o_O

Nie mam pojęcia ile teraz może kosztować taki tatuaż. Swój robiłam jakieś trzy czy cztery lata temu. Dokładnie nie pamiętam ile za niego zapłaciłam... chyba coś koło 250 zł, ale głowy nie dam. Zrobiłam sobie czarno-białego smoka na brzuchu, rozmiar mniej więcej 7 na 9 centymetrów, tak na oko, bo go nie mierzyłam Oczywiście kolorowe tatuaże są droższe, wymagają więcej pracy.
Jak zależy od miejsca? Zrobienie tatuażu powiedzmy na łopatce jest łatwiejsze niż zrobienie tego brzuchu. Brzuch jest miękki, trudniej robi się tatuaż w takich miejscach, więc cena jest wyższa.
Można też przynieść swój własny wzór i tutaj cena oczywiście idzie w górę.
Jeśli poważnie się zastanawiasz nad tatuażem to proponuję wybrać się do jakiegoś salonu i poprostu zapytać się o wszystko co chciałabyś wiedzieć.
Ja nie mam kompletnie nic przeciwko tatuażom, kolczykom, skaryfikacji, rozcinaniu sobie języka, farbowaniu włosów, obcinaniu sobie członków i innym formom "bawienia się" własnym ciałem. Dopóki robi się to świadomie... to nie mój problem, że ktoś zrobi z siebie jakieś dziwadło, będzie miał na głowie jakieś rogi czy inne cuda. Ba, nawet pewnie tacy ludzie by byli fajni, bo kolorowi

Sam nie widzę potrzeby bawienia się czy to w kolczyki czy skaryfikacje czy inne tego typu rzeczy, ale myślę o tatuażu, najprawdopodobniej mieszaninie wzorów celtyckich i maoryskich, najpewniej własnego pomysłu... albo współtworzonego z kimś
moim zdaniem czarne tatuaże mają jakiś swój styl i zawsze wyglądają ładnie a kolorowe nawet kiedys kolory są jeszcze żywe i ładne to mi się nie podobają .
A co do zdjęcia kolczyka to zamieszcze jak się nieco opale :P moja mama ze mną poszła kolczyk przebić ale na tatuaż jest mało przychylna (moja siostra zrobiła bez jej wiedzy to długo była nieźle na nią wkurzona) no ale wiecie kolczyk się wyjmie a tatuażu nie zmyje... a co do wzoru to jeszcze nie wiem bo sama chciałabym coś stworzyć mieć jakiś taki niepowtarzalny;)
Troszkę odświeżę temat ;P
Jak dla mnie, to zależy od miejsca. Ramię (duży kolorowy wzór, sporo roboty) nie bolało prawie wcale. Przedwczoraj miałam robiony tatuaż na wewnętrznej stronie ramienia (pacha - łokieć), też spora kolorowa robota. Bolało jak cholera...
Wszystko zależy... od człowieka, wielkości wzoru, miejsca tatuowania itp.
Mam coraz większe ciśnienie na tatuaż. Duży i fajny. Najchętniej kolorowego smoka na całe plecy, z ogonem zachodzącym na prawe biodro z przodu i łbem zachodzącym na lewe ramię po obojczyk... Żeby to tyle nie trwało i nie było takie upierdliwe w sensie bólu, a potem oczekiwania aż się zagoi... Cena też pewnie szokująca. Jeszcze wczoraj w sklepie z dywanami zobaczyłam sprzedawcę, który miał przedramiona wydziergane na kolorowo i nie mogłam od tych jego rąk oczu oderwać...



Dziary fajna rzecz Ja mam na lydce aztecki wzor. Ale to dopiero pierwszy z wielu jakie sie pojawia na moim ciele
Fakt, dziaranie dlugo trwa i jest bolesne, ale uzaleznia cholernie !!! Polecam taka forme zdobienia ciala :-P

A co do kolczykow to u babeczek fajna sprawa i dodaja sexapilu Byleby nie w brodzie bo mnie to jakos odrzuca... I nie ich dwucyfrowa ilosc w uchu...

Koles ktory mnie tatuowal opowiadal mi ze najbolesniejsze jest przeklucie brodawek... Eeee.... chyba by mi to przez mysl nie przeszlo zeby cos takiego robic

Nie, nie rodzą się z tym.

Po prostu jest to tradycja rasowa, że się tatuują. Darth Maul wybrał sobie akurat takie kolory i wzory, żeby wyglądać groYnie, ale większość Zabraków robi sobie tatuaże.

To coś jak nasze (ludzkie) kolczyki, w uszach, w nosie itd. itp.
'mało naturalne płomienie', kolorystyka, to przecież wina artysty, a więc to on spieprzył... i tak to jest z kunsztem.
odnosząc się do tego konkretnego dzieła, tak rysunek jest tandetny, żeby nie wiem jak kunsztownie był wykonany. ja podziwiałam odwagę i determinację Aglaji!!!



no bo wlasnie w tym sek ze kolorowy tatuaz zawsze bedzie wygladal nienaturalnie! precyzja polega na wypelnieniu! na równym konturze! wzór i kolorystyke wybiera przyszly właściciel tatuażu a nie robiący go! no ale przecież to już od niedawna sama wiesz!
odwage podziwiasz? jaka odwage?
determinacje? że bedzie musiala nosić coś takiego na sobie do końca życia? nie wiem czy jest sens to podziwiac...
NO nie wiem czy taki bol. Mysle, ze to troche tak jak z kolczykowaniem. Jesli ktos to polubi, to "bol" staje sie pieszczota poprostu. Czyms calkiem przyjemnym.

Ja juz rodzicow poinformowalam, ze na 18 chce fundowany kolorowy tatuaz. Jeszcze szukam odpowiedniego wzoru.

Poza tym chce na 17 urodziny zrobic kod kreskowy na karku.
Tatuaz- jak najbardziej ale nie dla kazdego. Zgadzam sie ze dobrze zrobiony i ciekawy tatuaz to dzielo sztuki.
Ktos sie wyzej matrwil ze kolory plowieja- teraz sa w uzyciu inne barwniki, odbarwiaja sie duzo wolniej a dwa ze zawsze mozna to poprawic.
Zgadzam sie ze gdy czlowiek robi sobie tatuaz gdy ma powiedzmy 18 lat, wybiera z reguly jakies standardy, nic ciekawego, zwlaszcza ze jest to glownie pod publicznosc, mniej dla "siebie". A latka leca i za chwile pitbull czy weze przestaja byc cool lub okazuje sie na plazy jest procz delikwenta ok. 15tu innych posiadaczy blizniaczo podobnego trybala.
Z tatuazem jest jak ze wszystkim- nalezy wybierac i robic to z glowa. I nie jest prawda ze robia go tylko ludzi mlodzi- przekroj wieku i statusu spolecznego jest duzy.
Mam tatuaz, jestem z niego bardzo zadowolony, dlugo szukalem wzoru, znalazlem i wiem ze procz mnie nie ma nikogo kto mialby podobny. Sa od lat pomysly na nastepny, ale mojej A. podoba sie ten jeden, tylko jeden wiec reszta planow jest zawieszona i czeka na ew. zmiane decyzji mojej Babki.
Drogi deja vu?, jak zwykle z nieklamana ciekawoscia czytam Twoje posty, Twoje wywazone opinie na temat wszystkiego i czekam na nastepne!
czy ja wiem, jak sie ma zdolności plastyczne to można samemu rysować i projektować a jak sie nie ma to lepiej zdać się na wzoru w studio żeby jakiegoś mutanta na sobie nie nosić i płacić dodatkowo za remastering czy jak sie tam zwie....
ja mam tatuaż jestem z niego zadowolona, mam:
pegaza w biegu z uniesioną głową i rozpiętymi skrzydłami pod pępkiem i jest on czarno szarybo nie lubie kolorowych.....
a co do kolczyków chciałabym sobie w języku zrobić ale mój mężczyzna mi nie pozwala
:/
Mam tradycyjnie po jednym kolczyku w każdym uchu ; )
Planuję przebić sobie chrząstkę i może jeszcze nad tą co mam jedną dziurkę.
W przyszłości chciałabym bardzo bardzo bardzo kolczyka w wardze lub pod nią.
I nigdy w życiu nie zrobię sobie kolczyka w pępku i w brwi, bo źle mi się kojarzy.

Co do tatuaży - podobają mi się kolorowe. W jakieś ciekawe wzory choć to ogólnikowe bardzo pojęcie i każdemu coś innego się podoba.
Podobają mi się, ale takie zrobione z pomysłem lub te które mają swoją historię. Nie lubie taki które są tak ot, bo wzorek był ładny. I osobiście preferuje czarne. Kolory jakoś mnie nie zachęcają.
Chciałabym mieć tatuaż- jeden. Już nawet wzór mam i to ma być mój prezent na 18 urodziny. Mam nadzieje, że mi się nie zmieni.
jak tatuaż się znudzi to faktycznie może byc problem ,ja nigdy nie żałowałam że sobie zrobiłam chociaż teraz myślę żę wybrałabym inny wzór albo zrobiła sobie kolorowy,chciałam mój wykolorować ale niestety ma tak zrobione cienie że nie da rady,ale to nic bo i tak mi się podoba myśl o zrobieniu drugiego chodzi za mną od dawna,ale nie mam pomysłu ani na wzór ani na miejsce,tym razem chciałabym kolorowy,mały kobiecy tatuażyk np.kwiatuszka,elficzke czy coś w tym stylu,myślałam też o tym żemy wytatuowac imie mojego faceta gotykiem,ale mam troche obawy bo nigdy nie wiadomo co się w życiu zdaży a nie chce potem żałować.Słyszałam że można jakoś usunąć laserowo,ale nie wiem ile w tym prawdy i przypuszczam że taki zabieg kosztowałby mnie tyle co tatuaż albo i więcej.Zdaje sobie sprawe że jak będę mieć 60-70 lat to tatuaż nie będzie już wyglądał tak fajnie,dlatego wybrałam takie miejsce na ciele gdzie z łatwością mogę go ukryć albo pokazać prawde mówiąc często zapominam że go mam.Ostatnio mojego mężczyzne naszło na tatuaż,chciał skorpiona na plecach,ale na szczęście nie zrobił,nie wiem czemu ale choć tatuaże mi się podobają jakoś bym nie chciała żeby mój chłopak miał,gdyby miał tatuaż od początku naszej znajomości to co innego ale teraz...nie wiem
KSIĘŻYCOWY ELF - Księżycowe elfy są na ogół szczuplejsze od ludzi. Ich rysy są zdecydowane, ale jednocześnie delikatne, a język jest bardzo melodyjny. Księżycowe elfy są powszechnie uważane za frywolne i trzymające się nieco na uboczu innych ras. Zainteresowane są pięknem natury, tańcem, zabawami i innymi podobnymi zajęciami. Posiadają wyrafinowane poczucie humoru, podobnie jak pieśni i wiersze. Księżycowe elfy to najliczniejsze elfia rasa w Faerunie. Wielu z nich głęboko nienawidzi swych podziemnych kuzynów, mrocznych elfów.
Najpowszechniejsze w Faerunie Księżycowe Elfy mają jasną skórę z lekkim odcieniem błękitu, oraz srebrnobiałe, czarne lub niebieskie włosy. Ludzkie kolory są żadkością. Oczy niebieskie lub zielone ze złotą otoczką. Możnaby określić iż są to elfy opisane w PG.
Preferują proste odzienie, w odcieniach ziemii co ułatwia im stapianie się z koronami drzew. W bezpieczniejszych miejscach ubierają się w stroje o krzykliwych kolorach. Lubują się w tatuażach i przeróżnych mistycznych wzorach malowanych na ciele. Włosy często spięte w kucyk lub warkocz.
Srebrne Elfy(Moon lub Silver Elves)...
Najpowszechniejsze w Faerunie Księżycowe Elfy mają jasną skórę z lekkim odcieniem błękitu, oraz srebrnobiałe, czarne lub niebieskie włosy. Ludzkie kolory są żadkością. Oczy niebieskie lub zielone ze złotą otoczką. Możnaby określić iż są to elfy opisane w PG.
Preferują proste odzienie, w odcieniach ziemii co ułatwia im stapianie się z koronami drzew. W bezpieczniejszych miejscach ubierają się w stroje o krzykliwych kolorach. Lubują się w tatuażach i przeróżnych mistycznych wzorach malowanych na ciele. Włosy często spięte w kucyk lub warkocz.
Jeśli chodzi o moje ciało, to od kolczyków i tatuaży wolę skaryfikację. Najlepiej na plecach jakiś geometryczny wzór, wycięty, albo wypalony. Wolę te wypalone, bo blizny są ciekawsze. Kolczyk bardzo bym chciała mieć w wardze, na dole I będę miała, ale dopiero po obronie pracy dypl.

Jeśli chodzi o innych, to uwielbiam facetów z kolczykami: na uszach to obowiązkowo, najlepiej dużo; na języku - nie wzgardzę; na wardze - to już w ogóle, będę mu sprzątać i gotować, i karmić go będę, lol! A jak do tego będzie jeszcze miał potatuowane ręce, plecy, łydki, a najlepiej wszystko razem (tylko nie na kolorowo), to chyba nawet mu dzieci urodzę Co ciekawe - mój osobisty nie ma ani kolczyków, ani tatuaży, ale jest dla mnie najpiękniejszym stworzeniem na świecie
To jest przecież strzał w dziesiątkę! Zawsze się podniecałam na myśl, jacy obliznowani muszą być na przykład Michaś, Daimon, a po bitwie z Siewcą, jak może wyglądać strzaskane ramię Asmodeusza.... <mdleje z rozkoszy>


Ludzie, a tatuaże?



Zależy jaki i gdzie.
Po pierwsze w ogóle mi się nie podobają kolorowe tatuaże, dobrze wygląda tylko czarny tusz.
A poza tym facet powinien umieć przedstawić powód dlaczego wybrał jakiś konkretny wzór, a nie tylko "szpanersko wygląda".
Bo tatuaże które coś symbolizują, są tak samo fajne jak blizny.
a moja mama jest niczego sobie... nawet przyjeżdża po mnie, jak idę na koncert, bym nie musiała wracać z buta... i bez problemów zgodziła się na tatuaż... nawet pomogła mi wybrać wzór... nie mogę na nią narzekać.... ufa mi i pogodziła się z tym, że dorastam, że staję się dorosła... stara się tak postępować, bym mogła uczyć się na własnych błędach... i choć nie zawsze jest tak kolorowo, bo zdarzają się spięcia, to wiem, że zawsze mogę na nią liczyć.. wiele razem przeszłyśmy i wiele nas łączy... traktuję ją, w sumie to ona jest moją najlepszą przyjaciółką...
W studio posiadamy wszystkie dostępne na rynku kolory, tak więc palete barw masz sporą .
Osobiście proponowałbym wykonanie tego projektu w szarości , kolor spowoduje efekt naklejki. Jezeli jednak nie odstępujesz od dodania koloru to ciekawszym efektem będzie jedynie nałożenie koloru jako refleks padającego światła, np świetlnej łuny od dołu postaci.
Rozmiar tatuazu dobierze sie przy rysowaniu wzoru na Twojej ręce, zrobimy tak aby był proporcjonalny ani za mały ani za duży
Koszt i czas do uzgodnienia w studio , po uzgodnieniu wielkosci tatuazu i techniki wykonania .
Dziękuję ślicznie Niani za odpowiedź! I też pozdrawiam ^__^.

Co do wspomnianych przez Ambi wisienek..bardzo mi się podoba ten wzór, nawet myślę że bym z nim wytrzymała (chociaz może jestem młoda i się nie znam), ale nie widzę siebie z kolorowym tatuażem. A szaro-czarne wisienki to już nie to, hehe.
Naniu, ależ kobiecy tribal nie oznacza kwiatuszka czy motylka... jest dużo wzorów, które nadają się tylko dla mężczyzn albo takich, które na mężczyznach wyglądają dziwnie, a kobiecemu ciału dodają uroku...
Ornamenty są piękne, sama kiedyś chciałam, ale zajmował pół pleców... wolę jednak wziąć rezerwę na przyszłość i pamiętać o tym, że kiedyś duży tatuaż przestanie cieszyć i zacznie przysparzać problemów.
Nie przepadam za realistycznym tatuażem... tak samo jak za kolorowym...
ps. Ula wydziaralas sie w koncu?



jeśli to do mnie to nie ; ) bo pani Maniu zywcem nie ma dzie... rzeczone studio w Przemyslu o nazwie Rectum (btw po sprawdzeniu - to gleboka czesc odbytu;] ) jest czescia sieci i dziarajacy tam chlop o wiele mowiacej ksywie - Manson - jest ponoc rzeznikiem i partaczem pierwszej wody. Tak przynajmniej mowia moje przemyskie zrodla. Na upartego cosby sie w Krakowie procz Kultu znalazlo ale zabraklo zapalu do szukania. Licze, ze wroci po nastepnej wyplacie; ) Jak mawiaja, co ma wisiec nie utonie, poza tym srednio raz w tygodniu znajduje nowe, zachwycajace wzory i choc na ten pierwszy wciaz mam chrapke to jestem nieco rozdarta. A wokol siebie odnajduje coraz wiecej dowodow na to, ze tatuaze uzalezniaja. Po jednym jest nastepny i nastepny; ) . I pieknie, kolorowi ludzie sa ladniejsi ;] jak photobucket przestanie sie buntoac wkleje kilka wzorow ktore ostatnio mnie zainteresowaly.
Od zawsze chciałem zrobić sobie tatuaż, nei mam jeszcze żadnego. Ostatnio jakoś naszło mnie na to bardziej i zanim go zrobię chciałbym zadać kilka pytan

1. Zależy mi na tatuażu kolorowym, nie wiem jak to opisać, ale "na całą ręke" chodzi o to, żeby skóra była pokryta z każdej strony. Z tego co rozumiem, gdy robi się tatuaż np tylko na barku to wystarczy zwykły obrazek, ale w takim wypadku jak wyżej jak zrobić wzór?
2. Z tego co wyczytałem tatuaz kolorowy trzeba "odnawiać", prawda?
3. Czy cos sie dzieje z tatuazem jezeli np sie schudnie/przytyje?
4. Podobno kolorowe barwniki moga byc szkodliwe, prawda?
5. Czy są takie studia, gdzie mozna przyjśc bez wzoru i powiedzieć, ze sie coś w mniej wiecej tym "klimacie" a resztę zrobi tatuator.

Tyle, dzieki z gory za odpowiedz
Od zawsze chciałem zrobić sobie tatuaż, nei mam jeszcze żadnego. Ostatnio jakoś naszło mnie na to bardziej i zanim go zrobię chciałbym zadać kilka pytan

1. Zależy mi na tatuażu kolorowym, nie wiem jak to opisać, ale "na całą ręke" chodzi o to, żeby skóra była pokryta z każdej strony. Z tego co rozumiem, gdy robi się tatuaż np tylko na barku to wystarczy zwykły obrazek, ale w takim wypadku jak wyżej jak zrobić wzór?
2. Z tego co wyczytałem tatuaz kolorowy trzeba "odnawiać", prawda?
3. Czy cos sie dzieje z tatuazem jezeli np sie schudnie/przytyje?
4. Podobno kolorowe barwniki moga byc szkodliwe, prawda?
5. Czy są takie studia, gdzie mozna przyjśc bez wzoru i powiedzieć, ze sie coś w mniej wiecej tym "klimacie" a resztę zrobi tatuator.

Tyle, dzieki z gory za odpowiedz

Witam.

Ciezko mi zaliczyc wzor do jakiegos okreslonego gatunku. Napisze mniej wiecej o co chodzi...

Chce zrobic tatuaz na dloni (od spodu) ma zajmowac powierzchnie od "miesnia kciukowego" do 1/4 dlugosci przedramienia

ma on ukazywac to iz moja reka jest rozdarta (strzepy skory maja wygladac jak rozgieta blacha) a wsrodku maja byc wnetrznosci robota... przekladnie zebate, kable, scalaki, drazki, silowniki, sruby, nakretki, rezystory, i wszelkiego rodzaju mechaniczne elementy polaczone w logiczna calosc... w pewnym miejscu ma byc kilka wyswietlaczy 7 segmentowych (takich jak sa w tanich zegarkach elektronicznych) na ktorych bedzie "wyswietlone me imie"

Nie moglem w necie znalesc foki takiego tatuazu albo czegos w tym stylu.... ktos moze ma linka?

i mam pytanie jaka mogla by byc cna takiego tatuazu? zalezy mi na szczegolach, na cieniowaniu... tatuaz kolorowy... troche zoltego na silownikach, kable ciemno zielone i czerwone... wyswietlacz jasno zielony... a reszta szaro czarna....
Ciezko mi zaliczyc wzor do jakiegos okreslonego gatunku. Napisze mniej wiecej o co chodzi...

Chce zrobic tatuaz na dloni (od spodu) ma zajmowac powierzchnie od "miesnia kciukowego" do 1/4 dlugosci przedramienia

ma on ukazywac to iz moja reka jest rozdarta (strzepy skory maja wygladac jak rozgieta blacha) a wsrodku maja byc wnetrznosci robota... przekladnie zebate, kable, scalaki, drazki, silowniki, sruby, nakretki, rezystory, i wszelkiego rodzaju mechaniczne elementy polaczone w logiczna calosc... w pewnym miejscu ma byc kilka wyswietlaczy 7 segmentowych (takich jak sa w tanich zegarkach elektronicznych) na ktorych bedzie "wyswietlone me imie"

Nie moglem w necie znalesc foki takiego tatuazu albo czegos w tym stylu.... ktos moze ma linka?

i mam pytanie jaka mogla by byc cna takiego tatuazu? zalezy mi na szczegolach, na cieniowaniu... tatuaz kolorowy... troche zoltego na silownikach, kable ciemno zielone i czerwone... wyswietlacz jasno zielony... a reszta szaro czarna....

ALEŻ DAŁ WYMAGANIA JAK W PORSZE CHŁOPIE TO TRZEBA NASZKICOWAĆ BO TAKIEGO WZORU TO NAWET JA NIE MAM Z PARU DZIESIĄT TYSIĘCY TATUAŻY TO SIĘ NAOGLADAŁEŚ TERMINATORA HEHE
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ponieważ cena zależy od:

1. Studia tatuażu
2. Renomy studia
3. Wielkości tatuażu
4. Skomplikowania wzoru.
5. Czy czarno-biały czy kolorowy.
6. Dogadania się.
7. Innych rzeczy nie wymienionych powyżej

Pytaj np: Chcę sobie zrobić tatuaż na ramieniu czarno-biały wielkości około 15cm. Wzór to tribal. Ile to może kosztować. ?

To już jest konkretne pytanie.

Pozdrawiam
Przedewszystkim tatuator powinien dobze tatuowac bo nie wiem czy usmiechaloby mi sie chdzic przez cale zycie z jakims beznadziejnym bochomazem na ciele. Powinien to robic czlowiek ktory wie co robi i zna sie na rzeczy, a nie jakis kretyn ktory zrobil dwie "dziary w domu i nazywa sie tatuatorem". Osobiscie w moim przypadku wchodzi w gre tylko profesjonalne studio tatuazu gdzie bede miala pewnosc ze moj tatuaz bedzie wygladal tak jak tego chce i osoba mi go robiaca doradzi mi wzor ktory bedzie do mnie pasowal, jego wielkosc, miejsce w ktorym najlepiej by wygladal a nawet to czy ma byc kolorowy, cieniowany czy caly wypelniony.
Ile może kosztować zrobienie kolorowego tatuażu na ramieniu
Nie mam określonego jeszcze wzoru ale ma być to smok, pewnie będzie zachodził na bark i nie dalej niż do łokcia.
Dzisiaj bylem w 1 studiu i pani powiedziała ze taki wzór to praca na gdzieś 3 sesje a 1 sesja kosztuje 700 pln!!!
Ile może kosztować zrobienie kolorowego tatuażu na ramieniu
Nie mam określonego jeszcze wzoru ale ma być to smok, pewnie będzie zachodził na bark i nie dalej niż do łokcia.
Dzisiaj bylem w 1 studiu i pani powiedziała ze taki wzór to praca na gdzieś 3 sesje a 1 sesja kosztuje 700 pln!!!

mariorally napisał: Ile może kosztować zrobienie kolorowego tatuażu na ramieniu
Nie mam określonego jeszcze wzoru ale ma być to smok, pewnie będzie zachodził na bark i nie dalej niż do łokcia.
Dzisiaj bylem w 1 studiu i pani powiedziała ze taki wzór to praca na gdzieś 3 sesje a 1 sesja kosztuje 700 pln!!!

Do sprzedania mam profesjonalny zestaw do robiena tatuaży. dostałem go w rozliczniu nie znam sie na tatuowani, wiec go sprzedaje.ZESTAW: MASZYNA-10 zwojowa, jest lekko zrysowana przy dokrecaniu rury, ale jak ktoś ma sprawne ręce może to naprawić. 13 niepełnych buteleczek z FARBami-kolory:czrny,pomarańczowy,zielonyjasny i ciemny,niebieski i ciemno niebieski, brązowy, żółty jasny i ciemny, fioletowy, biały, purpurowy i czerwony.ZASILACZ z nożnym włącznikiem, RURA z dzibem otwartym, trzy druty do lutowania igieł, ok 20 kubeczków na farbe, 30 gazików do dezynfekcji i oczyszczania skóry, katalog ze wzorami ok 4-5 tys wzorów gotowych do odbicia na skórze oraz 2 płyty cd z wzorami i zdięciami( nie wiem ile tam tego jest, ale bardzo dużo). polecam ten zestaw, widziałem prace robione tym sprzetem, niezłe dziary. nabywca pokrywa koszt transportu. więcej informacji na jajaco00@poczta.onet.pl, na zyczenie wysyłam fotki CENA:750zł.
witam.

po dluzszej przerwie w zakupach, zapraszam na nowe wiesci ze swiata ksiazek....:P

MONKEYDEATHCULT to czlowiek z UK specjalizujacy sie w digitalnych pracach o tematyce raczej tradycyjnej.
niemal wszystkie prace wykonuje na kompie, ale dla zapewnienia klientow pokazal ze potrafi takze manualnie, wiec odpada kwestia urzycia gotowych schematow dostepnych z sieci.

flashe.
pierwszy set zawiera 6 stron formatu A3. papier kredowy (sliski) full color. kolory sa bardzo zywe, wzory czytelne wszystko ladne. nie ma sie wrazenia ze strona jest jednym projektem, tak jak w przypadku BOOGa na przyklad. do zestawu dolaczony jest zestaw linii do tychze wzorow, wiec nie ma sie co meczyc z ich wyszukiwaniem na oryginlnym secie.

ksiazki.

dotychczas mamy dwie czesci.
calosc wyglada jak kolorowanka dla dzieci, tylko linie, ale i tu mamy doczynienia z profesjonalizmem. przegladajac, ma sie wrazenie ze ogladamy projekty profesjonalnego tatuatora, z duza wiedza o tatuazu tradycyjnym czy neo tradycyjnym, bo raczej tak to wyglada, ale pracujac na tradycyjnej gamie kolorow, mamy old schoole.

projekt.
znajac tego czleka, poprosilem o projekt na banner dla studia. spisal sie bardzo dobrze, tylko moj komputer za slaby aby otworzyc obraz 1/1 ktory ma 150/50cm
kto widzial ten wie....

prace mozna obejzec na:
www.monkeydeathcult.deviantart.com
www.myspace.com/mdcindustries

( nie udostepniam opisywanych materialow, wiec nie pytajcie o to)
Witam miłośników tatoo

Baaaardzo intensywnie szukam od jakiegoś czasu wzoru tatuażu osy, oczywiscie coś bardziej skomplikowanego a nie prosty, jedno-kolorowy wzór.
Jedyne co znalazłem to (autor to tatuator z wałbrzycha, studio Alien):


ja bym go trochę w płaszczyźnie poziomej "obrócił" zgodnie z wskazówkami zegara....

Czekam na jakieś inne wzory, jak ktoś nie chce umieszczać na ogólnym forum, to maile także chętnie przyjmę.

Tatuaż ma być zrobiony na prawym boku, na żebrach (ała już teraz...:cool: ), zastanawiam się nad salonem w Wałbrzychu, choć jestem z Wrocka i nie do końca przekonują mnie salony we Wro.
ja bym na Twoim miejscu poszła w stronę całkowitego zakrycia obecnego wzoru. Moim zdaniem jest to możliwe ze względu na m.in rozmiar obecnego tatuażu. Nie jest zbyt wielki i praktycznie każdą przemyślaną i rozplanowaną odpowiednio kompozycją będziesz mógl go zakryc.
Przede wszystkim pamiętaj o tym, że wzór musi być większy od obecnego. To po pierwsze.
Po drugie, nie koniecznie do coveru mogą się nadać jaskrawe kolory. W tym temacie będziesz musiał skontaktowac się z doświadczonym tatmajstrem, moim zdaniem jasne odcienie nie sprzyjają całkowitemu kryciu starych tatuaży.
Co do wzoru-sam określ, jaka tematyka pasuje Ci najbardziej. Ja od siebie mogę polecić Ci moje ulubione, więc albo orient, albo cartoon, albo biomech<przede wszystkim w kolorze.
Licz się też z tym, że każdy z forumowiczów poleci Ci swojego własnego "konika" jesli o wzór chodzi, więc pamiętaj że ostatecznie zdanie zależy od Ciebie i nie ograniczaj się do naszych sugestii.
jak na moje laickie oko bomba! podoba mi sie ich styl i kolorystyka, wlasnie nad kolorowym tatuazem sie zastanawiam, tzn. szukam wzoru jak juz zrobisz u nich tatuaz to prosze napisz, na jaki koszt sie przygotowac +/-. mozesz to zrobic na priv jak nie zapomnisz bo pewnie do tego czasu ten watek gdzies sie zagubi. pozdrawiam
Napewno nie do tych którzy robią tribala bo "zajebiście wygląda na mułach" Podobają mi się tatuaże orientalne, będzie to mój pierwszy tatuaż. Decyzja o zrobienie zapadła po jakiś 3-4 latach zastanawiania się, czy zrobić i jaki wzór wybrać. Rozumiem, że cena jest zależna od wielu czynników, ale orientacyjnie... Powiedzmy, że robił bym ten tatuaż na 3 raty. Najpierw Koi, później kwiaty i na koniec japońska falę. Kolory już wymieniłem, miejsce też ma to być cała łydka dookoła. W związku z tym, że Pan Paweł interesuje się/specjalizuje w tatuażu orientalnym domniemam, że to najlepszy wybór [jego niektóre prace są niesamowite] ? Może ktoś z forumowiczów miał przyjemność robić podobny tatuaż/podobnej wielkości itp. w/w studiu?
bozena1969
Temat coś o kobietach i coś o mężczyznach dzisiejszych,możemy porozmawiać,dzisiejsze kobiety dużo utraciły ze swojej godności ,chcą dorównać męskiej części,samo to jak teraz wyglądamy,te tatuaże, kolczyki gdzie popadnie,to ma być piękne,to ma być wzór dla dzieci do naśladowania,a panowie,też nie są lepsi,zobaczmy,co dzieje się na ulicach,pozdrawiam.



Zgadzam sie z Toba, tylko ze tu jednakowo nienaturalne zachowania jednych i drugich nabyte z rozgłosu programów TV i kolorowych młodzieżowych gazet stanowią rozszerzanie i propagowanie, owego zła o ktorym jest mowa.

Zachowanie sie tych jak to mawiają (((na-na fali:) nie dziala na czlowieka budujaco a wrecz przeciwnie pakuje go na dno.....Czyli prawde mowiac jest to zachowanie , ktore byc moze podoba sie innym smiertelnikom ale zadajmy sobie pytanie czy owe zachowanie podoba sie Panu Bogu? I czy bardziej powinniśmy podobać sie ludziom czy Bogu ?
Zaczęło się od długopisów, koszulek, smyczy, a doszło do czego....?

GARNKI I LOGO- TATUAŻE?

Nie no, super!

Ja bym sobie zamówiła koszulkę, ale żeby były różne kolory, rozmiary i parę wzorów z logo

No, na sklepik czekam i się doczekać nie mogę ;p

Kubek z żółwiem też Xd A co tam

Rodzice pewnie by się dziwili gdzie znika moje kieszonkowe i czemu w moim pokoju jest tyle akcesorii z żółwiami
1.

Nie rapitografem ;) a aerografem niestety tego nie robie bo to b droga zabawa i czasochlonna
np kask czy bak motocyklowy od ok 300-1000 euro tydzien-2tyg pracy

2. wyklejam foliami (5-7 lat gw na klej kolor do 6 nie wyplowieje)
oraz wyrukami w b wysokiej rozdzielczosci i jakosci jak drukarka w domu do 600dpi grafika zdjeciowa (zdjecia, kolarze, swiatlocienie,itp)

3. folia mozna laczyc kolory 3-4 wiecej to troche cyrkiem zachodzi...
tatuaze samochodowe tzn jesli znajdziecie jakis w miare dobrej jakosci tatuaz obrabiam go zamieniam na naklejke samochodowa i wyklejam. Ze swoich prac mam tylko firmowe tz prace pod konkretne firmy moge wyslac na melia probke.

plomienie moga byc z foli 3 kolory np czerw/pomaranczowy / zolty. albo wydruk
cena zalezy ( czasochlonnoc/materialy) od 100 w gore

gwiazdki czemu nie roznie wielkosci setki tysiace gwazdek cale auto ok 250 (folia 1kolor)

kobiece wzory jak pnacza kwiaty itp czemu nie wszystko zalezy od fantazji i zasobnosci portfela.

przygotuje jakis wzor i wrzuce fotke dzis w nocy

pozdrawiam
A ja się chyba nie zgodzę że piercing wciąga, a przynajmniej u mnie tak jakowoś wyszło. Poza dodatkową dziurką w lewym uchu (która została jeszcze z czasów gimnazjum chyba) mam tylko kolczyk w brwi. I jakoś nie ciągnie mnie dalej. Zastanawiałam się nad kolczykiem w brodzie, ale w trosce o moje słabiuchne i tak ząbki - odradzono mi:) Jak poszłam do "salonu" przebić chrząstkę to mi po 3 dniach tak ucho spuchło że nie mogłam się dotknąć. Więc kolczyk wyjęłam i trysnęła fontanna krwi Co do tatuażu - planuję go już od dawna, tyle że średnio co pół roku jak się już zbieram to mi się wzór przestaje podobać Wiem jedno, że kolorowy na pewno nie będzie
jak w temacie jednak narazie nie podaje żadnych szczegółów bo chce wiedziec czy ktoś sie tego podejmie gdyż sprawa jest bardzo powazne i musi to być zrobione naprawde supe.
Chodzi o zrobienie czegoś takiego http://www.tattooblog.org/images/r_steve.jpg

ale nie ma to nic wspolnego z tym wzorem.
Chodzi o przerobienie zwyklej fotki + dodanie do niej herbu i jakiegos napisu i przerobienie tego na takie kolory czarnobiale i takie by bylo do wykorzystania jako wzór tatuażu,wiem ze zwykle foto jakos mozna przerobic na takie /sepia czy cos innego/.
Ktos sie podejmie. ?
1
a tak ogólnie mówiąc o tatuażach: totalnie nie podobają mi się kolorowe, wyglądają fatalnie. To samo pewne wzory np. indianie, pojazdy, babki i inne kotwice. Jak już miałbym sobie kiedykolwiek zrobić jakiś (może kiedyś mnie najdzie ) to napewno nie będzie to jakiś konkretny obrazek tylko jakiś wzór po wcześniejszym uzgodnieniu z profejonalnym artystą a nie z Mieciem z wronek tatuującym struną od gitary i tuszem kreślarskim.
Czytałam ostatnio sporo o tatuażach, bo bardzo chciałabym mieć takowy, choćby malutki. Ale nie mogę się zdecydować, dlatego myślę o biotatuażu czy też z henny. Jedyną różnicą jest trwałość; biotatuaż po około trzech do pięciu lat powinien całkowicie zniknąć z ciała. Proces jego schodzenia odbywa się partiami, jeżeli farba nie wybarwia się równomiernie proces ten jest uciążliwy, a jego efekt wygląda nieestetycznie. Biotatuaż można „poprawić” na tatuaż tradycyjny.Tatuowanie za pomocą henny polega na barwieniu naskórka, a nie, jak w pozostałych przypadkach, na wprowadzeniu barwnika w skórę. Zabieg polega na nałożeniu na skórę pasty i pozostawieniu jej na około dwie godziny. Czas pozostawienia pasty na skórze zależy od pożądanego efektu; im dłużej barwnik pozostanie na skórze, tym wzór będzie ciemniejszy i bardziej trwały. Barwnik ciemnieje na skórze przez około dwie doby, więc intensywność kolory zmienia się z czasem. Tatuaż z henny znika sam po dwóch, trzech tygodniach.
Jednak zadowolenie lub niezadowolenie z tatuażu nie zależy wyłącznie od wybranego wzoru, miejsca na skórze, czy techniki jego wykonania. Niejednokrotnie ważniejszy jest wybór odpowiedniego salonu i artysty, który będzie wykonywał tatuaż. Należy też mieć na uwadze względy zdrowotne, jeśli ktoś ma alergię, powinien mieć na uwadze, że substancje chemiczne, użyte do utrwalenia tatuażu mogą również uczulić...
P.S. Podobałby mi się taki tatuażyk, jak mój avtar; delikatny, kobiecy...
espert od tatuażu- piwo masz jak w banku

co do studia to mój brat ma znajomości, a jak on wybiera to nie mam sie czym martwić wzór- myślałam nad jakimś motywem roślinnym, ornamentem, nie wiem, na wszelkie wzornictwo katalogowe sie nie pisze raczej (chyba że sama to przerobie) bo coś powtarzalnego mnie nie interesuje, chciałabym żeby to było takie moje. no ale mam jeszcze czas żeby coś wymyśleć. miejsce- macie racje, tatoo na nerach to nie zbyt fajne. ja sie zastanawiam nad łopatką, albo kręgosłu (przy szyi).chyba że zapuszczę wkońcu włosy . grunt żeby to było coś małego, subtelnego. czy kolorowe to jeszcze nie wiem, bardziej podobają mi się czarne.

jeśli chodzi o uzaleznienie to przerabiałam to z kolczykami

apropo Vinci. analizując wszystkie podpunkty, z ostatnim będzie ciężko
ja pozostaje przy jednej sztuce tatuazu jak juz mialabym robic to tylko jeden styl .maRZy mi sie taki profesjonalny robiony przez mistrza co robi tatuaże dla jakuzy kolczyki tylko w uchu i to po sztuce mi wystarcza.

znam kolesia ktÓry jest cały w tatuażach a to dlatego ze je robi innym ludziom a na sobie trenował rożne techniki ,kolory ,i wzory.po prostu są gusta i guściki.każdy z nas na rożne upodobania i swoje własne zdanie na dany temat.właśnie te własne zdania i opinie o rożnych tematach powodują fora tak interesujace
Sprawa została już załatwiona. Profesjonalny grafik dostał wydruki wszelkich wersji oficjlanego monu, jakie udało się odnaleźć, a następnie na ich podstawie przygotował wersję do tatuażu. Widziałem gotowy projekt: jest po prostu doskonały, a przy tym wierny oryginałowi. Nie powstydziłby się go chyba profesjonalny japoński tatuażysta. Do tego kolory ... po prostu bajka.

A teraz najlepsze: wzór jest do tego stopnia artystycznie doskonały, pełen detali i po prostu urzekający, że zamiast na ramieniu pojawia się teraz stopniowo na plecach mego kolegi. Jeszcze kilka seansów u tatuażysty i yakuza przyjmie go do siebie bez pytania o listy polecające. Ale nie byłoby to możliwe gdyby nie utalentowany grafik, doskonały tatuażysta i niemała ilość koku na opłacenie pracy obydwu. W sumie wyszło na dobre to, że nie znalazł się wzór monu gotowy od razu do przeniesienia na ramię, bo to co powstaje teraz, jest o niebo wspanialsze.
Wprawna ręka to przywilej osoby, która w fachu siedzi już jakiś czas. Krótko mówiąc, tatuaże nie są problemem rasowym, ani też nie jest to problem na płaszczyźnie artystycznej i każdy malarz z czasem zdobędzie na tyle precyzji, że będzie mógł sam je tworzyć?

No dobrze, ale co z resztą pytań? Uznajmy, że przychodzi dzień kiedy mówię: "Dobra stary! Jesteś gotowy do dorysowania tatuażu" zaczynać od jakiegoś nieokreślonego wzoru, czy z grubej rury, próbować kształt smoka, itd?

No i teraz ostatnie pytanie. Barwy wojenne z krwi, jak pomieszać kolory, żeby wyszedł zaschniętej krwi na twarzy. Wystarczy lekko z czarnym zmieszać?
mnie sie marzy kolczyk w przegrodzie nosowej !

I wez sie wtedy sprobuj wysmarkac...

i tatuaz na ramieniu [wzor jakis kwiatowy ,kolorowy bardzo ]

Nu, a jak bedizesz miec 70 lat, to bedzie slicznie wygladalo na twojej szarej, pomarszczonej skorze =]

hm, moze lepiej byloby zalozyc osobny temat, percing tatoo or something?

Prosz...

OMG Jestes gorszy niz moja matka. Uszy przeklute klasycznie (po 1 dziurce na kazde ucho, oczywiscie) tez traktuejsz jako "nadmiar"? Bo jest tak, to większosc kobiet jest bardziej nienormalna niz zwykle .

A po grzyba wtykac w uszy jakies zelastwo do zwisania?
Tak! Dziura w uchu jest nienormalna!
Ja mam wytatuowane tyle gdzie sam dostałem, ale większość to stare tatuaże nadające się do poprawy / nakrycia. Jedynie lewe przedramie jest ok. ale niedokończone. (brak czasu dla siebie samego) a ramie spieprzone przez "artyste" (usprawiedliwienie - miałem 15 lat )




Balu,to tak jakbym ja powiedzial praktycznie doslownie wszystko tak samo

Oprocz wymienionych niewymienionych wyzej tat2,mam na dloni motylka(autodestrukcja),brzuch - kwiaty,nad moim pepkiem data urodzin i taki koles ze sprayem ktorego kiedys wymyslilem,obok jakis dziwny tribalo-cos
Prawa noga-cale udo w czyms niewiadomym,lydka od zewnatrz-cos niewiadome,po prawej cos w stylu ufol-spawn
Lewa noga - udo taki ksiezyc mojejgo pomyslu,niestety tylko kontur,lydka wewnetrzna - pazury,zewnetrzna - mial to byc kiedys znaczek metallici z load`a , co to teraz jest - sam niewiem.
Plecy - nerki - BRAIN gotykiem(BRN to skrot od BRAIN,mojej ksywy),na karku jedna wielka pomylka,mial to byc kwiat,cos w stylu kwiatu freda dursta,jednak moj tatuator mial dziwna wizje,kolory strasznie wyblakly(niedziwne,kupowal u pana M )

Lewa reka - moje glowne pole popisu,niestety tego z poczatkow,dlatego przydalo by sie to poprawic,choc na pewno nie chce tego zakrywac czyms innym

Prawa reka - niestety 3 rozne dziwne skaladajace sie na nic przedramie - cos w stylu ryby,biceps-taki koles autorstwa spider spike`a(tzn jego wzor),a ramie - lo boze,moj 2 tatuaz Jego autor powinien przylaczyc sie do szkoly bogow,partacz jakich malo,a niezla kaske mu za to zaplacilem(mialem wtedy 14lat),mial swoje studio wiec myslalem ze bedzie ok,jednak sie pomylilem jak rowniez jego pozniejsze ofiary.Chcialem zeby to byl taki smok,duzo cieni itd,jednak swoim urokiem tatuatorskim wybil mi to z glowy i powiedzial zebym sobier zrobil miecz,a dookola niego weza MAtko boska,jaki czlowiek byl glupi za mlodu

Wszystko praktycznie musze poprawic,no i ktos mi musi bo nie siegne wszedzie.W najblizszych planach sa moje plecy oczywiscie i tatuaz za uchem.Co dalej niewiem,na pewno niewytatuuje sobie glowy i twarzy.A reszta,to pewnioe tylko kwestia czasu

zapomnialem o moim lewym cycku zaczalem robic clowna sobie na nim,ale qrwa taki bol ze tylko lekki kontur zdolalem sam sobie zrobic Musze to komus z was zlecic
FAQ z serwisu

3.) Jak dbać o świeży tatuaż ?

a). 24 godziny przed, w trakcie i 72 godziny po zabiegu jest zabronione spożywania alkoholu i innych środków odurzających i podwyższających ciśnienie ponieważ powoduje to obfite krwawienie, a w skrajnych przypadkach nawet rozlanie barwnika pod skórą lub jego odrzucenie!

b). Gojenie tatuażu trwa około 10 dni (w zależności od skóry i wielkości tatuażu). Przez ten czas należy : - delikatnie przemywać go czystą ręką, broń boże nie szorstką gąbką, co najmniej 3 razy dziennie letnią wodą z mydłem antybakteryjnym (mydło chirurgiczne, protex lub bambino dla dzieci) ale w żadnym wypadku nie wystawiać na długotrwałe działanie wody (kąpiele) - od momentu skończenia pracy tatuatora do wygojenia, tatuaż należy smarować maścią (nie kremem) ALANTAN bądź ALANTAN PLUS lub maściami o podobnym działaniu, kilka (3/4) razy dziennie tak aby tatuaż nie pozostawał całkowicie wysuszony i aby nie pojawiły się na nim strupy!! - naturalną rzeczą jest aby nie pozwolić na zabrudzenie rany, stosować opatrunki z jałowej gazy, zmieniać je kilka razy dziennie (przy przemywaniu i smarowaniu) nie pozwolić na przyschnięcie opatrunku do tatuażu (w przypadku przylepienia, namoczyć gazę przed odlepieniem). Po zasklepieniu rany (około 3 dni) odstawić opatrunki i pozwolić skórze na swobodne oddychanie (w czystych warunkach). Nie bandażować rany i nie stosować opatrunków które mogą spowodować odparzenie tatuażu. - należy unikać ubrań ocierających tatuaż i powodujących podrażnienia. - w trakcie gojenia się tatuażu zabrania się naturalnego opalania (wystawiania na słońce) oraz korzystania z solarium, sauny i basenu!

Niestosowanie się do powyższych instrukcji może spowodować wyblaknięcie, uszkodzenie i ubytki w tatuażu oraz różnego rodzaju zakażenia zagrażające zdrowiu!!

c). W przypadku kolorowych wzorów często na początek zakłada się folie na świeży tatuaż aby utrzymać żywsze kolory. Po wykonaniu tatuażu, zostaje wam założona folia którą należy ściągnąć po góra 6 godzinach, a następnie trzeba postępować jak napisano w punkcie b. (nie zakładać ponownie folii)
1
Butterfly, ja mam motylka na kostce ale teraz bede go przerabiac na innego i kolorowego...
choc niektorzy mowia ze motyle to juz jak na tatuaz przestarzaly wzor...
1
Ja mam coś takiego Na żywo wygląda lepiej - zdjęcia były robione jak wróciłam do domu po ostatnim etapie z salonu dlatego kolory się różnią
Wyboru wzoru nie miałam zbyt dużego ponieważ tym tatuażem musiałam przykryć "błąd młodości"
Tja... Ale jest to wzór kolorowy. Chcesz sobie robić kolorowy tatuaż, czy wyciąć kolorek stamtąd? Nie wiem, czy po usunięciu koloru będzie dalej wiadomo, że to tygrys ma być
Cytat: Ciała Amazonek znad rzeki Toboł również były ozdobione tatuażami podobnymi to tych, jakimi dekorowali się mężczyźni. Według Herodota, wojownik tatuował nowy wzór na ciele za każdym razem, kiedy udało mu się uśmiercić wroga.
Kobiety z cmentarzyska w Brougham również mogły zginąć w walce, zmarły bowiem dość młodo, między 20. a 40. rokiem życia. Jak przystało na żołnierzy, ich ciała spalono z honorami na stosie razem z końmi i ekwipunkiem militarnym.
Niepalne Amazonki czy co?
Mity legendy bajki. Nic nie udowadniaja.
Cytat: nie do konca sie zgadzam. jest to podstawowy mechanizm radzenia sobie z przegrana, u obu plci. pozytywne wydarzenia spisuje sie na czynniki wewnetrzne (staralem sie i ciezko cwiczylem, wiec mi sie udalo) a negatywne na zewnetrzne (poslizgnalem sie na mokrej podlodze).
Nie chce byc obcasowy ale wroc do lektory zanim zarzucisz mi blad. Jesli ty masz racje przyzanm Ci ja ale sprawdz to dokladnie.
Cytat: ok, wszystko ladnie i sie zgadzam. ale nie wynika to koniecznie z punktu przytoczonego powyzej. po prostu mezczyzni po porazce moga miec wieksza ochote na rewanz, cokolwiek.
Poza tym efekt jest ten sam
Dzieci o kolorowych oczach. Przepraszam ale to cikawy offtop ale sprawdz go rownierz chyba ze mowimy o roznych badaniach. A sam mechanizm jednak nie jest tren sam.
owsze
Cytat: z pierwszym zdaniem sie zgadzam, co do drugiego uwazam, ze powinno im sie dac szanse Razz
I co zrobic walki w klatce koedukacyjne czy co?
Cytat: a nie maja? probowalem tych samych argumentow co ty na jedych zajeciach. moge powiedziec, ze zostalem zagluszony przez kobiety Razz i to argumentami.
Jesli je jeszcze pamietasz to z radoscia uslysze jakies ciekawe merytoryczne argumety.
Cytat: nie moge sie ne zgdzic z ostatnim akapitem ;]
Przynajmniej tyle
Naprawde myslalem ze tamten bedzie ostatni...Przepraszam
Przybysz
Ps nadal z wyrazami szacunku.
Uszy przekłułam sobie dopiero w wieku dwudziestu paru lat. Tatuaże... podobają mi się u innych, sama raczej sobie nie zrobię. Ale jeśli już, to lubię takie "prymitywne", jak wzory plemienne, nie lubię skomplikowanych, realistycznych, a już zwłaszcza kolorowych.
W zamierzchłych czasach, gdy jeszcze w tv nie było chyba nawet "Mody na sukces", pod wpływem urokliwej chwili będąc wydziergałam sobie na lewym nadgarstku czerwoną bransoletkę.
Wzór idiotyczny, miejsce jeszcze bardziej, kolor beznajdziejnie wyblakł, przez tydzień chodziłam z bandażem jak odratowana samobójczyni, a teraz myślę o przerobieniu tatuażu.
Ale właściwie nie żałuję - za każdym razem mi przypomina, gdy na niego spojrzę - lub gdy cały autobus babć się na niego gapi - że stać mnie na wariatcwa i nie tonę w rozmyślaniach nad tym "co to będzie", "co mogło by być", "co może się zmienić". Gust i spojrzenie na wszystkie sprawy zawsze się z czasem zmieniają - i z jednej strony taka trwała ozdoba może stać się kiedyś ciężarem, z drugiej zaś - miłym wspomnieniem, lub wręcz tym cholernym łańcuszkiem, który trzymając mocno nie pozwala odciąć się od naszego dawnego, być może dziwacznego, śmiesznego lub durnego "ja".
Dziaranie nie bolało, nawet na przegubie czy kostce, może po części dlatego, że byłam strasznie podekscytowana i ciągle się śmialiśmy, że czerwny tusz i jeżdżący mi po nadgarstku igłą kudłacz (czy to zawsze są kudłacze?) kojarzą się z jakąś rzeźnią.
Teraz myślę o drobnym tatuażu na karku, ale nie wybiorę raczej wzoru z żadnego katalogu. Myślę, że jak trafię na coś odpowiedniego, to będę wiedziała - to jest właśnie to!
Na Przystanku Woodstock była możliwość zrobienia sobie "tatuażu" henną, ale gdy porozmawiałam z kudłaczem (tja), zrezygnowałam. Wszyscy byliśmy wtedy niemiłosiernie brudni i spoceni, nie sądzę więc by taki rysunek długo się utrzymał, a poza tym wydawało mi się, że kontury nie wychodzą zbyt ostro i cały rysunek się "rozlewa". A poza tym - jak robić tatuaż to robić tatuaż, a nie malowanki jak na kinderparty. Takie jest moje zdanie.
Podobają mi się drobne tatuaże, niezbyt rzucające się w oczy. Taki np. Prison Break odpada, choć aktora z wyrka bym nie wykopała, nawet z tymi dziarami
Mam pytanie do was - czy wolicie tatuaże kolorowe czy raczej czarne?
A co myślicie o scarification?
chciałbym miec taki tatuaż: aby był kolorowy księżyc a na jego pierwszym planie niebiesko - biała głowa wilka z zółtymi/czerwonymi oczami? czy może ktoś widział taki wzor? prosze o odpowiedz
Koszt tatuażu zależy od wielkości, od ilości detali (czy jest to np jednolity wzór czy składa się z małych elementów), od kolorów (czy jest czarny czy kolorowy). Koszt zwiększa się też jeśli chcemy mieć wzór robiony przez tatuażystę na specjalne zamówienie.
To ja Wam opowiem jak było w moim przypadku.

( Pomijając wcześniejsze lata mojego kontaktu z tatuażem, gdy robiło się wszystko i wszystkim,
a przykładowy tribal wzbudzał zachwyt i był czymś niecodziennym i super oryginalnym )

Prawie dwa lata temu,zaraz po otwarciu mojego studia,
pewien znajomy przyniósł miniaturkę wydruku 8 na 8 cm z backpiecem w japońskim stylu i uparł się że chce coś takiego.
Calutkie plecy full kolor!!
Zawsze chciałem zrobić taki duży tatuaż ale nigdy wcześniej nie miałem okazji...
Nie chciałem kopiować wzoru, jednak jako świeżak nie mogłem sobie też pozwolić na odpulenie takiego zlecenia.
Poza tym była to pierwsza szansa na zrobienie całych pleców i to w kolorze...
Wywalczyłem więc , żeby zrobić jak najwięcej zmian...
Zmieniłem ułożenie ciała samuraja, zdobienia na jego kimonie, użyte kolory, jego tatuaże,
oraz układ tła oraz kilka drobniejszych szczegółów, jednak motyw jest ten sam
i wciąż łatwo zgadnąć na czym się wzorowałem.

Z perspektywy czasu żałuję że tak się stało, jednak już nic z tym nie zrobię.
Napisałem jednak do autora oryginału list z przeprosinami i zapytaniem, czy projekt
ten był jego pomysłem czy może wzorował się na ikonografii japońskiej, jakiejś legendzie czy czymś w tym stylu...
Przyjął moją skruchę,odpisał że to jego pomysł oraz że już mu ktoś o
tym fakcie doniósł i że ma nadzieję,że wyciągnąłem z tego dobrą lekcję na przyszłość....

Wyciągnąłem!!!

Od tamtej pory ustaliłem sobie zasady , których się trzymam i których nie złamię.
Kopiowaniu tatuaży mówię stanowcze nie.
Można inspirować się pracami innych twórców, podglądać jak sobie poradzili z danym tematem....
Czasem można dzięki temu podchwycić pomysł czy rozwiązanie na jakie sami byśmy nie wpadli... ok.
Wiadomo też, że z głowy nie sposób wszystkiego narysować, przynajmniej nie tak dobrze
jakby to mogło wyglądać...
Całkiem normalne jest zatem używanie referencji z obrazów , rysunków, fotografii itp.
i przepuszczenie tego przez sito własnej wizji, by powstał indywidualny wzór dla klienta z którego obydwie strony będą zadowolone...

Rozpisałem się
No, ale takie moje zdanie....

Pozostaje mi życzyć sobie i innym więcej kreatywności,
byśmy nie musieli na ulicy oglądać wciąż tych samych , utartych wzorów!

Pozdrawiam serdecznie

anabi
Faktycznie kiepsko to wygląda(zupełnie zniknęły kolory)ponadto ja nigdy nie twierdziłem,że to wzór na tatuaż...pozdr.
Z tego co pamietam to w tym temacie rozpatrujemy, dyskutujemy czy przedstawiamy propozycje znaku graficznego, ktory mozna by bylo umiescic na koszulce, naszywce czy jako tatuaz nic mi nie wiadomo o jakiejkolwiek checi zmiany istniejacego obecnie emblematu (ktory to jest wg mnie calkiem ok).

Znak ow powinien byc dosc prosty i zawierac w sobie nazwe klubu i ow mieczyk, od ktorego nazwa pochodzi (wg mnie oczywiscie). Krecika propozycja trafila w sedno, prostota z lekkim pympem (dodac tylko do tego skrot lub rozwiniecie LSF oraz rok zalozenia i bedzie super ekstra). Taki obrazek mozna by bylo walnac w duzym rozmiarze na koszulce. Nie mamy chyba zamiaru bawic sie w tworzenie wzoru koszulek takich jak np. Iron Maiden , dlatego tez 2-u kolorowe propozycje wg mnie sa najlepsze (ewentualnie max 4-ro) z tylu mozna by bylo zamiescic pelna nazwe stowarzyszenia oraz nasz obecny i oficjalny symbol graficzny, lub jakas graficzke (rysunek) z tym ze rowniez prosty, bez duzej ilosci kolorow a najlepiej 2-u kolorowy (po to aby cala istota koszulki -zaznaczenie nazwy i symbolu stowarzyszenia- nie zniknela gdzies po drodze, czyli nie chcemy przerostu formy nad trescia).

Co do tabliczki itp. Lokstarze, spokojnie o tym tez rozmawiamy, lecz poza forum. Obecnie poczekajmy na skonczenie prac remontowych, naszych jak i rowniez ZGMu. Mozna sie dowiedziec ile by kosztowala taka tabliczka PCV, ktora bysmy mogli przykrecic do sciany przy drzwiach wejsciowych do budynku (jednak nie ma sensu obecnie dodatkowo sie skladac w "ciemno"). Co do samych drzwi klubu, gdy skonczymy sprawe z remontem moze dalo by rade umiescic na drzwiach cos ciekawszego niz wydrukowana kartke (co troszke podstawowka traci a nie stowarzyszeniem ), o tym zreszta tez sie rozmawialo. Jednak robmy wszystko po kolei, czyli zakonczmy prace remontowe a potem zastanowmy sie i zorientujmy w kosztach "upiekszania" klubu.
a mnie się tatuaże podobają i gdybym miała na niego konkretny pomysł -- także pomysł, gdzie go umieścić -- i dobre, sprawdzone miejsce to pewnie bym zrobiła. byłby duży i w zależnośc od wzoru czarny z szarościami cieniowaniem lub mega-kolorowy
ale niektórzy już sobie obcinają kończyny.

skaryfikacja - mi się podoba, uważam, że mieć ładny wzór to nawet ładniejsze od tatuażu, przy tym że tatuaż potem się rozwala, kolory blekną, a blizna zostaje.
Ja życzę szczęścia z robieniem tattoo prywatnie. Chyba że zna się gościa na wylot, widziało się jak on to robi. Jak ja sobie robiłem tatuaż (wygląd widzicie w avatarze) to babka zużywała co 5 sekund 10 jednorazowych ręczników żeby wycierać skórę. NIGDY TYM SAMYM. Rękawiczki podczas zabiegu zmieniała jak.......rękawiczki Widziałem jak przygotowuje cały sprzęt, maszynki były "ubrane w folię żeby nie zabrudzić. To wszystko są nawyki ale niezwykle istotne. W studiu urządzenia do sterylizacji, atesty, certyfikaty itp. A robiłem w chyba najbardziej znanym w Krakowie studiu tatuażu KULT. Tatuaż kolorowy według mojego pomysłu wielkości 12 x 12 cm kosztuje 350zł i to jest na prawdę nie drogo. Czy myślisz że prywatny facet tak robi? Przetrze maszynkę spirytusem albo wodą utlenioną i tyle. A maszynkę pewnie zrobioną ma z tutoriala z youtuba. Oczywiście przepraszam wszystkich tatuażystów prywatnych którzy wiedzą co to higiena i dbanie by nie zarazić niczym klientów bo wiem że takich również jest mnóstwo.

Przede wszystkim jak dla mnie musisz mieć koncepcję tatuażu. I wtedy poszukać kogoś kto w danym stylu tatuuje. Bo jeśli chcesz mieć wzór powiedzmy tygrysa a pójdziesz do kogoś komu najlepiej idą np cartoonowe stworki czy coś w tym rodzaju to nie licz że tatuaż będzie spełnieniem Twoich marzeń. Wiadomo że każdy raczej potrafi przerysować wzór na skórę i potem wymalować ale również każdy ma swoje "specjalizacje". Kiedy ja przyniosłem swój wzór to laska widziała o co chodzi, wiedziała że najlepiej zwierzęta/owady itp. robi dana osoba i do niej poszedł projekt a potem ona go wykonywała. Ja również nie wyobrażam sobie robienia tatuażu z katalogu choć może on być inspiracją. Z drugiej strony jeśli nie wiesz co chcesz zrobić to nie rób tatuażu. To na całe życie. Jeśli chęć jego posiadania nie wynika z jakiejś ważnej przesłanki, jakiegoś zamiłowania, oddania jakiejś sprawie to będziesz żałował. Na początku fajnie a potem będziesz się wstydził. Jasne że możesz go zedrzeć pumeksem mam takich znajomych którzy zdzierali. To BOLI

Przemyśl sobie wszystko i życzę powodzenia.
jak sie kolczyk znudzi mozna sobie wyjac ,nie ma problemu

mnie sie marzy kolczyk w przegrodzie nosowej !
i tatuaz na ramieniu [wzor jakis kwiatowy ,kolorowy bardzo ]
Tattoo Convention KIEL

W dniach 6-8 października 2006r, odbyła się w niemieckim mieście Kiel, konwencja tatuażu. „Kult” postanowił zaprezentować się na niej w nowym składzie, czyli z Bartkiem (gościnnie) i Davidem, jako nowymi tatuatorami.

Kiel, to portowe miasto, położone 100km na północ od Hamburga. Na poprzednich edycjach festiwalu gościły już polskie studia tatuażu. Na pewno był tam „Sauron” z Rudy Śląskiej i „Gonzo” ze Szczecina. Impreza zapowiadała się dość ciekawie i raczej kameralnie. Ok. 50-ciu wystawców, to jak na zachodzie Europy, raczej niewielka impreza.

I tak rzeczywiście się okazało. Miejscem konwencji był klub, składający się z trzech sal. Organizatorami okazali się jak zwykle, panowie z brodami i w skórach, czyli niezniszczalni Hells Angels. Zaraz po wejściu, wiedzieliśmy już, że nie będzie to impreza na jaką liczyliśmy, czyli taka, która nas czymś zaskoczy. Rozpoczęcie nastąpiło w piątek o 17-tej. Rozłożyliśmy Nasze stanowisko i czekali na pierwszych klientów. Niestety, pierwszy dzień to mała frekwencja, generalnie nuda. Do tego nasz zmęczenie po przejechaniu 1000km, zaraz po 22-giej uciekliśmy do hotelu.

W sobotę wstaliśmy pełni optymizmu. Bartek z Davidem liczyli, że tego dnia trafimy kogoś, kto nie dość, że zapłaci fajna kaskę za tatuaż, to jeszcze będzie taki, który będzie można wystawić do konkursu. Należy tu dodać, że organizatorzy postanowili przeprowadzić konkurencje tylko jako „Tatuaż dnia” i w niedzielę dodatkowo „Tatuaż festiwalu”. Zabrakło wielu konkurencji, do których jesteśmy przyzwyczajeni na polskich konwencjach. Ich po prostu nie było…

Dzień był generalnie udany. Po pierwsze David wypatrzył tatuatora z Hamburga, robiącego w klimatach amerykańskich i postanowił się u niego wytatuować (ta osoba zdobyła pierwsze miejsce w piątkowym konkursie!). Naprawdę fajna dziara. Po drugie, Bartek znalazł klienta, który zdecydował się na konkretny motyw i mogliśmy coś wieczorem pokazać. Po trzecie wpadło troche grosza. Po czwarte, i najważniejsze, poznaliśmy jednego punkrokowca ze Śląska ze swoją dziewczyną (pozdrawiamy!), którzy zgodzili się w niedzielę oddać swoje ciało w Nasze ręce. Minus to na pewno to, że niestety tego dnia nie udało nam, się zdobyć nagrody. Ponadto zdziwili nas nieco Niemcy, targujący się o ceny (a proponowaliśmy niemal takie jak w naszej pracowni!). Ich gusta oczywiście już nas nie zadziwiły… Generalnie chcą sobie tatuować takie rzeczy, że …. Dramat! Zawiedzeni byliśmy również stoiskami z akcesoriami do tatuowania. Wyłączność miała firma Premium Produkt, więc tylko jedno stoisko.

Co do imprez towarzyszących, też raczej standard. Ski King śpiewał piosenki w klimatach Elvisa, odbył się fireshow, dziewczęta przebrane a raczej skąpo ubrane w stylu Dzikiego Zachodu tańczyły na barze. Program nie powalał.

No i wreszcie niedziela. Przyszliśmy wcześnie, bo tak się umówiliśmy z klientami. Niestety jeden Niemiec nie dotarł (jego nie pozdrawiamy!), za to dotarł Nasz znajomy z Polski. Bartek zaczął od tatuażu dla jednego z Niemieckich tatuatorów, któremu jego prace bardzo się spodobały. Potem, zarówno David jak i Bartek mogli skupić się na tatuażach dnia. David tatuował swój pokręcony motyw (bajkowa wampirzyca na całą łydkę), a Bartek jaskółkę ze wzorów Toffiego. Tego dnia miałem też możliwość przyglądnięcia się niektórym tatuatorom. Kilka osób naprawdę zrobiło fajne prace, jednak większość jest daleko za większością polskich tatuartystów. W swoich port folio mają takie tatuaże, które my pokazujemy przestrzegając, jak można się okaleczyć…

Do tatuażu dnia wystawiło się kilkanaście prac. Pomimo tego, że Nasi chłopcy zrobili naprawdę dobre prace, kilka było też na bardzo wysokim poziomie. Na jury, największe wrażenie tego dnia zrobił tatuaż w klimatach Botha. Drugie miejsce zajął realistyczny „Joker”, robiony przez tatuatora z Zwickau (był na pewno jednym z lepszych na całej konwencji!). Trzecie miejsce zajął Bartek za swoja interpretację jaskółki Toffiego. Zdjęcie nie oddaje całego efektu, ale kolory naprawdę biły po oczach! Efekt rewelacyjny, a i nagroda bardzo cieszy!

Podsumowując. Konwencja nieco powyżej średniej, ale cieszy i nagroda, i zdobyte nowe doświadczenia. Także zawarte znajomości na pewno będą procentowały w przyszłości. Kilka osób obiecało przyjechać na Nasz krakowski Tattoofest. Bardzo się nim zainteresowali. Ponadto po raz kolejny przekonaliśmy się, że „cudze chwalicie, swojego nie znacie”.
Galerie zdjęć możecie zobaczyć na stronie KULTu:
www.indecity.pl/kult/site...ls.php?album=59

>